Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Amma w Europie. Dyskusja z CUD-u
Dawid. Znam 3 awatarów Wisznu to są osoby którym wedy przypisują to, że są oni jego wcieleniem. Jednym z dziesięciu. Jeśli prześlesz mi 1000 zł to zorganizuję ci buta od awatara. Nawet żeńskie czółenko. Jeden awatar mieszka w Indiach i jedynie on może chcieć położyć nogę na Twojej głowie. Masz rację, Indie to całkiem inna rzeczywistość.
Zastępczo, tego buta możesz sobie w medytacji potrzymać na głowie. Może odczujesz to jakby sam Wisznu zesłał na ciebie energie. Spełnisz w ten sposób swój obowiązek bhakty. Ty chyba nie możesz wybiórczo podchodzić do zaleceń Ammy, czy guru. Pomylisz się i co wówczas ? Jeśli nie dopełnisz rytuału to może inne jej (jego) zalecenie też zechcesz samodzielnie sobie zinterpretować?


2009-10-15 20:40 DorkaS (k)
#
bardzo podoba mi się Amma i jej energia, jak ją zobaczyłam pierwszy raz to poczułam rzeczywiście to od niej "Jestem Bogiem" ale dla mnie był to bardzo wzruszający moment i oznacza tylko to, na ile ona ma urzeczywistnionego Boga w sobie. Przytulając obdarza każdego bezwarunkowa miłością i to jest piękne...:)


2009-10-15 17:26 Dawid (m)
#
I pytanie ogólne, czy ktoś miał do czynienia z medytacją Ammy IAM - i na ile to wartościowe i przydatne? (w sumie nie wiem czy gdzieś już o tym nie było na forum?)


Opis:

"IAM – Integracyjna Technika Medytacji Amrita jest potężną techniką medytacyjną przekazaną przez Ammę aby pomóc ludziom odnaleźć spełnienie w życiu. Praktyka ta oczyszcza umysł obdarzając praktykujących większą klarownością myśli i intuicją, pobudza zdolności
twórcze oraz pogłębia świadomość w życiu codziennym.
Praktykowanie tej medytacji podnosi poziom energii i pomaga złagodzić napięcia, co z kolei wpływa na poprawę zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego.

Medytacja IAM, praktykowana regularnie z oddaniem wnosi w nasze życie integrację ciała, umysłu, intelektu i serca. Przywraca łączność z naszym prawdziwym centrum
– naszą Jaźnią oraz prowadzi nas do doświadczania prawdziwej radości i wewnętrznego spokoju.

Praktyka Medytacji
Jest prostym połączeniem jogi, pranajamy (techniki oddychania) oraz medytacji. Praktyka ta jest syntezą tradycyjnych metod dopasowanych do potrzeb oraz uwarunkowań psychicznych współczesnego, zabieganego człowieka. Zajmuje jedynie 30 minut dziennie."


2009-10-15 17:22 Dawid (m)
#
Sławomir, tak, nie znam tekstów Ammy ani jej książeczek. Ale we fragmencie który przytoczyłeś nie widzę nic niestosownego czy skandalicznego - ot metaforyczny opis, i wskazówka, że ostatecznym celem jest rozwijanie miłości (serca), i jest to ważniejsze od intelektu i ego (głowa). Jest też wskazanie że ujarzmienie ego jest równoznaczne z oddawaniem się Bogu (czyli to o czym pisałeś sam wcześniej), i że jest to ważne.

Oczywiście takich tekstów nie odczytujemy dosłownie, podobnie jak tekstów poetyckich czy Biblii. A że jest tu nomenklatura indyjska to nic dziwnego, gdyby ona była europejką to miałbyś nomenklaturę europejską i zamiast Wisznu byłoby inne imię/określenie Boga: np. Jahwe lub Absolut. Można by tez użyć nomenklatury regresingowej, i dojść do podobnych wniosków.

Zamiast Wisznu mogłoby być: Brahman, Kryszna, Sziwa, Jahwe, Tao, Umysł, Bóg, Absolut, podstawa rzeczywistości... i na dodatek sama Amma nie miałaby chyba nic przeciwko użyciu którejkolwiek z innych nazw....


2009-10-15 14:54 Sławomir Majda (m)
#
,,Amma następnie wyjaśniła znaczenie ofiarowania przez Mahabali swojej głowy jako ostatecznego miejsca dla Pana Wisznu, aby mógł On tam złożyć swoje stopy. "Siedzibą ego jest głowa; centrum miłości jest serce," powiedziała Amma. Kiedy stopy Wisznu spoczną na naszej głowie, serce przepełnia się boską miłością. Ego zmuszone jest zejść do niższych światów. Wówczas stajemy się pokorniejszymi niż najpokorniejsi. Po czym Amma celebrowała tą uroczystość śpiewając "Hari Bol Hari Bol" i tańcząc w rytm "Bolo Bolo Gokula Bala." ,,
ze stronki http://www.amma-polska.org/kartaziemi.html
Osobiście Wisznu mi nie pasuje a już jego stopy na mojej głowie... w pale się nie mieści.


2009-10-15 09:12 Sławomir Majda (m)
#
Dawid. Skoro tańczysz na co dzień w rytmie hinduskich bębenków i czarownych napędzanych ręcznie organów to może nie czytasz uważnie tekstów Ammy. Posiadam bezcenny czerwony(okładka) zbiór jej myśli. Jest lepszy niż czerwona książeczka Mao Tse Tunga. Tam znajdziesz kwintesencję jej wizji świata hinduskich uwikłań


2009-10-14 11:16 Dawid (m)
#
"Jej drukowane na piśmie poglądy korzeniami tkwią w Indiach tych archaicznych i jeszcze ich nie opuściły. Przeważnie głosi chwałę siebie samej a nie Boga. To klasyczne dla hindusów począwszy od Osho, Matka Mera, SSB."


To że Osho przyciąga takich krytyków to nic dziwnego - po prostu dostaje za swoje. Sam wszystkich krytykował i czuł się mądrzejszy - to teraz owoce tego zbiera nawet po swojej śmierci, i dostaje od innych dokładnie to samo.

Ale czemu Amma? Przecież ona pokojowa i nikogo nie krytykuje...

I zrozumiałem... :

Ona zawsze czuła się, że ma lepszy kontakt z Bogiem od innych. To teraz przyciąga krytyków , którzy czują się tak samo...



Jak to miło odczuć na sobie to, co wcześniej samemu dawało się światu :)


2009-10-14 07:06 Dawid (m)
#
"A dlaczego Amma do Polski do nie przyjedzie ?"

A dlaczego Jagadguru Kripalu Maharaj nie przyjedzie do Polski?
W obu przypadkach z tych samych powodów - duże koszta i duży nakład organizacyjny, potrzeba by było dużo wolontariuszy pracujących za friko, oraz jakiegoś sponsora/rów. Oczywiście JKP czy Amma mogliby przyjechać w bardziej "skromny" i kameralny sposób, ale chyba nie lubią :-) I jakby tu jeszcze mieli dużą grupę zwolenników to też inna sprawa, a nie mają.

Poza tym czy Amma czy JKP - oboje mają po swoim bliskim uczniu, którego do Polski wysyłają. A więc Polska jako prowincja przypadła któremuś z ich uczniów :) Oni osobiście odwiedzają USA, Niemcy etc... na prowincje wysyłają uczniów ;p To tak jak Jezus - na zadupia powysyłał apostołów :)))


;)


2009-10-14 00:04 Michał (m)
#
Bo naszych rodzimych katolików to nawet ona nie zdoła przytulić :)))


2009-10-13 22:39 wyzwolenie (m)
#
A dlaczego Amma do Polski do nie przyjedzie ?


2009-10-13 20:34 Michał (m)
#
Sławomir


A może właśnie z racji wysokiego poziomu świadomości MM nastąpiło automatyczne odcięcie od twoich energii, bo jednak to była ingerencja w jej energetykę, a kwestia dobrych intencji jest tu polemiczna. Z racji swoich poglądów zobaczyłeś to jako atak na siebie.


2009-10-13 20:23 Amarantia (k)
#
12 23:40 Leszek (m)#
Ogólnie lepiej się przytulać niż unikać przytulania. W miarę bezpiecznie można się przytulać prawie do wszystkich - jeśli na to pozwalają i mają ochotę (wyjątek stanowią wampiry energetyczne, opętani, narkomani i alkoholicy). "

Zauważyłam m.in, na tzw rozwojowych warsztatach(gdzie jest moda na przytulanie) ,że dużo osób jednak nie potrafi się przytulać(boją się) i powiedziałbym,że spora część jednak nie nadaje się do przytulania.
1. z powodu po blokowanych czakr
2. z powodu lęku przed bliskością( nie nauczyli się w dzieciństwie,lub jakaś inna,duża trauma)
3. z powodu choroby i rozchwianej energetyki ) i pewnie wiele innych,co z kolei związane jest ze specyficznym zapachem ciała, poziomem wilgotności itp.
Ja osobiście znam niewiele osób ,które mają silny ,pewny i czysty energetycznie dotyk.Wśród moich znajomych jest parę takich osób,ale tylko z jedną osobą (mężczyzna ) mogę stać w czystym,miłym uścisku przez wiele minut. Mógłby robić za Ammę.:)) Reasumując, nie ze wszystkimi lubię się ściskać i zatem nie ze wszystkimi mam potrzebę.
Z powodu mojej hipersensytywności ( nie mówię ,że to jest dobre ,o nie!),bardzo odczuwam od razu na moich wszystkich ciałach. Dlatego podziwiam jednak Ammę ,ma silną ,bardzo przyjemną energię do przytulania.


2009-10-13 20:13 Leszek (m)
#
Gdzie się kończy świadomość, tam się rozdyma ego. :))


2009-10-13 18:42 Dawid (m)
#
A czy to nie jest duże ego czuć się mądrzejszym od Ammy, Sai Baby, Meery, Osho, Balaramy razem wziętych?


2009-10-13 14:23 Sławomir Majda (m)
#
Aby zachować spójność myśli z różnych postów. Nie nagłaśnia pewnych wcieleń. Balarama był w cieniu brata a Absalom wszczął wojnę z ojcem.


2009-10-13 14:17 Sławomir Majda (m)
#
Wiem Sai nie przyznaje się do Absaloma i Balaramy to jednak wiedza ogólna. Ja miałem koszmar z odreagowaniem jednego stulecia i też nie trąbię gdzie jest płaskorzeźba na ścianie.


2009-10-13 14:02 Leszek (m)
#
Brr było na pomysł zaduszenia.
A awatarowie znają NIEKTÓRE swoje wcielenia. Te, które im pasuje znać.


2009-10-13 11:54 Sławomir Majda (m)
#
Awatar żywego boga wie o swoich inkarnacjach. Sai przyznaje się do kilku poprzednich; Sziwa, Sai baba z Szirdi, Balarama, Absalom itp. Kiedy ktoś (dusza) zamierza jeszcze pobrykać w materii to robi jak MM czy tak jak on. Liczba czciciel;i też jest istotna i temu służą darszany. Kaperowaniu stronników. Nikt z awatarów nie pozbywa się na nich własnej armii astralnej czy anielskiej tylko je wzmacnia.


2009-10-13 10:40 Sławomir Majda (m)
#
Leszek przytulałeś się do mnie 4 lata i korony ani armii ci nie odebrałem.
Michał. Jeden raz kogoś obcego przytuliłem skrzydłami -Matkę Mere. Z miejsca nałożyła mi jakiś przetrwalnik podobny do celofanu kilkucentymetrowej grubości. Zrobiłem to z tzw dobrego serca ale przyznaję że nie był to mądry wybór. Jak już mi nałożyła dowiedziałem się, że zbiera sobie zespół ludzi na następne wcielenia. Znajoma notariuszka się cieszy że za parę wcieleń będzie dla niej grała na wiolonczeli. Potrzebny jest ogrodnik, kierowca itp. Są jeszcze wolne miejsca.
Od niej dostałem jeszcze dzwon energetyczny - inny przetrwalnik. O ile celofan który widziałem tylko u MM to jej patent, to dzwon zakłada jeszcze ktoś w Polsce. Oba ograniczenia po założeniu mogą być ciężkie do przejścia (energetycznego) czy usunięcia.
Wiem już jak robi to MM bo to zobaczyłem a co robią inni dopiero przychodzą informacje.


2009-10-13 08:54 Leszek (m)
#
Brrrr.


2009-10-13 00:35 Michał (m)
#

Ale może Sławomir oprócz przytulenia, dodatkowo by skrzydłami otulił, oby tylko nie zadusił, jak wąż boa. :))


2009-10-12 23:40 Leszek (m)
#
Jakoś nie widzę nic strasznego w możliwości przytulenia się do Ammy.
Ale żeby z tego powodu jechać kilkaset czy kilka tysięcy kilometrów, to już uważam za przesadę.
Mimo to jednak na pewno wolałbym przytulic się do Ammy niż do SM. :)))
Czułbym się nie dość, że milej, to na pewno też bezpieczniej.

Ogólnie lepiej się przytulać niż unikać przytulania. W miarę bezpiecznie można się przytulać prawie do wszystkich - jeśli na to pozwalają i mają ochotę (wyjątek stanowią wampiry energetyczne, opętani, narkomani i alkoholicy).


2009-10-12 21:05 Sławomir Majda (m)
#
W tym celu jak do Ammy? Do własnej żony o ile ona nie przytula się nader chętnie do innych panów. Do dzieci- są niewinne. Do rodziców.
Misiaczki na zajęciach to nie to samo.
***
Ludzie, serca i nasze dusze nie jesteśmy agregatami własnego światła. Poza obszarem boskich wspierających energii nic nie znaczymy. Zatem przepływ świtała zasadniczo jest podobny do przepływu prądu. Od elektrowni (wytwórcy- Boga) do odbiorników- w czakramach i gruczołach. Jeśli przepływ jaki wychwyciła Hera idzie w drugą stronę to ona może akurat modliła się lub kierowała celowo światło ku Bogu. Sam robię tak dość często bo wiem że przesłana kanałem do Góry energia nawet jeśli jest adresowana do człowieka- dotrze tam bez przekłamania.
Amma może jednak jako typowa hinduska w transie żywego boga robić z własnymi energiami rzeczy o których nie mamy pojęcia. Znam jedną dawną hinduską boginię tantryczną, która własny orgazm potrafi wysłać podobną drogą do dowolnego mężczyzny.


2009-10-12 20:18 nieobecny (m)
#
Do kogo można się bezpiecznie przytulić? Jest to w ogóle możliwe?


2009-10-12 20:09 melissaa85 (k)
#
a czy z tym przepływem energii nie jest rożnie tzn tak i tak?


2009-10-12 19:59 Sławomir Majda (m)
#
Kiedy Amma koduje ludziom z 3 oka, kiedy jej kanałem czakrowym światło idzie na opak bo ku górze, kiedy nie potrafi powiedzieć słowa Bóg ( działający poza nią samą) to cóż jej pozostało innego niż gotowanie dla większej grupki chętnych mężczyzn.


2009-10-12 15:58 Bhupati (m)
#
Leszek

na to co ludzie sobie przybiorą do głowy, patrząc na to co robi , to ona nie ma wpływu : )))

< I byle nie nawracali innych (w tym mnie) na "jedynie słuszną" drogę rozdawnictwa.>
dla niektórych już sam przykład dawany swoim postępowaniem czy płynące wraz z tym zachęty do pomagania, bywają nie do zniesienia, dla tych jest taka rada żeby pamiętali, że są to propozycje, a nie presje i zmuszanie do zmian , zresztą o tym była ta dyskusja jak dla mnie, czyli o presjach zmian które powinny zachodzić pod wpływem pomocy jaką się udziela innym, tutaj na przykładzie karmienia ludzi przez Ammę, którzy z tego "tylko" korzystają , widocznie ona to akceptuje tak po prostu


2009-10-12 15:48 Leszek (m)
#
A co mi tam do tego, jeśli ją to uszczęśliwia.
Byle tylko inni patrząc na nią i jej DZIEŁO nie czuli się gorsi, jeśli nie robią tego, co ona. I byle nie nawracali innych (w tym mnie) na "jedynie słuszną" drogę rozdawnictwa.


2009-10-12 15:41 Bhupati (m)
#
Leszek

akurat u Ammy nie byłem, więc trudno mi powiedzieć na jakich warunkach to tam funkcjonuje, ale dla mnie jest pewne, że zarówno ci którzy przyjmują taką pomoc, nawet doraźną , jak i ci którzy im pomagają odnoszą z tego różnorakie korzyści, oczywiście niekoniecznie rozwiązuje to wszystkie ich problemy, ale wiele tak, a korzyści duchowe są zależne od tego co każdy z osobna wybiera w tym procesie dawania i przyjmowania,

co do tych stereotypów : nie sądzę żeby rozdawali tam jedzenie tylko mężczyznom i że przygotowują to jedzenie tylko kobiety, czy tylko sama Amma , dlatego takie wnioski o utrwalaniu stereotypów ( które oczywiście istnieją tam , jak i istnieją tutaj u nas ) nie są zbyt trafne , Amma jest tam szefem więc już to łamie stereotyp że kobiety są od roboty a mężczyźni od rządzenia, a pracują tam zapewne zarówno faceci i kobiety, również jedni i drudzy odbierają błogosławieństwa Ammy , jak i efekty pracy całego tego duchowego zespołu skupionego wokół niej , a formy pomocy jaką świadczą innym ludziom są różne, takie działanie wielopoziomowe, dostosowane i trafiające do różnych grup o różnym statusie społecznym , różnym poziomie świadomości i potrzebach.... i niekoniecznie ogranicza się to do rozdawania jedzenia "darmozjadom" :
http://www.amma-polska.org/humanitarna.html


2009-10-12 14:55 Dawid (m)
#
O jak to fajnie być mądrzejszym od wszystkich indyjskich i nie indyjskich guru, awatarów, joginów i nauczycieli... :/


2009-10-12 13:51 Sławomir Majda (m)
#
Obejrzałem ten film. Wali na darszanie z 3 oka wedle reguły,,chrzczę cię w imię Boże czy chcesz czy nie i tak będziesz ochrzczony,,. i niech się stanie wola Ammy.
Dostałem kiedyś książeczkę z jej myślami. Warto zajrzeć -po niej Oszo, Sai są tematycznie na wierzchu z uwikłaniem w Indyjskie astrale.


2009-10-12 13:39 Sławomir Majda (m)
#
Widać że będzie z niej potężny żywy bóg. Ego jeszcze nie pozwala jej na takie samo stwierdzenie

Hera

Pytanie dla widzących :

Czy Amma czasami nie podłączał do astralu przez III oko przytulanych
przez nią ludzi ?


2009-10-11 09:05 Leszek (m)
#
Bhupati
Byłem w Indiach i widziałem, co robią Hindusi (no, na szczęście nie wszyscy). A robią przez cały dzień DOKŁADNIE to samo, co oczekujący na posiłki od Ammy. Czyli nic w sensie fizycznym. Czasami otwierają gębę, by coś bez sensu powiedzieć. Bo mężczyźni są od celów "wyższych - duchowych" (czyli od "medytowania"), a kobiety od pracy.
Może Amma ich w ten sposób do czegoś inspiruje, ale na pewno nie do zmiany stereotypów myślenia o rolach mężczyzn i kobiet.
I założę się, że gdyby nie to darmowe żarcie, do którego przygotowania nie muszą przyłożyć ręki, to nikogo z nich nie byłoby w jej aśramie. To dla przybliżenia dodam, że w Indiach przypada 3 mężczyzn na 1 kobietę, więc 2 na 3 nie może liczyć na darmową pracę żony. Na pracę Ammy - jak widać - może. Ale... muszę przyznać, że taka rola kobiety może się wydawać bardzo inspirująca duchowo :))) No bo tworzy raj na Ziemi (dla faceta). I tylko szkoda, że własnym kosztem.
No ale nie zamierzam oceniać ani jej systemu wartości, ani ewentualnych odpłat karmicznych, bo może w końcu o to właśnie chodzi.


2009-10-11 00:58 Miszczuk Leszek Sławomir (m)
#
Np. Chińczycy chyba kochają ciężko pracować. Trzeba przy tym zaznaczyć, ze u nich nie ma żadnej świadomości. Tylko praca, życie ciężkie, lubię ciężko pracować, nie myślę o religii(religią chyba u nich jest Budda oficjalnie), nie myślę itd.


2009-10-11 00:09 Bhupati (m)
#
Leszek
co do wątpliwości do sensu takiej czy innej formy pomocy to trzeba by spojrzeć na to jaki wpływ ma to co ona robi na tych którym pomaga, ale w takiej dłuższej perspektywie czasowej, zamiast ograniczać się do zestawiania tego co ona robi z jej poziomu świadomości z aktualnym poziomem tych którym pomaga, patrząc przy tym w dziwny sposób na tych ostatnich , czyli z jakąś presją zmiany nastawienia z ich strony i przekonaniem, że nie zasługują na pomoc, miłość i jedzenie w tym stanie, czyli potwierdzając ich przekonania o sobie oraz ograniczenia, wypływające z braku akceptacji, miłości i mocy, którą ona dla odmiany urzeczywistniła i które przejawia

no i skąd taki dziwny pomysł, że skoro biedni to musowo leniwi?
to byłoby takie podejście związane z negatywną oceną tych ludzi, oraz niewiarą w skuteczność takich działań ( zawodem i bezsilnością ) oraz oczekiwaniem na natychmiastowe i szybkie efekty, a w związku z ich brakiem - podważaniem sensu takich działań...
widocznie Amma ma nadmiar miłości oraz energii, więc się nią dzieli nie stawiając takich ograniczających warunków i wymagań wobec tych którzy są głodni tej miłości, bo to nie ma sensu na tym etapie , ci ludzie potrzebują jedzenia i miłości , ulgi w cierpieniu, to są rzeczy które sprawiają że utrzymuje ich to przy życiu, pozwala odzyskać chęć do życia i powoduje w dłuższej perspektywie ich duchowy wzrost,
Ona im to daje, pomagają jej w tym ci których w taki sposób nakarmiła wcześniej, to są działania płynące z serca, jak rzucanie ziarna , wiadomo, że tylko część ziaren padnie na urodzajną ziemię....
działanie a nie jakieś gadki o konieczności zasługiwania na miłość zaraz na wstępie, oparte na negatywnych ocenach innych, presjach pracy i oczekiwaniach wysokiego poziomu samoświadomości tych którzy korzystają z naszej pomocy : )))

opowiadał mi ktoś historię jakiegoś gościa który w pewnym momencie się przebudził i uświadomił sobie wtedy jasno, że przed 25 laty spojrzała na niego Amma , przechodząc obok niego, i że to był ten impuls który coś w nim niezauważalnie dla niego zapoczątkował , powoli w nim dojrzewał i po tym krótkim/długim czasie zamanifestował się w ten sposób


2009-10-10 22:44 Leszek (m)
#
Przytulanie jest super. Nie tylko do Ammy :)))

Natomiast program pomocowy budzi wiele moich wątpliwości. Szczególnie kiedy widzę zapracowaną Ammę, która troi się, by biedni (czytaj: lenie śmierdzące) dostali jedzonko. A lenie są tak zmęczone biedą (czytaj: życiem), że nią mają sił (czytaj: jakiejkolwiek chęci) nawet obrać ziemniaków, na podanie których czekają godzinami przed aśramem.


2009-10-10 21:21 marcysstel (m)
#
Przypominam wszystkim zainteresowanym duchowym rozwojem, że w europie przebywa obecnie Amma Ammachi, niezwykły przywódca duchowy z Indii. Ammę można spotkać na kilku programach w tym również w Niemczech (czyli blisko)
Amma jest niezwykłym mistrzem, udziela darszanu poprzez przytulenie. Zainicjowała wiele akcji humanitarnych i ekologicznych na całym świecie!
W Polsce jest zawiązane już stowarzyszenie Amma - Polska.
www.amma-polska.org
Link

Dodano : 16-10-2009 Przez: s_majda Przeczytano: 962 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.