Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Doświadczam Boga poprzez moje własne serce. Afirmacje
Współautorka tekstu Ela Śliwa

Wspólnie z moją własną Duszą pytam Boga poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą doświadczam Boga poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą poszukuję Boga poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą wyrażam obecność Boga we mnie poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą porozumiewam się z Bogiem poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą kontaktuję się z Bogiem poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą wyrażam jasne i czyste energie Boga we mnie poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą doświadczam Boga poprzez moje własne serce.
Wspólnie z moją własną Duszą porozumiewam się z Bogiem poprzez moje własne serce, bez żadnych pośredników.


Podam przykład.
Zapytałem kiedyś Boga o pewną sprawę. Odpowiedź przyszła właśnie poprzez serce energetyczne a w zasadzie przez czakrę serca – która przez kilka godzin pulsowała. Do tego był przekaz słowny jaki powtarzał się przez cały czas. Chodziło o to abym ja wiedział skąd pochodzi informacja.

Dodano : 01-04-2009 Przez: s_majda Przeczytano: 611 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.
  • Jolanta Kochan 09-06-2013 12:29:04
    Witam, jeśli w afirmacjach stwierdzenia powinny być w czasie dokonanym i pozytywnym to czytając fragmetnt "poszukuję Boga poprzez moje własne serce" mam ochotę go zastąpić np przez "znalazłam Boga poprzez moje własne serce" :)
  • s_majda 09-06-2013 13:31:35
    :D Jak najbardziej słuszna uwaga. Pisała to Ela mająca wówczas nie tyle kłopot, a problem i pięknie się po modlitwie ułożyło.

    Obronię jednak jej ,,licencja poetica", bo w wielu sektach poszukuje się Boga poprzez żywych bogów, pośredników, boskie matki, guru, przez kapłana itp.
  • Małgorzata Krata 23-06-2019 13:55:13

     Uświadomiłam sobie, że w pracy z Bogiem, Duszami ważna jest motywacja i przyczyny dlaczego ktoś chce się modlić. Najpopularniejszą motywacją są problemy i chęć wyprostowania kwestii uwierających np zdrowie, finanse, samotność itd. Można powiedzieć, że to podążanie do Boga aby załatwić poprzez Niego kilka przyziemnych spraw. Pewnie to współmierne z motywacją tego typu u Duszy, że już uwikłała się tak bardzo, że już nie ma innego wyjścia i już nie rozwiąże swoich spraw sama czy z innymi Duszami. Nie wiem też czy taka motywacja "negatywna" wystarczy na długo? Może i tak, albo do momentu rozwiązania problemów. Z psychologii wiadomo, że najwartościowszą motywacją chęci bycia z kimś (tu z Bogiem) jest miłość do takiej istoty. Jeśli się kogoś kocha to jest to naturalny motor napędowy i pcha do tego "obiektu" miłości-chce się z kochaną istotą być, rozmawiać, mieć ją obok cały czas, ma się dla niej czas, zabiega się o jej dobro. Wiadomo też, że jeśli w relacjach panuje chłód i obojętność to do takiej istoty nie ma wcale wielkiego zapału. Wniosek jest taki, że aby podążanie do Boga było bezustanne, to bez miłości do Niego nie da się na dłuższą metę-no chyba że ktoś ciągle będzie motywowany negatywnie albo niespełnieniem (tu zawsze ta wątpliwość co się stanie, gdy spełnienie nadejdzie).Można też zadać pytanie "Ale jak kochać kogoś kto wydaje się daleki, o kim mało się wie, kogo się nie zna albo prawie nic nie wie?" ...no to też z kolei dylemat jak zbudować i budować i powiększać tę miłość do Boga. Nie kojarzę, żeby ktokolwiek chwalił się swoją (ludzką) miłością do Boga. Większość osób ma motywację: "co ja sobie mogę załatwić na moje tu i teraz", a przecież do kochanej istoty brnie się tak po prostu, naturalnie, bez bycia poganianym i ciemiężonym przez życiowe niespełnienia 

    Sławomir Majda: Miłość do boga osobowego jest dobrze opisana w religiach. Jezus, Kriszna, Wisznu, matki boskie. Do Boga jakoś nie specjalnie

    Karol: Gosia co to jest miłość ? Mowa było i miłości do Boga , a ja się zastanawiam co to takiego.

    Małgorzata Krata: Wydaje mi się, że to poczucie wewnętrznego szczęścia, błogości, radości, że na samą myśl o Bogu serce dostaje skrzydeł i unosi się w tym uczuciu, to taka błogość z samego faktu, że Bóg jest, to napędza samo z siebie i chce się szukać i podążać w tym kierunku