Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Dawno nie widzieliśmy się Boże – modlitwa

Witaj Boże
Dawnośmy się nie widzieli.
Przebaczyłem sobie to, że trochę unikałem osobistych spotkań z Bogiem. Przebaczyłem to, że ciążył mi brak osobistego kontaktu z Bogiem.
Przebaczam sobie to, że wiedzę o Bogu zasłoniła mi finezyjna symbolika dogmatów oraz pedantyczny formalizm. Przebaczam wszystkim, którzy nie mają cienia wątpliwości wobec własnej ortodoksji, nawet tej bałwochwalczej. Przepraszam Boże za to, że oczekiwałem mniejszego wsparcia od Ciebie niż od Jezusa, od Maryji, od Ducha świętego.
Przebaczam wszystkim przez których działania, ja sam nie widziałem Boga, nie spotkałem samego Boga. Zwracam wolność i przebaczam wszystkim, którzy kiedykolwiek na jawie i we śnie nawiedzali mnie z informacjami, że oni są bogami, bóstwami, cieszącymi się z bałwochwalczych spotkań ze mną. Pozwalam im wszystkim odejść z miłością do Boga.
Przebaczam wszystkim, którzy twierdzili, że Samoistnego Boga można spotkać jedynie w godzinie własnej śmierci a i to nie zawsze. Dałeś Boże życie mnie i innym, zatem zapraszam Ciebie na stałe do mojego życia, do mojego domu. Poszę też o Twoją odczuwalną obecność.


Opublikowano: 06/01/2016
Autor: s_majda


Komentarze

Dodaj komentarz

Ten wpis ma 8 komentarzy

  • s_majda pisze:

    12.  naszego i cudzego obchodzenia/nie rozmaitych m.in.świąt i odprawiania/nie misterium m.in na cześć/nie rozmaitych lingamów, jego twórców i właścicieli m.in. poprzez/nie wielokrotnie boskie/nie, bałwochwalcze /nie manifestowanie/nie, rodzenie/nie, materializowanie/nie, dawanie/nie lingamów z naszego i cudzego ciała oraz rozmaitych siddhi – mocy publicznie i w odosobnieniu, w tajemnicy i jawnie m.in. jako rozmaici bhagawani, mistrzowie, bóstwa, guru  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    13.  naszego bycia/nie m.in. rozmaitymi bhagawanami, mistrzami niebiańskimi, guru, bogami, bóstwami, żywymi bogami m.in. materializującymi/nie z łatwością [-nie] lingamy, złoto, przedmioty i rozmaite moce urzeczywistnienia, moce duchowe, moce Siddhi, cuda i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    14.  naszego przekonania, że oglądanie/nie na własne oczy manifestacji lingamu przynosi/nie ogromne/nie, żadne/nie błogosławieństwo/przekleństwo i że każdy, kto zobaczy/nie wyłaniający/nie się z ust czy dłoni mistrza lingam na własne oczy, zostaje/nie uwolniony/nie, uwikłany/nie z konieczności/w konieczność inkarnowania/nie, od karmy/nie i doznaje/nie oświecenia/nie, kolejnych/nie uwikłań/nie,  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    15. naszego doznawania rozkoszy i innych pozytywnych doznań przy macaniu, dotykaniu i oglądaniu rozmaitych lingamów a w tym naturalnych i min. wotywnych, męskich, kamiennych, drewnianych 

    16.  naszego przekonania, że błogosławieństwo/ przekleństwo/nie lingamu działa/nie jedynie/nie/ na tych, którzy mistrzowi i aśramowi dochowają/nie fundamentalnej/nie wierności/nie i nigdy/nie/zawsze już nie porzucą/nie guru – dawcę i właściciela lingamów  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    17. naszego prężenia i manifestowania lingamów wielkich, malutkich i takich po samo niebo z wszelkich powodów a w tym dla much, owadów, ptaków, dzieci, kobiet, mężczyzn, kosmosu  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    18. posiadania, tworzenia, dotykania lingamów będących min filarami niebios, bramami oświecenia, dostawcami i wszelkich rozkoszy 

    19. naszego przekonania, że pomawiając/nie mistrza, guru lingamu o jakieś kuglarstwo/nie, oszustwo/nie oraz którzy opuszczając/nie mistrza lingamu w czasie jego starości/nie ,chorób/nie nigdy/zawsze nie wyjdziemy/nie z światów piekieł  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    20.  naszego przekonania, że moce Siddhi związane/nie z pokazywaniem, dotykaniem, ukazywaniem/nie lingamów mają /nie wielką/nie, żadną/nie moc selekcjonowania/nie ludzi w zależności/nie od ich reakcji/nie i postawy/nie wobec mistrza lingamu,zjawiska, a granica rozdzielenia/nie biegnie/nie pomiędzy zbawieniem/nie a unicestwieniem/nie w piekłach  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    21.  naszego przekonania, że zagwarantowanie/nie wyzwolenia/nie od inkarnacji nie oznacza/nie, że wszystkie/nie osoby, które oglądały/nie, dotykały min. manifestacje lingamu nie pojawią się/nie w inkarnacji fizycznej/nie ponieważ Bodhisattwowie, którzy przychodzą/nie z własnej/nie woli na Ziemię przyjdą/nie z pewnością/nie, by dokończyć/nie swą/nie pracę/nie zbawiania/nie ludzi/nie, wyzwalania/nie LDIBT żyjących/ nie na Ziemi w okowach/nie materialnych/nie więzów  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    22.  naszego przekonania i wiary, że lingamy bóstw i samców, lingam jako taki jest/nie symbolem Absolutu (Brahmana), świata Jedni, Jedności, z którego wyłania się /nie wielość/nie, różnorodność/nie oraz że lingam to symbol/nie Boga, a  kontemplując/nie, używając/nie lingam możemy/nie odkryć/nie, poznać /nie wszystkie/nie tajemnice/nie Wszechświata, a nawet Boga, naszego i cudzego istnienia/nie, przyczynę/nie wszystkiego,życia i nie tylko  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    23.  naszego przekonania, że wszystko/nie w naturze/nie jako swoją/nie matrycę, prawzór/nie ma/nie lingam i że nie istnieje/nie nic/ wszystko/nie we wszechświecie, co w strukturze, wibracji nie byłoby/nie lingą, bo ona/nie stanowi/nie „podstawę”/nie budowy/nie wszechświata (Brahmandy),a kontemplacja/nie, używanie/nie lingi jest nie jak brama/nie do świata ducha, świata duchowowści/nie, światów astralnych/nie, brama do nieba/piekła, brama do boskości/nie, brama do Boga, brama do oświecenia/upadku, brama do wyjścia z inkarnowania/nie, rozgrzeszenia/nie, brama do odkupienia/nie, namnożenia/nie naszych i cudzych grzechów, do oczyszczenia/nie z karmy i grzechów, wyzwolenia/nie z materii  i nie tylko oraz naszego i cudzego dośw. (-nie)tego skutków

    24. naszego bycia symbolami zjednoczonych penisów i pochew Yoni i lingamów, bycia ich uosobieniami jak te stawiane w świątyniach 

    naszego przekonania, że lingam to kształt/nie materialny/nie m.in. całego Ducha Kosmosu, jednak zrzutowany/nie z wielowymiarowego oryginału w trójwymiarową przestrzeń jako symboliczne „złote jajko” rodzone/nie przez wielkich Awatārów w całej /nie historii ludzkości, a kształt lingi, rysunek i nie tylko lingi to rzuty/nie przekroju/nie budowy Wszechświata w czasie/nie od jego powstania/nie, poprzez/nie całą/nie ewolucję/nie Kosmosu, aż do zaniku/nie Wszechświata w pierwotnym/nie punkcie, w Bindhu
    naszego nowatorskiego podchodzenia do seksualności własnej i cudzej do lingamów, i pochew, do ust i odbytów
    .naszego i cudzego natykania się, spotykania, poszukiwania, wynajdowania, znajdowania w różnych zakątkach świata we wszystkich wymiarach naszej i cudzej egzystencji oraz naszego zajmowania się, sprawowania kultu, obrządku, ceremonii rozmaitych min. płodności, Yoni i lingamów m.in. jako kapłani m.in. pudżari, guru, Lingayati – strażnicy, dzierżawcy, opiekunowie oraz naszego odprawiania m.in. Pudży -nabożeństwa, Abiszekamy (obmywania) i nie tylko oraz naszego przekonania, że Pudża jest metodą odnalezienia Sacrum
    .naszego całkowitego zatracania się i całkowitego angażowania w ceremonie lingamów, a także śpiewania /nie, słuchania/nie, tworzenia /nie rozmaitych mantramów, bhadźianów- pieśni mi.n. duchowych, religijnych, wzniosłych, natchnionych oraz naszego wdychania/nie, wąchania/nie zapachu, dymu kadzidełek, palonej kamfory oraz naszego przekonania, że symbolizuje/nie to doszczętne/nie spalenie/nie ego (małej jaźni) w ogniu mądrości i pozwala/nie nam/nie i innym/nie to na całkowitą/nie koncentrację/nie m.in. przez lingamy i Yoni na Jednym, Jedynym Bogu i Jego Mocy Duchowej i nie tylko
    .naszego brania udziału/nie min. w praktykach Rāja (Rādża) Jogi po pudży oraz kontemplacji/nie/medytowania/nie nad lingamami i Yoni i naszego błogosławienia innych rozmaitymi lingamami, pochwami m.in poprzez kładzenie/nie innym ich na głowy oraz naszego błogosławienia innych w imieniu m.in. twórców, właścicieli, materializatorów/nie lingamów m.in Śiwa-Śakti (Shiwa-Shakti), Awatāra i innych bosgów oraz naszego przekonania, że błogosławieństwo lingą, pochwą jest/nie duchową/nie inicjacją/nie przyjęcia/nie pod opiekę boga m.in. Siwy, Siakti, Durgi, i innych bogów, bogiń i nie tylko oraz jest powrotem na drogę do boga-bóstwa oraz że ma/nie potężną moc dla nas i dla innych, uwalnia/nie z chorób na poziomie fizycznym/nie, psychicznym/nie i duchowym/nie, uwalnia min od karman, od karmy, wzorców,
    .naszego bycia błogosławionymi rozmaitymi lingamami, inicjowanymi na wyznawców, wiernych lingamów min. Siwy i innych bogów i nie tylko oraz uczestniczenia/nie w pudży, praktykowania/nie mantram m.in. Om Namah Śiwāya i nie tylko, praktyki/nie duchowej/nie, próbowania/nie zbliżyć się/nie do Boga m.in. za pośrednictwem/nie lingamów i nie tylko
    .naszego przekonania,że lingam jest/nie żywy/nie i trzeba/nie o niego dbać/nie, by żył/nie, bo inaczej znika/nie, zostaje/nie utracony/nie w przykrych/nie okolicznościach/nie, zdarzeniach/nie oraz że lingam zmaterializowany/nie czy zrodzony/nie rośnie/nie, zmienia sie/nie – może rozmaicie m.in. zmienić/nie kolor, pojawiają się na nim i w nim m.in. znaki, kształty geometryczne, struktury czy postaci, które tez się zmieniają/nie
    . naszego przekonania,że lingam wibruje/nie, błogosławi/nie, daje/nie rozmaicie dla LDIBT i każdy dostaje/nie to, co potrzebuje/ nie oraz w uzdrawiająca/nie moc wody, mleka, miodu obmywających/nie wszelkie lingamy oraz naszego spożywania/nie/, picia/nie m.in. takiej wody obmywającej lingamy, a także stopy żyjącego/nie Sādhu, Boskiego Guru, Awatāra, Zbawiciela Ludzkości i min. innych bogów oraz naszego oglądania, dotykania rozmaitych lingamów dla naszego i cudzego cudownego/nie uzdrowienia/nie
    .naszego przekonania,że lingi stanowią/nie podstawę kultu/nie Śiwy (Shiwy), i innych bogów, Boga/nie, Absolutu, który wszystko przenika/nie we wszystkim się zawiera/nie, jest bezforemny/nie, ponadczasowy/nie. Lingamy roztaczają szczególny Krąg Światła, Pokoju, Ciszy, Miłości, Uzdrowienia/nie
    . naszego przekonania, że moc Lingamu jest/nie potężna/nie, wzrasta/nie wraz z odbiorczością/nie, podatnością ucznia, wyznawcy, czciciela Siwy i innych bogów, oddziaływuje/nie na rozmaite przedmioty i ich ruch, że zakres działania jest bliski, daleki, nieskończony, potrafi/nie ochronić/nie przed śmiercią, stabilizować/nie na dużą/nie skalę/nie sytuację społeczno-polityczną, doprowadzić/nie do radykalnej/nie zmiany/nie w regionie położonym/nie kilka tysięcy kilometrów i nie tylko od miejsca celebracji/nie intencjonalnej pudży
    .naszego przekonania,że raz na kilka tysięcy lat/nie pojawiają się/nie istoty, które obdarowane/nie są przez Boga/ i innych bogów nie Łaską/nie min. publicznej/nie manifestacji/nie Lingamu i nie tylko z własnego ciała za pomocą/nie własnej/nie woli
    .naszego przekonania, że Lingi w ciele/nie Awatāra Wisznu i jego inkarnacji i u innych ludzi i ich Dusz (Bodhisattwa, Paighambara) tworzą się/nie, bo wziął/nie na siebie/nie karman (los) innych/nie stworzeń oraz że Linga przez 9-10 miesięcy jak dziecko/nie w łonie matki dojrzewa/nie w ciele, przemieszczając się/nie wzdłuż całego tułowia by w Wielką Noc Mahā-Śiwa-Ratri przez usta/sie narodzić się/nie dla świata, dla uczniów i wielbicieli Doskonałego Mistrza Duchowego
    .naszego przekonania,że materialna/nie postać Lingamu krystalizuje się/nie krótko/nie przed jego urodzeniem/nie przez Siddhę guru-bóstwo męskie [przez usta lub odbyt], a wcześniej ten Święty Kształt jest/nie energetycznie i duchowo obecny/nie w ciele/nie Awatāra, dojrzewając/nie, rozwijając się/nie m.in. jak płód /nie dziecka i powoduje/nie specyficzne dolegliwości i objawy swej bytności/nie
    .naszego przekonania, oraz promowania posiadania wiedzy i doświadczeń że materializowane lingamy dzielą się/nie na ciemnoniebieskie (granatowe) Śwayambhu, złociste Bańa oraz białe lub krystalicznie przeźroczyste Itara Lingi i nie tylko takie a fizyczne na kamienne, drewniane, plastikowe oraz na zwykłe jakie ma zwykle każdy samiec, mężczyzna
    .naszego przekonania,że im więcej LDIBT ogląda/nie, wierzy/nie w narodziny/nie, materializacje/nie, ściągnięcia/nie lingamów, to lepszy/nie, gorszy /nie będzie los planety i wszystkich ludzi oraz że uczestniczenie/nie w pudżach i abiszekamach, gdzie błogosławi się/nie zmaterializowanym/nie lingamem sprowadzi/nie, ściągnie/nie, wybłaga u bóstwa, guru, min. Sziwy pokój w świecie i zjednoczenie ludzkości
    . naszego świętowania/nie, czczenia/nie nocy/nie Mahā-Śiwa-Ratri m.in. przez wielbienie Boga, Pana Śiwa, modlitwę, śpiew, taniec, rytuały i duchową kontemplację oraz przyjmowania błogosławieństw Pana Śiwa (Jahwah, Allāh, Mahādeva, Brahman
    jako uczniowie i wielbiciele
    Naszego czczenia i kontemplowania rozmaitych min. lingamów które dzielą się/nie na ciemnoniebieskie (granatowe) Śwayambhu, złociste Bańa oraz białe lub krystalicznie przeźroczyste Itara Lingi i nie tylko takie a fizyczne na kamienne, drewniane, plastikowe oraz na zwykłe jakie ma zwykle każdy samiec, mężczyzna
    .naszego i cudzego poszczenia, głodzenia się, poszczenia/nie oraz stosowania specjalnych ćwiczeń i diet, by doświadczyć łaski Boga Dawcy Życia, a nawet rozmaitych bóstw, półbogów, asuru, guru, boskich matek, mesjaszy, wiedźm m.in Siwy i nie tylko ich oraz naszego ograniczania naszego snu, bezsenności, wymuszonego/nie czuwania/nie, zmiany rytmu naszej i cudzej pory aktywności i snu, by dostąpić/nie m.in łask oraz naszego kosztowania/nie, spożywania/nie Prasadam, pokarmu ofiarowanego Bogu, bóstwu, guru, bogu, bogom oraz naszego dostosowywania się/nie i naszego trybu/nie życia/nie do obrządków, kalendarza świat i przejawień, wytycznych rozmaitych religii, a także do rozmaitych bogów, półbogów asurów, guru, boskich matek,wiedźm, mesjaszy i nie tylko
    .naszego przekonania,że m.in nierdzewne/nie i nie tylko takie słupy lingamiczne, lingamy są/nie stworzone/nie gdzieś/nie w Niebiosach i przywiezione/nie na Ziemię przez wyższe/nie, kosmiczne/nie Istoty, przez Boga, bóstwa i nie tylko

     

  • s_majda pisze:

    Natrętnie pojawiło mi się wspomnienie filmu TV z Chin, na którym pokazano produkcję jajek gotowanych w moczu. Możliwe, że oba tematy jakoś są powiązane. Handlowiec zbiera w tym celu mocz chłopięcy w szkołach podstawowych. Dziewczęcy jakoś nie ma uznania. Całą noc gotuje się 500 jaj w zalewie z moczu. Rano kiedy jaka stwardnieją, ich skorupki są tłuczone ale nie zdejmowane, i już na ulicy w rozrzedzonej zalewie gotowane dalej. Przechodnie idąc do pracy, kupują sobie po kilka sztuk ciepłych jajek. Na koniec reportażu francuski redaktor skosztował takie jajko. Po jego wypluciu, skomentował tylko, że miało smak i zapach moczu.

  • s_majda pisze:

    Dla uwolnienia się od skutków podobnej przypadłości jak kult lingamów, warto zrobić intencje dotyczące budowy samego własnego fizycznego lingamu. I jego używania do celów rozmaitych. 

  • Anonim pisze:

    Złoty członek, czyli najstarsza złota biżuteria na świecie.Odkrycia dokonano w 1973 w pobliżu Warny w Bułgarii. Pochówek ma ok. 6500 lat. Na cmentarzysku znaleziono w sumie ponad 3000 złotych artefaktów o łącznej wadze 6 kilogramów. http://archeowiesci.pl/2012/11/01/najstarsze-miasto-europy/

     

  • s_majda pisze:

    Co prawda Wikipedia za architektami hinduskimi, opiniuje to inaczej, ale Śikhara pasuje do tematu przewodniego tego art. w kontekście lingamu bóstwa Wisznu. Sikhara[  ang.]– to zwieńczenie świątyni hinduistycznej stylu północnego, z wieżą w kształcie iglicy nad najważniejszym jej sanktuarium. Śikhara kształtem symbolizuje szczyt góry, płomień ofiarny oraz słup ofiarny ołtarza wedyjskich ceremonii. Na południu Indii odpowiada jej wimana.

    Styl nagaraW północnoindyjskim stylu architektonicznym nagara, śikharę zwieńczała śikha (kok na czubku głowy). Szczyt sikhary reprezentował symbolicznie szew strzałkowy i guz ciemieniowy na kości ciemieniowej czaszki. Zachodzi tu analogia do ciała ludzkiego: przez brahmarandhrę – otwór w szwie strzałkowym, atman opuszczać miał ciało fizyczne, dążąc do połączenia z brahmanem.

     

  • s_majda pisze:

    Link Możemy rozbudować te intencje o ,,usta, kobiece genitalia tzw. Yoni, oraz odbytnice”.  Niektóre środowiska cenią sobie przecież nie tylko lingamy, ale inne części ciała obdażają czcią, promują kult. Jak w tym przypadku wykonują odlewy min. z czekolady, złota itp. 

     

  • s_majda pisze:

    Jedna z wersji opowieści o św Napletku mówi, że Maria (matka Chrystusa) przezornie nosiła ją przy sobie przez całe życie, by później jej syn mógł pojawić się przed Ojcem w fizycznej i duchowej pełni. Inna, że przed śmiercią przekazała ją apostołom. Jeszcze inna zaś, że akuszerka schowała ją w alabastrowym słoju ze słodkimi wonnościami i przekazała swojemu synowi, handlarzowi pachnidłami, by nigdy go nie sprzedawał. Widocznie kupiec jednak nie posłuchał mamy, bo jak mówi legenda, słój ów znalazł się później w rękach Marii Magdaleny, która przekazała go dalej, a reszta to już historia. https://www.religie.424.pl/wstydliwa-relikwia,854,article.html

  • Małgorzata Krata pisze:

    Tak mnie dziś naszło, że przepłakałam pół dnia temat pośrednictwa w kontaktach z Bogiem. Wyobraziłam sobie, gdyby Bóg np zechciał usiąść ze mną przy stole i co ja bym zrobiła albo gdyby usiadł na przeciwko mnie twarzą w twarz i jak ja bym się zachowała; świadomość i nawet domniemanie popełnienia wtedy gafy, a nawet nie w pełni wykształcona umiejętność zachowania się w boskim towarzystwie już od razu powoduje pewien rodzaj zamknięcia się na Boga. Dalej pomyślałam sobie, że może takie spotkanie spowodować jakieś uczucie dyskomfortu, speszenia, onieśmielenia, lęku albo i paraliżu w zachowaniu, że oto siedzi obok sam Bóg, który jest tak Wielki i Potężny i wszystko wie i może, a ja wraz z Duszą tacy przy nim maleńcy i splamieni i głupi. Niektórych poważnie sparaliżowałoby siedzenie przy stole z królową angielską, a co dopiero z Bogiem. To co napisałam nie musi być wcale prawdą, że spotkanie Boga może spowodować dyskomfort, bo to może być jedynie cały zestaw przekonań, w każdym razie do oddania i przepracowania. Często pojawia się pragnienie aby już teraz, zaraz zacząć rozmawiać z Bogiem i to byłaby pełnia szczęśliwości. To prawda, że to stan i dążenie do niego to spełnienie. Wydaje mi się, że każdy przypadek jest inny i to Bóg wie i umie przewidzieć jaki byłby tego skutek. Powiedzmy Bóg przychodzi, dosiada się do stołu a tymczasem Dusza zamiast czuć się dobrze i komfortowo to albo zwiewa czym prędzej, chowa się do szafy albo robi się blada czy doznaje przysłowiowego „zawału”. No i co by wniosło takie spotkanie, chyba tyle, że Bóg by się pośmiał albo co gorzej sama Dusza miała znów poczucie winy, że nie dała rady. Bóg jest obecny cały czas ale z pewnych przyczyn też za pewne woli się nie przejawiać i tu nie jest tylko problem braku gotowości na to, ale i innych uwikłań o których każdy ma świadomość jak np. bałwochwalstwo.