Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
,,Głuchy" Bóg. Rozważania

Głuchy Bóg. Rozważania
Motto
Z otrzymanego listu. Ostatnio wdałem się w nieco ostrą wymianę słów z czeskim zwolennikiem strony http://anioly-nieba.pl/ Gdy wkleiłem obrazek ze strony MINW dot. podpięć energetycznych (podałem też adres strony), dostałem odpowiedź iż jest Pan agentem rządowym, siejącym "dezinformację".
Na moje argumenty iż lepiej się modlić do Boga bezpośrednio ("jak chcę załatwić sprawę z szefem, to nie powierzam tego komukolwiek, gdyż nikomu poza mną nie będzie zależeć tak bardzo na tym czego ja chcę, nikt nie przedstawi tego jak ja będę chciał to przedstawić ,,smiley dostałem odpowiedź, iż Bóg nie ma czasu dla każdego (co jest kłamstwem), dlatego warto zwracać się do wszelakiej maści ,,pośredników"".
Odparłem, iż to nieprawda, gdyż sam Jezus zalecał w biblii by modlić się słowami ,,Ojcze nasz, któryś jest w niebie"" - by zwracać się do Boga, dostałem odpowiedź na to, iż kościół katolicki celowo chce wprowadzić w błąd ludzi.


Zastanawiamy się nad kwestią co z tymi osobami jakie nie będą chcieli słyszeć odpowiedzi Stwórcy.
Załóżmy że mówi ktoś modlitwę i jest tak niedorzeczną według kryteriów Boga, że Bóg udaje że jej nie słyszy.
Czy my teraz możemy założyć za E. Caycem że boska opinia jest taka?
Usłyszą MNIE. Zostaw to MNIE
Sam wielokrotnie w środowisku osób mających pamięć karmiczną spotkałem się z nielogiczną myślą, że ,,Bóg co prawda nie słyszy nas, ale spełnia nasze modlitwy.” Nie docierała do tak twierdzących myśl, że skoro Bóg ,,modlitwy spełnia, to najpierw musiał je usłyszeć”

[2013-09-26 10:56:30] Mirka:
W wielu religiach żywi bogowie i inni pośrednicy, archanioły, boscy namiestnicy i inni w mniemaniu modlących oczyszczają ich modlitwy, zwiększają sile modlitwy, mają takie chody u Boga że...są w stanie coś wyprosić. A taki mizerny człowieczek z USA czy Polski zwracający się do Boga bezpośrednio ma nieoczyszczoną modlitwę, nikt w tej modlitwie się nie stawi na jego wezwanie, nikt go nie usłyszy
a więc- modlitwa jest już w samym jej założeniu nieskuteczna, a więc zbędna.
Bóg zajęty.
Jak ci napisał ten pan
,,Bóg nie spełnia modlitw kierowanych do Niego bo są zanieczyszczone przez ziemskie namiętności-a gdy modlitwa pójdzie przez pośrednika Guru, Osobę Święta, lub jakieś bóstwo czy skrzydlatego anioła to wtedy do niego trafia, więc szuka się pośrednika..
Przychodzi modlitwa do Boga a on mówi ,,-Powiedzcie że mnie nie ma”
jak w dowcipie:
,,Ateista mówi Bóg nie istnieje
Po jakimś czasie umiera Ateista i trafia do piekła.
Rozgoryczony pyta o Boga o Jego wsparcie, o kolejne losy.
A Bóg rzecze do aniołów ,,A to ten ateista- jakby pytał powiedźcie że mnie nie ma...”
[2013-09-26 10:58:36] Sławomir Majda: Trzeba mieć w sobie ogrom prawdziwiej wiary, aby być ateistą. Najgorsze to ta pewność w głosie mówiącego że tak jest, że Boga nie ma.
[2013-09-26 11:00:26] Mirka: a to wiesz wypielęgnowany zracjonalizowany pogląd, bo modlił się modlił i nic, zero reakcji.
[2013-09-26 11:00:40] Sławomir Majda: presja gardłem na słuchaczy.
[2013-09-26 11:01:26] Mirka: więc promowana jest wiara że Bóg zajęty, aby było prościej. Pomyśl...jakby ktoś dopuścił możliwość że Bóg nie jest zajęty, to od razu osoba ma większy strach i oczekiwanie większej kary.
[2013-09-26 11:02:43] Sławomir Majda: No tak, jakie przysłowie mówi że ,,źle mają ci o których Bóg zapomniał ale ciężki los jest tych na których zwrócił swoją uwagę”. To masz też w Indiach. Tam dobry Brahma też jest tak zajęty ze inni bogowie zajmują się sprawami ludzi. Choć tam Bóg to słowo ,,Raba".

[21:54:44] Mirka: Oddaje istotę rzeczy
Ale tam jest że Boga nie ma...a potem Bóg mówi, aby ateiście jaki trafił do piekła powiedziano, że Go nie ma chociaż ateista już w związku z całą sytuacją (śmiercią )wie że Bóg jest. Jeśli uważają że nie ma czasu to się po Bożemu dostosuje do tego.
Naruszanie woli nie jest w Boskim guście. Nie widać aby jakoś powszechnie rzucał piorunami w ateistów, czy innych, którym nie po drodze istoty boskiego światła . ..A jeszcze popsuć wygodne marzenia że ,,nie ma czasu, że nie widzi, nie słyszy...”
Ingerencja Boska to naruszanie woli, jaką każda dusza otrzymała na początku istnienia,, zatem dostosowanie się do potrzeb mas.
A..nie chcą poznać Boga. Tym samym odgradzają się takim rozumowaniem, bo jak jedna modlitwa nie podziałała, druga...dziesiąta z tej samej tematyki, więc próbuje osobowość z Duszą na ślepo innych dróg- jak pośrednictwo.... i m.in. promowanie idei że Bóg jest niedostępny itp...
Bardzo ważne są intencje z jakimi się „idzie” do Boga, i o co Go prosi.
Bo czasem to wbrew woli Boga, a czasem Duszy...a niejednokrotnie opór już powstaje w samej osobowości. Np. ktoś prosi o kupno w okazyjnej cenie nowego domu, a osobowość ma przywiązanie do starego (bo te ściany, sąsiedzi, sklepik za rogiem).... I tak naprawdę nie chce go sprzedać...więc to co pokazuje Bóg odrzucają jako istota.
A potem mówi się - a to ten Bóg nie chce, by został sprzedany dom, więc nie sprzedaje lub Bóg nie ma czasu teraz...poproszę później....
Albo...radykalne Bóg to wymysł kapłanów- nic nikomu nie daje więc nie istnieje.
[22:03:33] Sławomir Majda: Pamiętam jak wkleiłem na forum rakowców modlitwę po której rak komuś znikł 3 dni, to napisano, ,,żeby im nie zawracać głowy, bo tam mają poważniejsze tematy.” Zrozumiałem, że chodzi o pielęgnowanie raka i ich chorowanie aż do rychłej śmierci.
[22:04:03] Mirka: Albo prosi licząc że Bóg nie przemówi, nie odpowie, nie wytłumaczy...Będzie robił tak by jego wartości były stałe, niezmienne
Człowiek też może robić wszystko by zaprzeczyć reinkarnacji...O to tak samo jak osoby poddające się regresingowi- gdy uznają obrazy za irracjonalne, głupie wymysły- nie będą nic widzieć...OSOBOWOŚĆ sama da sobie blokadę. Niczym tama
Bo blokada może powstać na różnych poziomach- na podstawowym jest tak, albo u osobowości, albo u Duszy albo u Boga...a jeśli u Boga to Bóg podaje przyczynę i sposób na uwolnienie.
Zazwyczaj to osobowość nie chce i ma dobre motywy by trzymać...Chociaż...zależy od istoty. Rozumiemy, że Bóg elastycznie dopasowuje się do oczekiwań społeczeństwa. Nawet jak jest mieszane- o różnych podłożach kulturowych.
Jest ciągły popyt na bogów, bo są ludziom potrzebni nadal bogowie
Tak samo jak na pośredników, świętych. Bogowie, bóstwa …..wręcz… wychodzi na to- przysłużają się dla dobra społeczeństwa. Tak samo jak zarządcy, policja a nawet i złodzieje. Ile to godzin ludzie modlą się do obrazków, posągów [nie uwzględniając często własnej Duszy- bo trzeba pokazać, że jeśli nie ma wyleczenia z raka to Dusza może oporować]. Poprosili by Stwórcę i w 3 dni, ba w 30 minut rak znika. A tak, cóż robiliby lekarze, farmacja? Pewnie zajęliby się sobą, uwolnieniem od własnych trosk....
Intencje, a także i oczekiwania i...stare przyzwyczajenia, zaplecze kultury. Ludzie pamiętający niewolę, dany ustrój do niego chcą wrócić. Pamiętny np. był jeszcze niedawno w Polsce sentyment do Cesarza Franciszka. Do tej pory ci co stali w kolejkach od 4-ej w nocy marudzą, że za komuny było lepiej. Przyzwyczajenia, schematy.
Nie jest do przyjęcia dla mas że Bóg JEST DOSTĘPNY, bo to porusza całą istotę.
A także...karze zweryfikować dotychczasowy system wierzeń, więc dla wielu jeszcze ...bezpieczniej jest odrzucić Głos Boga tłumacząc to dziełem Szatana, demona i Bóg wie kogo jeszcze...
Ale...by ludzie się zgodzili na to co Bóg powie...musi być jeszcze coś
Zaufanie że On nie wyprowadzi w pole...Wiesz pytają Boga a potem mówią że raczej to Szatan (demon, Duch itp.) przemówił, zwłaszcza gdy podważa to dotychczasową wiarę danej jednostki. A jeśli tak rzeczywiście jest to widzenia i słyszenia wszelkich proroków staro-testamentowych i nie tylko są wielkim zakłamaniem? Czy człowiek nie może słyszeć, widzieć, doświadczać Go jak oni?
Zaufanie- wypływa z Duszy i doświadczeń osobowości.
Zaufanie w Stwórcę i Jego wsparcie to część wiary w Boże intencje i chęć obdarowania przez Boga wszystkim co najlepsze, chęć przyjęcia od Niego wszystkiego dobrego.
Jednak świadomość, rozum, logika może przeczyć temu co Bóg może zaproponować na wiarę.
Dużo by dyskutować odnośnie stanu intencji osobowości i z osobna Duszy...A także i społeczeństwa jako całości jakie jest oświecone we wszelkich sprawach ale nie Boga którego traktują jako zabobon lub przepustkę do wiecznego życia, w kole karmy.
Środowisko- wychowanie, rodzice. Ile to dzieci jest tłumionych w wieku dziecięcym na swoje zdolności bo to brednie, bzdury by Bóg do nich przemawiał.
Ponadto blokuje nakładanie na dziecko doktryn religijnych, światopoglądów, czasem i wpadanie w jakieś sekty z osobowości ostatecznego wyboru
Dusza ma różne pomysły na życie....a osobowość po modlitwie, konsultacji z Bogiem może oprzeć się Duszy i powiedzieć ,,nie”
Albo ,,tak” w zależności od sytuacji
[22:45:27] Bartek: to dlatego nie powinno się negować tego czy tamtego bo to jest potrzebne innym do życia, funkcjonowania, i ciągle mówić be na wszystko bo np jest bałwochwalcze to życie traci się na wytykaniu i krytykowaniu, a nie żyje się na przykład w radości, bo uważa się że inni nie pozwalają na to nam
bo psują rzeczywistość
[22:46:20] Mirka: tak dokładnie
i co więcej chce się stawać narzędziem jakie nawróci, otworzy oczy
[22:46:45] Bartek: tak,
[22:46:48] Mirka: łatwo tworzy się misja
Bartek: miałem o misji tez pisać
[22:48:15] Mirka: bo to prowadzi do tego, że albo się człowiek wtedy poddaje i odchodzi albo próbuje z tym walczyć...
Czasem i do tyrani o chce zrealizować się własną wizję świata
[22:53:52] Bartek: tak ja czasem z kimś o tym gadam to oni uważają że poświęcając się dla innych, mając misje wtedy się naprawdę żyje, ważne tez by być zauważalnymi, poświecenia i misje są rożne, tylko gdzie tu własne życie, raczej podporządkowanie własnego życia innym i ideom
tak jest w społeczeństwie ze jak coś wielkiego zrobić to jesteś kimś

Kilka cytatów z Biblii o pośrednikach na drodze do Stwórcy

http://www.poznajpana.pl/index.php/2008/09/wspolczesne-balwany-i-falszywi-prorocy/
16. To mówi Pan Zastępów: Nie słuchajcie proroków, którzy wam przepowiadają: wprowadzają was w błąd; zwiastują wam urojenia swego serca, nie zaś to, co pochodzi z ust Pańskich.
17. Mówią stale tym, co uwłaczają słowu Pana: Będziecie zażywać pomyślności. Wszystkich zaś tych, co idą za popędem swego serca, zapewniają: Nie spotka was nieszczęście.
18. Kto bowiem stał w radzie Pana, widział i słyszał Jego słowo? Kto nadsłuchiwał Jego słowa i usłyszał je?
19. Oto nawałnica Pańska, gniew powstaje, burza szaleje, spada na głowę niegodziwych.
20. Nie ustanie gniew Pana, dopóki nie wykona On i nie urzeczywistni zamiarów swego serca. Przy końcu dni zrozumiecie to w pełni.
21. Nie posłałem tych proroków, lecz oni biegają; nie mówiłem do nich, lecz oni prorokują.
22. Gdyby stali w mojej radzie, głosiliby moje słowa mojemu narodowi i nawróciliby ich ze złej drogi oraz z przewrotnego postępowania.
23. Czy jestem Bogiem [tylko] z bliska - wyrocznia Pana - a z daleka [już] nie jestem Bogiem?
24. Czy może się człowiek ukryć w zakamarkach, tak bym go nie widział? - wyrocznia Pana. Czy nie wypełniam nieba i ziemi?
25. Słyszałem to, co mówią prorocy, którzy prorokują fałszywie w moim imieniu: Miałem sen, miałem sen!
26. Dokądże będzie tak w sercu proroków, przepowiadających kłamliwie i przepowiadających złudy swego własnego serca?
27. Zmierzają ku temu, by przez sny swoje, które jeden drugiemu opowiada, poszło w niepamięć moje Imię u mojego ludu, podobnie jak zapomnieli mego Imienia dla Baala ich przodkowie.
28. Prorok, który miał sen, niech opowiada swój sen! Kto miał moje słowo, niech wiernie opowiada moje słowo! Co ma wspólnego słoma z ziarnem - wyrocznia Pana.
29. Czy moje słowo nie jest jak ogień - wyrocznia Pana - czy nie jest jak młot kruszący skałę?
30. Oto dlatego się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy kradną sobie nawzajem moje słowo.
31. Oto się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy używają swego własnego języka, by wypowiadać wyrocznie.
32. Oto się zwrócę przeciw tym, którzy prorokują sny kłamliwe - wyrocznia Pana - opowiadają je i zwodzą mój lud kłamstwami i chełpliwością. Nie posłałem ich ani nie dawałem polecenia; w niczym też nie są użyteczni dla tego narodu - wyrocznia Pana.
33. A jeśli ten naród albo prorok, albo kapłan cię zapyta: Jakie jest brzemię Pańskie?, odpowiesz im: Wy jesteście brzemieniem, bo odrzuciłem was - wyrocznia Pana.
34. A proroka, kapłana czy lud - ktokolwiek powie "brzemię Pańskie", ukarzę wraz z jego domem.
35. Tak będziecie mówić każdy do swego przyjaciela i każdy do swego brata: Co odpowiedział Pan? lub: Co mówił Pan?
36. Nie wspominajcie już więcej "brzemienia Pańskiego", inaczej bowiem stanie się mówiącemu brzemieniem jego własne słowo, gdyż odwróciliście sens słów Boga żywego, Pana Zastępów, Boga naszego.
37. Tak należy mówić do proroka: Co odpowiedział tobie Pan? lub: Co mówił Pan?
38. Jeślibyście mimo to mówili: "brzemię Pańskie", to wtedy tak mówi Pan: Ponieważ używacie tego wyrażenia "brzemię Pańskie", mimo że wam zakazałem mówić "brzemię Pańskie",
39. dlatego podniosę was zupełnie i wyrzucę sprzed mojego oblicza, was i miasto, które dałem wam i waszym przodkom.
40. Okryję was wieczną niesławą, wieczną hańbą, która nigdy nie ulegnie zapomnieniu.

Inne już opinie w tej kwestii.
"W ciszy usłyszycie Głos Boga"
Od niejednego księdza usłyszałem, że w ciszy można usłyszeć Głos Boga. I jeszcze dodają - w głębi serca, żeby zabrzmiało bardziej tajemniczo. W zgiełku, w hałasie nie usłyszymy Boga, ponieważ Bóg nie lubi hałasu i przychodzi "w lekkim powiewie". A więc, aby usłyszeć Boga, konieczne jest stworzenie odpowiednich warunków lub po prostu znaleźć się w miejscu, gdzie są najlepsze warunki do skupienia uwagi na Bogu. Takim miejscem jest oczywiście Kościół, Kaplica. Ale może być też "cichy" kącik w domu.
http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=31&t=33463&sid=02abf99a2b67634085927a4c703f2fbc
1)Po czym konkretnie poznałeś, że jest to Głos Boga. Ja, Bogu zadałem już krocie pytań i wszystkie pozostają bez odpowiedzi. Mam taką naturę, że w wolnych chwilach, gdy idę z punktu A do B, prowadzę dialog wewnętrzny, ale nie z Bogiem, tylko z samym sobą. To znaczy zadaję pytanie, po czym usiłuję na nie odpowiedzieć. Zwracam się z pytaniami również do Boga, a także do Anioła Stróża i wielu świętych, jednak odpowiedzi w każdym przypadku są kreowane przeze mnie lub też pytania pozostaję bez odpowiedzi. Także moje wysiłki nawiązania jakiegokolwiek kontaktu ze światem nadprzyrodzonym kończą się fiaskiem. Czytam nieraz żywoty świętych. Chyba nie ma takiego świętego, który nie miałby wizji, objawień, wyraźnych znaków od Boga czy też charyzmatów. Wokół każdego z tych świętych działy się nadzwyczajne zdarzenia, cuda.
2) Moim zdaniem, nie powinnismy oczekiwac odpowiedzi, Bog dal nam niesamowity dar, ktorego nie potrafimy docenic, a juz na pewno zrozumiec - tchnal w nas zycie, dal nam wolna wole. Kazdy zdrowy czlowiek jest za nie odpowiedzialny. To kim jestem, jakim jestem lub jakim czlowiekiem sie staje, mam na mysli wewnetrznie przeobrazenia lub ich brak, zalezy tylko i wylacznie od nas samych. Dlatego wydaje mi sie, ze nie powinno oczekiwac sie, ze Bog bedzie do nas przemawial, ze uslyszymy Jego glos, ze bedzie mowil nam co i jak mamy robic. Owszem zgodze sie, ze wszechmogacy Bog, moze udzielic nam pewnych wskazowek i to wcale niekoniecznie, czy wylacznie wtedy kiedy bardzo o nie prosimy, ale czy mozna tego od Niego wymagac?
Jest pewien cytat, ktory bardzo mi sie podoba;
"Piekne sa rzeczy, ktore widzimy, jeszcze piekniejsze te ,ktore rozumiemy, lecz najpiekniejsze te, ktorych nie ogarniamy"
2a)Rozważając PŚ często zatrzymuję się nad tym wierszem:
DzAp 1.8 ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami
w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi. i tak myślę:
Boże ileż to już razy przeżywałem Święto Zesłania Ducha św.
a żadnej szczególnej mocy nie doświadczyłem. Zastanawiam się nawet nad tym czy obecnie w KK jeszcze możemy doświadczyć
takiego spektakularnego Zesłania Ducha św.?
Przecież mamy obecnie sakramenty jak Chrzest św., Bierzmowanie, Eucharystia, przez które, jak wierzymy zstępuje Duch św.
Pierwsi uczniowie jeszcze tego nie mieli, i może dlatego tak to przeżywali? dla umocnienia wiary. Czy ja dobrze myślę?
Chociaż w Kościele Zielonoświątkowym coś podobnego występuje. A także w Odnowie w Duchu św..
Jednak jak na moje rozeznanie to jest to zbyt hałaśliwe.
Przecież w ciszy usłyszycie Głos Boga
Mówią na to wylanie Ducha św. chociaż nie wiem dlaczego akurat wylanie a nie wlanie?
Może to ktoś wiarygodnie wyjaśnić?

3)Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:
W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie,
w ciszy i ufności leży wasza siła

4)Ps 42:3 Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
5)Właśnie gdy tak sobie rozmyślam słyszę głos Boga. Wierzę, że obdarzył mnie taką łaską, że mogę o Nim mówić, a przez to poznawać samego siebie. Mam takie swoje powiedzenie: w Boga wierzyć jest łatwo, trudniej uwierzyć w człowieka. I myślę, że to jest prawdą. Jeżeli nie uwierzymy, że jesteśmy stworzeni na obraz Boga i że mamy moc Ducha w sobie, nie będziemy mogli podążać za Światłością.

5)http://www.pl.amazinghope.net/jak-uslyszec-glos-boga/
6) Bóg przemawia przez ludzi pośredników

Przez proroka Izajasza, Pan powiedział: "Słuchaj i usłysz mój głos, uważnie obserwować i słuchać mojej wypowiedzi." (Iz 28,23)

7. Ma się jako osoba, karcenie, czy przez pośrednika każdego człowieka, które Bóg wybrał, to jest dla wszystkich, aby usłyszeć jego głos i słuchać.


Dodano : 03-08-2014 Przez: s_majda Przeczytano: 1297 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.