Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Czakra gardła; modlitwa

Autorka Natalia Wawrowska

Proszę Boże, otwórz moje serce, otwórz moją duszę.
Przebaczyłam sobie to, że bałam się mówić, wysławiać, że chowałam przed światem mój głos, moje myśli i uczucia, że je tłumiłam je w sobie bez możliwości ich uzewnętrznienia. Przebaczyłam sobie to, że bałam się reakcji innych istot, innych ludzi na moje słowa, moją osobę, uczucia, na wszystko co robię. Przebaczyłam sobie to, że nieprzytomność i strach kierowały moim życiem i moją duszą a nie miłość Boga, jego wsparcie, światło. Proszę Boże, cofnij wszystkie tego negatywne skutki.
Przebaczyłam sobie to, że nie wiedziałam jak właściwie wyrazić siebie i moją duszę, że często brakowało mi odwagi, siły by mówić to co myślę, co czuję. Przebaczyłam sobie to, że wielokrotnie prowadziłam ze sobą nawet puste dialogi wewnętrzne, rozmowy co by było gdyby..., co by się stałoby gdyby..., że ciągle gdybałam, zamiast wcielać swoje zamiary w życie. Przebaczyłam sobie to, że zwykłe uwagi, komentarze innych istot wywoływały u mnie lęk, strach, poczucie winy, nawet jeśli nic źle nie zrobiłam. Przebaczyłam sobie to, że nie potrafiłam przyjmować krytyki, że brałam ją za bardzo do siebie, zamiast logicznie i świadomie podejść do problemu. Przebaczyłam sobie to, że targały mną niewypowiedziane emocje a w tym, żal, niemoc, złość. Pozwalam sobie by Bóg Dawca Życia oczyścił teraz mnie, moją duszę od wszelkich zalegających emocji, słów i uczuć. Przebaczyłam sobie to, że nie potrafiłam mówić z miłością, spokojnie. Przebaczyłam sobie to, że unosiłam swój głos, że krzyczałam, że jak inni mi bliscy wrzeszczałam nawet w swoich myślach, tworząc tym samym rany w moim gardle, w czakrze mojego gardła.
Akceptuję tylko i wyłącznie światło i miłość w sercu i w czakramach, akceptuję to, że nimi wyrażam swoje myśli, uczucia przez moje cudowne gardło, przez moją kochaną czakrę gardła.
Wiem, że mogę bezpiecznie mówić, wypowiadać się bez lęku, że nie musi być on w moim sercu, w moim głosie - oddaję ci z go z pokorą Boże. Nie muszę zamartwiać się ponad miarę, niepotrzebnie jakie będą konsekwencje słów wypowiadanych przeze mnie, dopóki mówię miłością. Dopóki miłość wyraża się przeze mnie i przez działania mojej duszy jestem bezpieczna, bezpieczna jest moja kochana dusza.
Akceptuję to, że z łatwością, lekkością i radością mówię, wyrażam siebie, słowa i energie mojej duszy, że robię to twórczo i z miłą chęcią. Akceptuję to, że czakra gardła ma ma połączenie energetyczne z gruczołami tarczycy, i z przytarczycami i wpływa na funkcjonowanie mojego gardła, tchawicy, oskrzeli, migdałów, strun głosowych, przy tym są one zawsze wolne od chorób, dolegliwości. Akceptuję to, że z łatwością komunikuję się z innymi istotami, duszami, że doskonale słyszę ich słowa do mnie kierowane. Miłość jest we mnie obecna i wyrażam ją tak, że inni również rozumieją doskonale co mówię i co mam im do przekazania - jestem przy tym z moją duszą niewinna i czysta. Akceptuję wszelką kreatywność, twórczość w moim życiu, wszelkie jej przejawy w moim życiu.
Akceptuję to, że ja i moja dusza jesteśmy zawsze pewne siebie, ugruntowane w Bogu i materii.
Potrafimy z moją dusza być asertywne, mówić ``nie`` kiedy nie chcemy czegoś wykonać, kiedy nie widzimy w owym działaniu sensu i nie musimy w związku z tym czuć jakiegokolwiek poczucia winy; wiemy przy tym z moją duszą, że nie musimy spełniać oczekiwań innych, że nie musimy być cudzymi złotymi rybkami, zawsze gotowymi na zawołanie innych istot. Wiemy i akceptujemy to, że zawsze mówimy, wyrażamy siebie a nasze słowa mają moc twórczej realizacji.
Używam z moją duszą świadomie swoich słów, aby w przyszłości przyniosły im pozytywną manifestacją doświadczeń, materializację pragnień, potrzeb, marzeń.
Przebaczyłam sobie to, że spotykałam rodzinę, ludzi, istoty, które nie chciały mnie słuchać, które nie szanowały moich słów, moich uczuć, przez które przyblokowałam czakrę mojego gardła.
Przebaczyłam tym wszystkim, którzy nie pozwalali mi się swobodnie wyrażać, swoich myśli, pragnień, reagując na nie śmiechem, kpiną. Przebaczam im teraz całe zło i pozwalam odejść z mojego życia.
Jestem zawsze otwarta na swój wewnętrzny głos, na intuicję, na boskie podpowiedzi. Jestem zawsze przebojowa, dynamiczna, szczera i radosna. Wprowadzam swoje marzenia w życie, lekko łatwo, za pomocą każdej modlitwy kierowanej do Boga, za pomocą moich własnych niewinnych działań, zgodnie z planem Boga Stwórczej Siły Miłości. Akceptuję, że ja i moja dusza mamy piękny głos dany od Boga do wyrażania siebie, swoich emocji, odczuć, słów, pragnień.
Dziękujemy Ci Boże za wszystko co uczyniłeś po wysłuchaniu tego dekretu, dopowiedz proszę Boże co jeszcze mamy w sobie zmienić na lepsze.


Dodano : 12-08-2017 Przez: s_majda Przeczytano: 19 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.