Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Reiki. Uwalnianie się od reiki jest dla mnie dość trudne i wyczerpujące.
Autorem tekstu jest Mirek
Uwalnianie się od reiki  jest dla mnie dość trudne i wyczerpujące...
Odłożyłem wiele spraw życiowych aby to zrobić. Robię to już drugi raz od nowa.
Jest tam prawdopodobnie mechanizm samoodnawiania wkodowany w energie.
Nie napiszę tutaj jak zostało to zrobione ale jest bardzo przemyślne.
Jeśli ktoś chce dokonać sukcesu to należy dążyć mocno i z bardzo, bardzo mocnym postanowieniem wyjścia z reiki ( i podobnych).
 
Afirmuję praktycznie cały czas w czasie dokonanym:
Wyszedłem z reiki z pomogą Jedynego Boga Miłości-Boga Stwórcy- Boga Wszystkich Dusz.
Wspólnie z moją duszą z całą moją istotą wyrzekłem się reiki.
``Bóg Miłości, Bóg poprzez swoją Miłość obdarzył i obdarza mnie wspanialszymi energiami i darami, co odczuwam w życiu tu i teraz wraz z moja duszą i całą moją istotą``.
To afirmacja pomiędzy modlitwami. Po jakimś czasie stosowania afirmacji przeradza się ona w pieśń jako odczucie, nie muszę jej wymawiać, śpiewa się samo.
Zaznaczam, że w afirmacji nie wystarczy samo słowo "Boga". Rozszerzenie jest niezbędne.
Robię więc to wyjście i idzie mi dość mozolnie, od poziomu woła ciągnącego wóz z wieloma rzeczami wysoko w pionie (bagaż obciążeń) w głębokim błocie. (Ttak mi się pojawiło jako wizja, gdy zapytałem Boga Miłości-Stwórcę Wszystkich Dusz, na jakim etapie uwalniania jestem).
Teraz jestem jak konik co ma małe skrzydełka i próbuje podskakiwać z wozikiem już z mniejszym bagażykiem.
Uwolnienie sie od reiki (dla mnie) to nie jest jak twierdzą mistrzowie gest ręki, lub kilka modlitw "hooplasa! i cyk!". Jest to proces, a do tego wymagający dużej żmudności i samokontroli.
Nie można odpuścić nawet na 1 dzień. Im bardziej było się zaangażowanym w reiki tym ciężej może odbywać się proces oddawania, lecz jest to i tak sprawa indywidualna zależna od wielu, wielu innych czynników. Innym może pójść lżej np. jeśli dusze mają dobrą podstawę karmiczną ( w uproszczeniu chodzi o zgromadzoną dużą ilość zasług w poprzednich inkarnacjach w stosunku do zebranych obciążeń/błędów karmicznych).
Tym bardziej proces ten jest złożony i trudny gdy miało się inne inicjacje.
Ilość odczuwanych (subtelnie) przebiegów energii czyszczącej od Boga jest wielokrotna, ponawiana, do tego dochodzi stopniowo poszerzenie świadomości (przynajmniej u mnie) czym reiki było I czym jest. I nie tylko reiki, ale również inne szkoły/kierunki energetyczne - inicjacyjne. Po 2 miesiącach zacząłem odczuwać subtelną lekkość, której wcześniej nie czułem.
Jednocześnie z oddawaniem reiki dobrze jest oddać intencje Bogu - Stwórcy Wszystkich Dusz dotyczące buddyzmu. Tych intencji jest trochę i oddawanie szło mi mozolnie. Nie ma się co dziwić, w końcu Mikao Usui wywodził się ze środowiska buddystycznego jest tu więc zjawisko samowspierania i samoodnawiania się reiki (przynajmniej u mnie tak było).  
Usui NIE był katolickim kapłanem, jak to sobie kościół (albo jego odnogi) chciał zawłaszczyć czy przysposobić, wystarczy dobrze poczytać historię.
Jednocześnie zdarzają się inicjujący, co przed inicjacją śpiewają pieśni maryjne całymi grupami i inne podobne pieśni i udziwnienia przypasowujący do swojego wyznawanego egregoru religijnego.
Mamy wówczas do czynienia z podwójnym pomieszaniem energii wkodowanej w duszę a także również w ciało fizyczne. Nazywam toenergiami powiązanymi, gdyż nastąpiło ich wkodowanie równoczesne podczas inicjacji.
W takiej sytuacji należałoby oddać również dany rodzaj egregoru religijnego i warto robić to również w trakcie oddawania reiki, zarówno poprzez modlitwę jak i przez oddawanie intencji. Poza tym, to z reguły wszyscy mieliśmy wkodowanie w egregor chrześcijański już od momentu chrztu więc nawet jeśli oddawaliśmy ten egregor wcześniej, to warto ponowić modlitwy uwalniające.
 
A skąd mamy wiedzieć czy mamy jakieś energie powiązane z inicjacją reiki?
Bardzo prosto, wystarczy zapytać swojego inicjującego w jakiej jest religii i jaką wyznaje, bo to jest różnica. Mógł być przez rodziców ochrzczony a może być wyznawcą wisznu, kryszny, ramy. Może też swoją religię ukrywać...
 
W międzyczasie uwalniania od reiki mogą zdarzać się próby korupcji naszej duszy i narzucania swoich poglądów nam przez inne osoby, co będą prezentowały różnorakie teorie, aby odwieść nas od uwalniających działań. Najczęściej mogą zdarzać się argumenty dotyczące zdrowia i samouzdrawiania poprzez reiki, oparte na bardzo płytkim pojmowaniu życia, świata itd. Mniej więcej coś w stylu "to jest metoda samouzdrawiania, a co służy zdrowiu jest dobre...", to jest nagminny argument.
Najlepiej takim osobom (i ich duszom) natychmiast przebaczać, bo są zwyczajnie wyzadaniowane (przez podłączone do ich dusz i energetyki inne istoty/energie) i osoby te najczęściej są podpięte w dany egregor i działają dla niego bezwolnie, czego nie są świadome więc przebaczenie dokonuje się  prawdziwym uśmiechem praktycznie w jednej chwili a zaraz najlepiej powierzać te osoby ( i ich dusze) Bogu Miłości wraz z tych osób podczepieniami, co dziać się może w jednej krótkiej chwili, w jednym błysku myśli.
W ten sposób odcinamy kolejne próby ingerencji w naszą decyzję o uwolnieniu od reiki i energii powiązanych.
 
Trzeba dodać, że jak ktoś miał jakieś inicjacje na różne płomienie, lub w Uniwesralną swiadomość kosmiczną, to ma więcej pracy.
 
Osoby, które miały tylko 1 stopień reiki, prawdopodobnie będą miały znacznie łatwiej uwolnić się od tej energii.
 
Życzę wszystkim powodzenia w drodze do wolności.
 
Inne artykuły dotyczące uwalniania się od reiki szukamy w tym dziale pod hasłem Reiki.
 
 
 
 
 

Dodano : 22-08-2018 Przez: s_majda Przeczytano: 241 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.