Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Choroba Saturna, melancholia, czarne słońce; intencje do przemodlenia

Spisała: Małgorzata Kulupa

Kwestie techniczne dotyczące idei oraz budowania zdań przy pracy z intencjami.
Art ,,800 intencji do oczyszczenia” Link
,,Budowanie obszernych Intencji i modlitw. Rozmowa Skype o technice " Link 
,,Schemat 1 zdaniowy do intencji. " Link
Słowo (--nie) dodane przy pracy z intencjami do jakiegoś słowa oznacza, że warto je wymienić jako przeciwieństwo lub a nawet samodzielnie już w trakcie znaleźć i wypowiedzieć dowolne synonimy jakie się nasuwają na myśl razem z ich przeciwieństwami. 
np. -- bycia biedakami, chorymi dobrze jest powiedzieć również z jego przeciwieństwem
--bycia biedakami, chorymi, --nie byciabiedakami, chorymi
Pozwala to od razu maksymalnie szeroko ruszyć dany wzorzec w odmiennych aspektach, również w jego przeciwieństwie. Warto też wiedzieć- że Dusze często myślą, twierdzą, że one nie mają takich przeciwnych wzorców np. że nie są bałwochwalcami jak w danym przypadku (danym słowie).
Inny przykład:
Dusza kobiety zaprzecza byciu kiedyś złą matką. Więc dodanie tu słowa przeczenia - nie bycia złą matką pozwolić jej może na zrozumienie stanu w jakim się znajduje. 
Bycie złą matką, --nie bycia złą matką--
"-Ależ skąd nigdy w życiu! To przecież są nie moje wzorce. To co ja robię jest moją prywatną sprawą".[-Nader często mówi lub myśli o sobie dusza.]
1. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że jeżeli lęk i złe samopoczucie trwają długo, jest to melancholia
2. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że my i inni poszukujemy przyczyn zabójczego smutku oraz lekarstwa na niego u nas i innych, u Boga i nie tylko
3. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że płacz stał się nam pożywieniem, z oczu jak woda łzy płyną
4. Naszego a przez nas cudzego lamentowania m.in. po utracie wszystkiego
5. Naszego a przez nas cudzego doświadczania stanu depresyjnego - znanego przez stulecia pod nazwą melancholii.
6. Naszego a przez nas cudzego bycia gnębionymi przez długotrwały smutek, zniechęconymi do życia, nie posiadania apetytu, cierpienia na bezsenność, nie odczuwania radości oraz naszego popadania w taki stan bez powodu, a nawet naszego uciekania od czarnej rozpaczy w samobójstwo.
7. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, że o zdrowiu i zachowaniu człowieka decyduje stan równowagi między czterema różnymi płynami ustrojowymi, wypełniającymi ciało
8. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że zły nastrój powoduje u nas i u innych nadmiar czarnej żółci - po grecku melan chole.
9. Naszej a przez nas cudzej świadomości, że za patrona melancholii uznano boga Saturna (w mitologii greckiej - Kronosa), którego syn Zeus odebrał mu władzę, wykastrował go i strącił do Tartaru, tam zakuty w kajdany czeka, aż rządy uzurpatora przeminą i że z tego powodu zatracił radość życia, pogrążając się w melancholii oraz naszego naśladowania takich i podobnych postaci
10. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że długotrwały smutek dotyka najczęściej ludzi o usposobieniu ponurym i refleksyjnym, zaś ludzi z natury wesołych dosięgają różnego rodzaju manie.
11. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że wszyscy niezwykli ludzie wyróżniający się w filozofii, polityce, poezji i sztuce są/nie, muszą być/nie melancholiczni.
12. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że gnębią nas i innych napady złego nastroju, płakania nawet w chwili największego triumfu
13. Naszego a przez nas cudzego cierpienia jak i jako geniusze, doświadczania, że zwykłym chorym na tę dolegliwość przypisywano nieprzeciętną mądrość
14. Naszego a przez nas cudzego cierpienia m.in. na melancholię i doświadczania, że inni uznają ją za jedną z wielu chorób psychicznych, mających siedlisko w mózgu.
16. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania jak i jako typowy melancholik, że na jawie nie jesteśmy w stanie spożytkować swego umysłu, sen zaś nie uwalnia nas od trwogi, umysł nasz jest przyćmiony, lęki zawsze wybudzone, nie mamy dokąd uciec przed własnym lękiem
17. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że nic nie działa na melancholika lepiej od stanu szczęśliwego zakochania.
18. Naszego a przez nas cudzego wyjeżdżania w cieplejsze strony, zwłaszcza wczesną wiosną i późną jesienią dla wyleczenia z depresji, melancholii m.in. jako kobiety, u których objawy depresji sezonowej występują kilkakrotnie częściej niż u mężczyzn.
19. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że ludzi dotkniętych depresją, melancholią zaczęto postrzegać jako opętanych przez złe duchy.
20. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że melancholia została uznana za rodzaj manii.
21. Naszego a przez nas cudzego jak i jako chorzy na melancholię, depresję trafiania do azylów dla chorych psychicznie m.in. tworzonych przy klasztorach derwiszów
22. Naszego a przez nas cudzego jak i jako chorzy na melancholię, depresję słuchania muzyki, przymusznia się do zabaw oraz wąchania przyjemnych zapachów oraz doświadczania, że rozmaite istoty przymuszają nas do takich i rozmaitych terapii i radości na siłę
23. Naszego a przez nas cudzego jak i jako chorzy na melancholię, depresję doświadczania, że w Europie, gdzie wiedza starożytna i odkrycia arabskie mieszały się w chrześcijańskim tyglu, finezyjne terapie przybierały czasem bardziej toporny kształt.
24. Naszego a przez nas cudzego jak i jako chorzy na melancholię, depresję doświadczania usuwania czarnej żółci bezpośrednio z głowy, m.in. poprzez trepanację czaszki i ręczne czyszczenie mózgu ze szkodliwej substancji.
25. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że stan ducha melancholika kojarzy się z medytacją i modlitwą, a te dwie czynności prowadziły prostą drogą do świętości.
26. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że w średniowieczu i nie tylko melancholików uznawano za chorych umysłowo, a w tym czasie ludzi, którym Bóg odebrał rozum, postrzegano jako bezgrzesznych (nie odpowiadali ze swe czyny) oraz naszego postrzegania tak siebie i innych
27. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że skoro melancholik za życia dostępował zbawienia, narodziła się moda na udawanie depresji.
28. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że walczące z siłami nieczystymi sądy inkwizycyjne, przed którymi stawały głównie oskarżone o konszachty z szatanem kobiety, uznawały je za niewinne, gdy dowiodły, że to nie diabeł sprawuje nad nimi władzę, lecz po prostu cierpią na melancholię, a więc depresja ratowała życie i pozwalała zgodnie z dominującymi ideami nieustanne kierować myśli ku śmierci.
29. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że melancholia jest zaburzeniem teraz bardziej powszechnym, niż dawniej bywało, a przyczyną tego są samowola i rozwiązłość, które nazywa się dzisiaj melancholią
30. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania że Kościół katolicki, uczeni odrzucili akceptację depresji i znów poczęli zgłębiać jej tajemnice.
31. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że renesans przyniósł Europie niespotykany wcześniej wysyp geniuszy, często gnębionych napadami smutku, powstało wówczas nawet pojęcie "szału melancholicznego", pchającego wielkich artystów do tworzenia arcydzieł.
32. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że melancholia jest naszą radością, a niepokój jest naszym wypoczynkiem
33. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że chorobę powoduje... nadmiar nauki, a antidotum to upusty krwi oraz ciepłe kąpiele.
34. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania , że "nie ma nic słodszego, nic bardziej przeklętego, nic smutniejszego, jak melancholia"
35. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że stany depresyjne są jedną z najistotniejszych sił, kierujących ludzkim życiem, a ich przyczyny mogą być we wszystkim, co dotykało człowieka: złym dzieciństwie, problemach w młodości, nieszczęśliwych miłościach, kłopotach ekonomicznych itd.
36. Naszego a przez nas cudzego robienia czegokolwiek, by przez zajęcie uniknąć melancholii
37. Naszego a przez nas cudzego dziedziczenia tej choroby melancholii, depresji po przodkach.
38. Naszego a przez nas cudzego uznania za siedlisko melancholii śledziony (po angielsku spleen).
39. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że długotrwały smutek jest wynikiem złej pracy śledziony, a słowo "spleen" stało się określeniem specyficznego stanu ducha.
40. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, przejawiania, powodowania, że depresja dotyka ludzi, gdy coś zaczyna źle funkcjonować w ich organizmie.
41. Naszego a przez nas cudzego naprawiania zepsutej maszynerii ciała za pomocą: kamfory, chininy, preparatów fosforowych, związków arsenu, środków przeczyszczających i wymiotnych oraz: zimne i ciepłe kąpiele, wysiłek fizyczny, długi sen, a nawet częste stosunki płciowe a także wstrząsami za pomocą przykładanych do głowy elektrod, zawierających ładunki elektrostatyczne, a także zażywając opium.
42. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, powodowania, że w dobie romantyzmu depresja stała się bardzo pożądaną przypadłością, gdyż epokę kształtowała wizja "Cierpień młodego Wertera" Goethego: dotknięty melancholią bohater wybrał samobójstwo, nie mogąc znieść bólu istnienia oraz naszego naśladowania takich i podobnych postaw
43. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, powodowania, że szerzyła się na początku XIX w. moda na kluby samobójców, skupiające pragnących śmierci desperatów, a ideowy romantyk, jeśli miał pecha i melancholia się go nie imała, musiał umieć ją symulować.
44. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przejawiania psychoz strachu przed szaleństwem, które ogarniały spodziewające się dziecka młode matki, w efekcie czego popadały one w długotrwałe okresy przygnębienia, po porodzie smutek nie mijał, a wręcz się pogłębiał.
45. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, powodowania, że jako antidotum na depresje poporodową zalecano odpoczynek, zdrową dietę i odcięcie się od źródeł zmartwień, a niektórzy medycy proponowali też terapię niekonwencjonalną, polegającą na stymulowaniu łona kobiety silnym strumieniem wody, mającym doprowadzić je do rozładowującego nerwowe napięcie orgazmu.
46. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, powodowania, że nie starano się walczyć z depresją u kobiet w okresie menopauzy, bo uważano przygnębienie osób starszych za naturalne i zalecano poddanie się swemu wiekowi, a ich postać została naznaczona znamieniem czasu, a narządy płciowe cechą niepłodności
47. Naszego a przez nas cudzego zażywania/nie na depresje i melancholię oprócz licznych ziół, proszek z rogu jednorożca, oraz alkohol (w stężeniu ok. 18 proc.) jako dodatek do rozmaitych antydepresantów
48. Naszego a przez nas cudzego chorowania na psychozę maniakalno-depresyjną, depresję -skomplikowaną chorobę psychiczną, którą trudno zdiagnozować m.in. bo pozostaje jedynie bólem duszy, przed którym trudno uciec.
49. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, że obraz czarnego słońca jest jednym z tych obrazów (związanych ze smutkiem, melancholią, a także wyobraźnią katastroficzną), które towarzyszą człowiekowi od zawsze, posiada znaczenie w kulturach i wierzeniach pierwotnych ,a symbolika czarnego słońca (tzw. Sol niger) istnieje w tradycji alchemicznej oraz w psychologii głębi
50. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że w kulturze europejskiej istotną rolę w upowszechnieniu tej metafory odegrały również teksty biblijne m.in. że „w dniu Pana [a więc w dniu sądu i zmartwychwstania] słońce będzie zaćmione”
51. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że symbol czarnego słońca odnaleźć można w wiedzy astronomicznej i astrologicznej, której początków upatrywać należy w starożytności — czarne słońce było bowiem chętnie łączone ze zjawiskiem zaćmienia i zachodu słońca (co prowadziło niejednokrotnie do utożsamiania go z księżycem), a także z Saturnem (w systemie starożytnym była to planeta najbardziej oddalona od słońca, a zatem mroczna i chłodna, szybko uznana za planetę melancholii 
52. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce — jako metafora rozpaczy i samotności człowieka w porzuconym przez Boga świecie — występuje również słynnej Mowie wypowiedzianej przez umarłego Chrystusa ze szczytu kosmicznego gmachu o tym, że nie ma Boga
53. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, przejawiania,że typowy melancholik, z łokciem wspartym na kolanie i podbródkiem w otwartej dłoni, rozmyślający nad smutnym losem człowieka i pogrążony w głęboko religijnych medytacjach.
54. Naszego bycia pośród istot, przybierających jedynie melancholijne pozy po to, by zwrócić na siebie uwagę, bycia jak i jako śledziennik trawiony czarną żółcią — gdzie melancholia nie jest przygodnym stanem, ale raczej istotą życia
55. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce nie jest tylko substytutem wypalenia, rozpadu, ale jednym z tych elementów, które dają świadectwo głęboko przeżytemu smutkowi
56. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że słońce — jest poszarzałe, jakby skrofuliczne, a jego promienie nie są w stanie ogrzać żadnego organizmu, nie potrafi rozbudzić w nas witalności.
57. Naszego a przez nas cudzego poszukiwania słońca potężnego, jasnego, oślepiającego jak i jako cierpiący na tajemniczą chorobę, sprawiającą, że „nikniemy w oczach” „życie uchodziło z nas i uciekało przez jedną z tych niewidzialnych szpar, których pełno w człowieku”
58. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce przynosi rozczarowanie, jest naznaczone śmiercią, choć jest to śmierć będąca rewersem życia, śmierć, która musi się wydarzyć, by życie mogło zmartwychwstać, powrócić.
59. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że w wyobrażeniach i wierzeniach ludów pierwotnych słońce łączyło w sobie dwie funkcje: dawcy życia oraz przewodnika po świecie mroku i śmierci.
60. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że pierwsza fukcja wynikała zarówno z pamięci o uranicznym pochodzeniu słońca (w tym sensie było ono postrzegane jako bóg stworzyciel), jak i z przeświadczenia o jego zbawczej mocy, a druga była z kolei pochodną zawłaszczania przez kult solarny kolejnych sfer życia ludzkiego — także tych, które tradycyjnie powiązane były w bóstwami tellurycznymi, wegetacją oraz śmiercią.
61. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że obraz zachodzącego słońca zaczęto kojarzyć z  wędrówką przez świat zmarłych, natomiast słońcu wschodzącemu przypisywano właściwości soteriologiczne.
62. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że „Bóg to słońce” ze wspomnień solarnego kultu, starożytności rzymskich oraz celtyckich oraz że słońce (dające światło i życie) jest tożsame z Bogiem miłującym swe stworzenie.
63. Naszego a przez nas cudzego kultu babilońsko-syryjskiego Kronosa (boga planety Saturn) i greckiego Heliosa, a nawet Mitry 
64. Naszego a przez nas cudzego utożsamiania słońca z osobą Chrystusa — zanik jasności słońca (czarne słońce) tłumaczymy nieobecnością Jezusa, która jest zapowiedzią nieszczęścia i zagłady
65. Naszego a przez nas cudzego przekonania, doświadczania, że kiedy pokazuje się czarne słońce to wszystko jest skończone i że musimy przygotować się na śmierć.
66. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce jest zatem słońcem apokaliptycznym, sygnalizującym  „koniec świata” i towarzyszący mu sąd nad śmiertelnymi, a nawet interpretowania metafory czarnego słońca jako „obrazu śmierci Boga”
67. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, oczekiwania, że ,,wszystkie światy lecą to na dół, to w górę — człowiek każdy, robak każdy krzyczy: „Ja Bogiem” — i co chwila jeden po drugim konają — gasną komety i słońca. — Chrystus nas już nie zbawi — krzyż swój wziął w ręce obie i rzucił w otchłań. Czy słyszysz, jak ten krzyż, nadzieja milionów, rozbija się o gwiazdy, łamie się, pęka, rozlatuje w kawałki, a coraz niżej i niżej — aż tuman wielki powstał z jego odłamków — Najświętsza Bogarodzica jedna się jeszcze modli i gwiazdy, Jej służebnice, nie odbiegły Jej dotąd — ale i Ona pójdzie, kędy idzie świat cały.,,
68. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że (czarne) słońce zostało porównane do „konającego oka”, a księżyc uznany za „cień zmarłego słońca” 
69. Naszego a przez nas cudzego dostrzegania w gasnącym, czarnym słońcu duchowy niepokój oraz metafizyczną samotność
70. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że człowiek jawi się jako istota zagubiona w bezbrzeżnym chaosie, pozbawiona nadziei na zmartwychwstanie, oszukana zarówno przez innych ludzi (na pomoc których nie może liczyć), jak i samego Boga.
71. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, przejawiania, że skonfrontowani z nieskończonością, której nie potrafimy objąć czy też przeniknąć, popadamy w „stan głębokiej melancholii lub obłędu
72. Naszego a przez nas cudzego przeświadczenia, zgodnie z którym świat — zżerany przez robaka rewolucji — dąży ku nieuchronnej zagładzie i to właśnie symbolizuje czarne słońce
73. Naszego a przez nas cudzego głoszenia takich i podobnych twierdzeń, że: „Widzę ją całą czarną, obszarami ciemności płynącą do mnie, wieczność moją bez brzegów, bez wysp, bez końca, a pośrodku jej Bóg, jak słońce, co się wiecznie pali — wiecznie jaśnieje — a nic nie oświeca”
74. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce jest to słońce, które niby jaśnieje w mrokach niezgłębionej nocy, ale jednocześnie nic nie potrafi
75. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce to niepokój egzystencjalny (samotność, zagubienie, być może zwątpienie w sprawę, której się poświęciliśmy), dramat metafizyczny (przeświadczenie, że żyjemy w świecie opuszczonym przez Boga) oraz historiozoficzna katastrofa.
76. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce to z jednej strony gasnące bądź zachodzące słońce jest metaforą upadku dziejów, skarłowacenia historii, z drugiej — informacją o wiecznej nocy, która zapadła po ukrzyżowaniu Chrystusa i może być utożsamiona z działalnością szatana, diabła
77. Naszego a przez nas cudzego przekonania, że słońce od mąk straszliwych Jezusa przykryło się nocą
78. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że „topos «słońca wśród ciemności» […] to jedna z najciekawszych i najbardziej ekspresywnych figur tego, co zostało nazwane «pustą immanencją», identyfikacją ze śmiercią. Przedstawia zagładę utrwaloną przez przenikliwe światło […], przez dziwną, suwerenną jasność”
79. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce informuje o konieczności walki zbrojnej, ale jego, naszym, cudzym prawdziwym celem jest wykorzystanie ludzkich słabości do przeciwstawienia się Bogu
80. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że z jednej strony mamy wiec Boga utożsamianego ze słońcem, z drugiej — szatana, który zbuntował się niegdyś przeciwko boskiemu porządkowi i poniósł dotkliwą klęskę, z punktu widzenia szatana niekończąca się kara za czyn, na który się odważył, jest niesprawiedliwa 
81. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że Lucyfer wraz z innymi zbuntowanymi aniołami był niegdyś słońcem, głoszącym chwałę Boga — bunt oraz kara doprowadziły do tego, że słońce zgasło, w konsekwencji metafora czarnego słońca staje się metaforą o charakterze deskryptywnym i odnosi się do szatana jako boskiego przeciwnika.
82. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce to ślad obecności tego, co złe i niepożądane w ludzkiej doczesności — z tego punktu widzenia historyczny porządek świata, którego ofiarą staje się jako niedoskonały, sprzeczny z wartościami etycznymi.
83. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce to świat pogrążony w wiecznym mroku, niedający się raczej potraktować w kategoriach kenosis — ciemność nie jest tu bowiem elementem dobrowolnego, a więc zbawczego wyrzeczenia się Boskiego światła (nie może być więc traktowana jako czas próby, pozwalający na przyszłe odrodzenie), ale jego opozycją
84. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce to symbolika ukazywania świata, w którym mrok zwyciężył z ocalającą mocą słońca. światem pogrążonym w ciemności bądź co najwyżej w „świetle zachodzącego słońca”
85. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że księżyc uznany jest za „umarłych słońce”.
86. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że słońce ma dwie funkcje: pierwsza z nich związana jest z żywiołem dziennym; druga — dająca o sobie znać po zachodzie — dotyczy wędrówki słońca przez noc i daje możliwość porównania go do księżyca
87. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że obraz czarnego słońca to „wyobrażenie zbieżne z ideą nigredo i putrefactio, z wyobrażeniem stanu śmierci
88. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce w alchemicznej tradycji, zgodnie z którą w słońcu kryje się element mroczny, czarny, często łączony ze słonecznym cieniem, a Alchemicy wyobrażali sobie zresztą wielokrotnie słońce jako coś czarnego, dzięki czemu zyskiwało ono w ich oczach na złożoności, stawało się połączeniem przeciwstawnych zasad życia, co przekształca się w fuzję świadomości (Sol = Słońce = dzienna zasada bytu) oraz nieświadomości (Sol Niger = „anty-słońce” = nocna zasada bytu 
89. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce nie jest utożsamiane z całkowitą negatywnością — jest raczej traktowane jako konieczny element, w którym człowiek musi się zanurzyć, by się odrodzić i powstać do nowego życia. Za cień słońca uznawano także lunę, czyli księżyc — będący w tradycji alchemicznej emanacją siły komplementarnej wobec mocy słońca
90. Naszego a przez nas cudzego wzywania słońca, a nawet Boga, by zgasło: Do krwi, złote słońce! do krwi, słońce! Ty, ostatnie słońce, we krwi gaśnij! […] — słońce, gaśnij!: „Nad naszą mogiłą / Wzejdzie słońce, lecz nie mówcie ludowi”
91. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że motyw czarnego słońca pojawia się w konfrontacji człowieka z historią (na ogół krwawą i tragiczną)
92. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, obawy, że słońce szczerniało jak węgiel” niepodzielnie królujący nad głowami zesłańców
93. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że egzystencjalna rozpacz sprawia, że zachodzące, gasnące słońce jawi nam się jako znak ostatecznej samotności człowieka w świecie — jest to zarówno samotność człowieka pośród innych ludzi, jak również samotność metafizyczna, wynikająca z poczucia, że jest się porzuconym bądź zapomnianym przez samego Stwórcę.
94. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że zmierzch bądź zupełny zanik promieni słonecznych stanowi często ekwiwalent negatywnych emocji związanych z upadkiem państwa.
95. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne Słońce jest postrzegane jako obiekt będący uosobieniem Boga, dający wewnętrzną siłę wiedzy, jego promienie docierają tylko do wartości duchowych ludzi, promienie pochodzą z gór północy (Kharsak Kurra), będących niezbadanymi i tajemniczymi dla ówczesnych.
96. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce jest powiązane z bogiem Quetzalcoatlem i jego przenikaniem w Zaświatach przez zachodnie drzwi po jego codziennym przejściu na niebie.
97. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że dla Meksykanów były dwa słońca, młode Słońce i starożytne Mroczne Słońce.
98. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że niektórzy uczeni uważają mitologiczne Czarne Słońce za pradawne pochodzenie kobiet, zarówno grobowiec jak i łono, w ten sposób jedność jednolicie integruje nieświadomość, śmierć, a jednocześnie oczekuje płodności
99. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że Aztekowie kojarzyli przejście Czarnego Słońca z jego nocną wędrówką przez podziemny świat z wizerunkiem motyla, który z kolei jest archetypowym symbolem transcendentnej duszy, transformacji i mistycznego odrodzenia a także widziany w postaci przerażającej bogini ziemi Itzpapalotl, "Obsidian Butterfly", która pochłaniała ludzi podczas zaćmienia Słońca, podczas gdy podziemia Azteków były wiecznym miejscem zamieszkania dusz.
100. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że podziemie składa się z dziewięciu warstw, pierwszym poziomem była powierzchnia Ziemi, która również miała wejście lub twarz gigantycznej ropuchy, która pożerała zmarłych i dała dostęp do pozostałych ośmiu niższych poziomów,d zmarłych zajmowały dziewiąty poziom znany jako "Mictlan Opochcalocan"
101. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że związek z nocnymi elementami przypisuje się także bogu Tezcatlipoce, synowi pierwotnego boga Ometeotla, który był bogiem dualności, takich jak światło i ciemność, a czarny Tezcatlipoca, jak go nazywano, był jednym z Pięciu Słońc stworzenia stworzonego przez ludy Nahua; panował nad północą, Ziemią, nocą, czarami i sądami
102. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że bóg słońca Huitzilopochtli przebywał w podziemiach w nocy, przekazując światło zapomnianym duszom, jednak zażądał od krwi ludzkiej zapłaty za swoje zadania, przed jego nocnym wysiłkiem, Huitzilopochtli towarzyszył od zenitu do ustanowienia przez Cihuapipiltins, dusze kobiet, które zmarły podczas porodu, które następnie pojawiły się ponownie jako zmierzchowe ćmy na Ziemi
103. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że w scenach archeologicznych Pierzasty Wąż pokazuje mężczyznę z czarnym słońcem w żółtym słońcu,w ten sposób wirowanie słońca i czarnego słońca pokazuje skrzyżowanie kół z zaciemnionym ruchem, w którym cztery czarne promienie wychodzą z czterech żółtych promieni, które odnoszą się do czterech głównych punktów i czterech czwartych, reprezentują zarządzanie utrzymywane przez bogów nad ludzkością od jej początków, jak również roczną rotację niebios i władcy w wielkim tańcu zwanym "Mitotiliztli", który odtwarza wygląd koła.
104. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że w tradycji alchemicznej i hermetycznej słońca (symbol Sun.svg) są używane do symbolizowania różnych pojęć, podobnie jak słońce w astrologii m.in. słońca mogą odpowiadać złotym, citrinitas "transmutacji srebra w złoto" lub "pożółknięcia świadomości księżycowej", generatywnym męskim zasadom, wizerunkowi "króla", Apolla, ognistego ducha lub siarki, boskiej iskry w człowieku, szlachetności lub nieskazitelności, a powtarzające się obrazy konkretnych motywów słonecznych można znaleźć w postaci "Ciemnego" lub "Czarnego Słońca" lub zielonego lwa pożerającego słońce
105. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że Sol niger (czarne słońce) może odnosić się do pierwszego etapu alchemicznego magnum opus, nigredo (czernienie), a w tekście opisanym Marsilio Ficino opisane są trzy słońca: czarny, biały i czerwony, odpowiadający trzem najczęściej używanym alchemicznym etapom kolorystycznym. Z Sol Niger pisze:
Ciało musi zostać rozpuszczone w najsubtelniejszym środkowym powietrzu: Ciało jest również rozpuszczane przez własne ciepło i wilgoć; gdzie dusza, środkowa natura trzyma księstwo w kolorze czerni w szkle: to, co czerń Natury starożytni Filozofowie nazywali głową wron lub czarnym słońcem.
106. Naszego a przez nas cudzego doświadczania, przekonania, że czarne słońce służy do rozjaśnienia rozkładu ciała, zaciemnienia materii lub rozkładu
107. Naszego a przez nas cudzego używania symboliki, artefaktów czarnego słońca jak i jako Gouadzi, żywi bogowie, bóstwa, władcy, a także noszenia takich symboli w naszej energetyce oraz kodowania ich innym
108. Naszego a przez nas cudzego odczuwania melancholii, depresji na skutek sprzeniewierzenia się Bogu, a także jako skutek bycia/nie władcą, tyranem, despota, siejącym destrukcję zabójcą, żołnierzem, którego boją się inne istoty i omijają z daleka, a także na skutek zamknięcia naszego serca na boże światło i miłość
109. Naszego, a przez nas cudzego postrzegania czarnego Słońca jako obiektu będącego uosobieniem Boga, dającego wewnętrzną siłę wiedzy
110. Naszego, a przez nas cudzego wierzenia, przekonania, promowania, twierdzenia, doświadczania, przejawiania, że promienie czarnego słońca docierają, docierały tylko do wartości duchowych ludzi, oraz, że pochodzą, pochodziły z gór północy (Kharsak Kurra), będących niezbadanymi i tajemniczymi dla ówczesnych
111. Naszego, a przez nas cudzego powodowania, doświadczania, przejawiania, że symbole czarnego słońca były używane m.in. przez germańskie plemiona m.in. Allemanów z pierwszego tysiąclecia naszej ery, oraz używali go także Frankowie i plemiona bawarskie
112. Naszego, a przez nas cudzego powodowania, doświadczania, przejawiania, że czasami w centrum symbolu czarnego słońca znajdował się znak swastyki, a liczba promieni w symbolach wahała się od 5 do 12 i miała symbolizować energię słoneczną, a same promienie miały pochodzić od tzw. rzymskich swastyk strzałkowych


Dodano : 04-02-2018 Przez: s_majda Przeczytano: 265 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.