Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Miłość do Boga i własnej Duszy – rozmowa

Waldemar, 22:22 (22-06-2019r) Kiedy się wrzuci Boga, półboga i Archanioła do jednej modlitwy (zrobiłem to nieświadomie, naprawdę) to czy podziała?
Małgorzata, 22:23Na zasadzie Bogu świeczkę a diabłu ogarek. Może zależy czy się Bóg nie obraził, że poszło potraktowanie równorzędne. Bóg został umniejszony tak czy siak. Nikt ci nie odpowie jaki był konkretnie skutek. Mógł przymknąć oko albo też się obraził.
Waldemar, 22:31Bóg jest Nieskończony, myślę, że nie można obrazić Nieskończoności, może jakiś Jej aspekt, ale ten aspekt też jest nieskończony tak jak Nieskończona Miłość albo.. Srogość. Bóg był wymieniony na pierwszym miejscu, ale wtedy działo się masę rzeczy i to namacalnych w wymiarze fizycznym i jak zwykle mogłem liczyć tylko na siebie przynajmniej w wymiarze fizycznym.
Małgorzata, 22:35Jak ktoś nie ma świadomości to jest to wytłumaczenie przecież. Tylko czy Duszę to usprawiedliwia?
Waldemar, 22:40To ja podjąłem taką decyzję i to jest jedynie mój wybór, w modlitwie nawet podniosłem ten temat oczywiście poprosiłem o wybaczenie dla Nas Obojga, ale jeśli ktokolwiek z Nas ma cierpieć biorę to na siebie.
Sławomir Majda 22:41Masz mocną klatę... nie boisz się garba...
Waldemar, 22:42Dusza jest moim dzieckiem i moim obowiązkiem jest się Nią opiekować. Dziękuję :)Już wiem czemu temat handlu ludźmi zawsze był mi tak bliski
Tomasz, 22:43Prosba o przebaczenie i jednoczesne branie odpowiedzialności za dwoje?
Agnieszka, 22:50Dusze by się ośmiały, mówiąc na nas nędzne robaki, co wielokrotnie już słyszałam i że z awatarami nie ma się dogadywania, większości dusz nie zależy na osobowości co również kiedyś usłyszałam od mojej duszy. No ale...podczas uzdrowień gdy inni mojej duszy zagrażali trzęsła się ze strachu i zasłaniała za moimi plecami. Dusze nie maja pionu moralnego i uczuć miłości, bezinteresowności. Działają na zlepkach wzorców, obciążeń i strachu, wymuszania a już na pewno w większości w nawaleniu.
Małgorzata, 23:01Miłość jest zawsze pozytywnym objawem, również do pomieszanej Duszy
Waldemar, 23:07Koło 2 tygodnie temu przemodliłem to po prostu oddałem to Bogu tak przy okazji, i nagle zacząłem ryczeć. Bez żadnej specjalnych intencji ot tak przy okazji. Okazało się, że Moja Dusza brała w tym udział, tak poczułem. Zapytałem ile skrzywdziłem zobaczyłem 4 cyfrową liczbę.... Myślę dużo... Spędziłem 2 godziny na kolanach w płaczu i prośba o wybaczenie. Jednocześnie poprosiłem, że jeśli inne Dusze nie pozwalają odpuścić Mojej Duszy i Bóg z tego powodu nie może odpuścić Mojej Duszy niech wyrówna tę krzywdę na mojej osobie, albo weźmie moje życie jeśli taka wola Boga i jeśli nie da się inaczej. Chyba jedna z najszczerszych modlitw w moim życiu. Żadnej kobiety nie skrzywdziłem w ten sposób, ale czułem się w środku winny i żałowałem jak chyba mało czego w moim życiu. Po ok. 2 godzinach poszedłem spać. Rano obudziłem się z takimi zakwasami jakbym przebiegł maraton. I czułem się tak lekko, taki szczęśliwy. Przez pierwsze 5 dni czułem się mega, czułem taką błogość w środku. Niesamowite uczucie. Nadal czuję się lekko, ale też pierwsze 5 dni jest nie do opisania. Żeby sobie to uzmysłowić dodam, że za każdym razem jak czytałem jakiś artykuł o sprzedanych kobietach, albo zgwałconych czułem fizyczny ból jakby coś przekłuwało i jednocześnie gniotło moje serce i to w wymiarze czysto fizycznym, i przeogromne współczucie. Po takim artykule przez kilkanaście dni nie mogłem myśleć o niczym innym niż o tych dziewczynach. i tak miałem wiele lat. Potrafiło być to mega męczące jesteś z ładną dziewczyną, a myślisz o tamtych skrzywdzonych. Teraz już wiem z czego to wynika. Nadal czuję ogromne współczucie wobec kobiet sprzedanych do burdeli czy zgwałconych, ale już serce tak nie boli. Ulga nieziemska. W ogóle od tamtej pory czułem przez ok 1,5 tyg jakby rosły mi łopatki na boki i dołu i ramiona się wznosiły i kręgosłup się rozszerzał. Dziwne ale przyjemne uczucie, i tak prawie cały czas przez pierwsze 5 dni, potem już tylko przy modlitwie. Teraz też ale tylko trochę i głównie jak się modlę.
Małgorzata, 23:11Ty naprawdę wyrywny jesteś z tym ofiarowywaniem siebie za krzywdy . Pewnie z wierzeń w składanie Bogu ofiar celem Jego przekupienia. A to tak działa, że ktoś bardzo chętny może i oddać życie jak bardzo chce a problem i tak wisi nierozwiązany dla kolejnych inkarnacji. Możesz zostać kozłem ofiarnym, a to jest bolesne.
Waldemar, 23:17Żyję... póki co ;) Zresztą, są wyższe wartości niż życie za wszelką cenę. W modlitwie usłyszałem że Bóg wybaczył i część tych skrzywdzonych Dusz również, pewna część jeszcze nie, ale modlę się za wszystkie. Powiem szczerze żadna dotychczasowa modlitwa poza tymi egzorcyzmującymi nie dała mi takiej ulgi. Naprawdę czułem jakby to dotyczyło mojej córki, czy mojej kobiety jak o tym czytałem. Nie ważne jaki będzie skutek warto było. Naprawdę jest ulga..., kto nie poczuł ten nie wie.
Małgorzata, 23:20Nie wiem co to za Bóg, który uważa, że życie nie jest wartością jedną z wyższych...to raczej myślenie Duszy, dla niej może Ciebie poświęcić jeśli dałoby jej to ulgę. Będzie mieć kolejną inkarnację od razu. Bóg podtrzymuje całe życie. Nawet staruszków sprawy porządkuje a nie, że już "ten to się dosyć nażył to do piachu". Tobie się wydaje, że Dusza to twoje maleńkie dziecko na wychowaniu a tymczasem ona tobą steruje jak ta lala.
Waldemar, 23:24Masz rację może tak było, bo chyba dzień wcześniej czy 2 też przy okazji oddałem intencje, z bycia kapłanem satanistycznym i składającym ofiary, ale płacz był krótki może z 40 min... nie pamiętam dokładnie. To było po śnie jakim miałem, że oddałem jedną z dziewczyn jakiemuś bóstwu, które było podobne do jakieś filmowej postaci Oczywiście od razu po wstaniu pomodliłem się za nią i ochronę dla Niej i było mi wstyd, że się nie postawiłem.
Jakiś czas temu powiedziałem w sobie, że kocham swoją Duszę i że jest dla mnie moim dzieckiem, i jakbym usłyszałem, że to ja dla Niej jestem dzieckiem. Nie wiem czy to było szczere, ale łzy mi pociekły i poczułem w środku, że tak.
Małgorzata, 23:28Dobrze, że masz dar płakania- wiele osób nie ma na początku pracy z modlitwami, nic ich nie rusza. To pozytywny objaw. Może idzie od Duszy...no albo na pokaz Ja też kocham Duszę- wiem, że ma dużo za uszami. Tu same takie. Oświeconych nie ma bo by nie inkarnowały.
Waldemar, 23:33Od około może roku miałem dziwne myśli, co bym zrobił jakby mój syn (choć nie mam dzieci, to dziwne) brutalnie zgwałcił, albo sprzedał jakąś kobietę, krótka piłka... teraz już chyba wiem... Moja Dusza przygotowywała mnie na to. No cóż Kocham Ją, jaka by nie była.
Małgorzata, 23:35Wiemy, że Dusze mają problemy z sercem, z uwikłaniami. Mają niedobory miłości, to chyba dobrze im wysyłać miłość bo tego im brak. Na szarpaniu i nienawiści też się kiepsko buduje. To najlepiej kochać, wspierać dla wspólnego dobra i współpracy. Nawet logika tak podpowiada i podstawowe prawa psychologii.
Waldemar, 23:41 Agnieszka ty uogólniasz, piszesz jakby takie były wszystkie, a przecież wszystkich nie poznałaś? To tak samo jakbym pisał, że wszystkie kobiety są hipergamiczne, lecą tylko na kasę, i tylko patrzą ile przyjemności i dóbr mogą pozyskać od partnera. A jeśli im pasuje to szybko go łapią na dziecko i wiążą do siebie. I fakt dużo jest takich kobiet, ale też jest spora grupa, która gra fair (aczkolwiek mniej liczna). Dla uczciwości dodam, że faceci są jeszcze gorsi ;) Ale jestem tylko avatarem, więc mogę się mylić ;)To najlepiej kochać, wspierać dla wspólnego dobra i współpracy
Waldemar, 23:35Zgadzam się, ale też budować relację na sojuszach. Czysta logika podpowiada, że lepiej mieć avatara po swojej stronie i Duszę po swojej. To jest korzystne dla obu stron. Chodzi też o lojalność. Jeśli Dusza wkurzy avatara może Jej poważnie zaszkodzić w wymiarze duchowym, Dusza z kolei w wymiarze fizycznym, dlatego mądra Dusza i mądry avatar wspierają się nawzajem, bo służy to ich ogólnemu dobru. Miłość oczywiście też jak najbardziej.
Małgorzata, 23:45 Myślę, że Dusze mówią różne przykre rzeczy jak są w transach albo nawalone, nie warto tego traktować jak prawdę ostateczną ale jako ich nie bycie sobą, skoro pierwotnie powstały z miłości.
Waldemar, 23:50Mówi się, że w złości człowiek mówi najwięcej prawdy, jeśli to jest konstruktywna krytyka to z chęcią Jej wysłucham, a jeśli gada bo chce mi dowalić, to niech gada nie rusza mnie to. Małgorzata, 23:52Brak miłości do awatara to może być też brak miłości Duszy do samej siebie. Kto nie kocha siebie to innych też nie umie. Jak dawać miłość innym skoro nie ma się jej wewnątrz. Nikt nigdy nie zapytał Duszy czy kocha samą siebie....
Waldemar, 23:56Tak pomyślałem, że skoro ja naprawdę mnie bolało w środku jak czytałem o handlu ludźmi to sobie trzeba uzmysłowić jak bardzo Nasze Dusze muszą w środku cierpieć, przecież one mają tysiące jeśli nie miliony skrzywdzonych Dusz na sumieniu, nic dziwnego, że piją, ćpają, bzykają się na prawo i lewo to tak jak żołnierze po krwawych wojnach, ciężko po tym dojść do siebie, a teraz należy to przemnożyć przez tysiące jeśli miliony wcieleń i wychodzi, że ból Naszych Dusz jest wielokrotnie większy niż wszystkie Nasze największe tragedie.
Małgorzata, 23:59Z Duszą to wszyscy myślą, że jak ma wybujałe ego to znaczy, że siebie bezgranicznie kocha. A to nie jest prawda. To dwa inne tematy. Wybujałe ego jest nastawieniem na destrukcję, nie ma w tym miłości
Waldemar, 00:00Bardzo mądre pytanie Małgosiu, sam się dzisiaj zapytam w modlitwie. Chociaż nie pytam Duszy bezpośrednio, bo mam wtedy masę różnych sprzecznych odpowiedzi, tylko pytam Boga Małgorzata, 09:41Wiem, z obserwacji otoczenia, że dużo osób ma nerwy na mówienie o miłości, że "miłość to, miłość tamto"Jakby to były górnolotne, nikomu nie potrzebne banały
Małgorzata, 09:57Ciekawe jakie skutki, kiedy ktoś mówi, że ma w pupie miłość
Sławomir Majda 10:06Dla mnie też to było wstydliwe takie mówienie. Boga też omijałem gdzie się tylko dało. Kiepsko się żyło z tego powodu.
Małgorzata, 10:07Pewnie tyranom, socjopatom nie wypada mówić kocham. Też mam znajomą w rodzinie (akurat rozmawialiśmy na wyjeździe), która nigdy mężowi nie powiedziała "Jakoś nie chce przejść przez gardło, silna blokada". A jest jeszcze jeden bardzo ważny temat, o którym zapomniałam w teście: "Dowody miłości". To też mogą być ciekawe informacje.


Dodano : 04-10-2017 Przez: s_majda Przeczytano: 641 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.