Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Plazma dla roślin w ogrodzie -bez gansów

W dniu 11-04-2017r. po raz pierwszy tej wiosny skosiłem trawnik przed domem, który urósł na wysokości 10-15cm. Mieszkam w górach i okres wegetacji roślinności zaczyna się znacznie później. Koszenie wykonałem w grubym zimowym ubraniu, ok. 2-3 tygodnie przed sąsiadami, u których trawniki są jeszcze maleńkie. Przez 3 miesiące, od odkrycia że tak można, lałem plazmę na przyległy teren z przedłużaczy z wyłącznikiem- diodą. Kładłem przedłużacz na wewnętrznym parapecie okna, i plazma którą widzę gołym okiem, ściekała na ogród po elewacji. W budynku jest wiele podobnych rozdzielaczy z diodami, co oddziałuje na całą okolicę, tak że gleba świeci złotą plazmą do głębokości ok. 4 m. W budynku przy magravie stoją 4 pojemniki z podstawowymi gansami. Poprzez działania magrava energia gansów również oddziałuje na rośliny i okoliczną przyrodę. Z uwagi na okres pozimowy nie prowadzę jeszcze żadnych prac w ogrodzie.  
Co Bóg pozwoli zamanifestować w ogrodzie w tym roku, tego jeszcze nie wiem. Nie spodziewam się jednak mrówek wielkości taboretu, truskawek jak arbuzy.

P. Keshe promuje wylewanie gansów na pola, ale nie mówi się o czystej plazmie lanej bezpośrednio jak w moim ogrodzie na grunt. Wg. Andrzeja Pietrowskiego wody gansowe dodawane do wody podawanej roślinom, wyczerpują się po ok. 2 tygodniach. Czas trwania plazmy wylanej z przedłużacza na przyległy teren powinien być znacznie dłuższy. W obu przypadkach działanie wody deszczowej i gruntowej powoduje wypłukiwanie plazmy i substancji gansowych z gleby. 


Dodano : 11-04-2017 Przez: s_majda Przeczytano: 1286 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.