Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Intencje posiadania dzieci. Dyskusja z CUD-u

2009-10-03 12:29 Karoli (k)
#
Moim zdaniem Bóg się pomylił, że stworzył taką kreaturę jak dziecko.

2009-10-03 12:14 Freya (k)
#
Sławek tak jest dłużej, dopóki nie wprowadzi się do diety dziecka innego pokarmu niż mleko :-)

2009-10-03 11:48 Sławomir Majda (m)
#
Pamiętam przez kilka pierwszych dni kupa dziecka pachniała tylko mlekiem.

2009-10-03 11:42 Freya (k)
#
Tygryski :-D:-D

aleluja! niech żyją kupy dziecięce :-)


2009-10-03 11:21 Sławomir Majda (m)
#
Tylko wola jednostki (duszy ) decyduje o oświeceniu, nikt przecież nie oświeci nikogo na siłę. Nie uczyni tego również Bóg.
Tylko wola jednostki decyduje o ilości zgromadzonych pieniędzy, lub doświadczanej biedzie- właściwej dla byłych tybetańskich twórczych bodhisattwów.
Tylko wola jednostki decyduje o chorobach. Raka hoduje się nawet do 20 lat zanim on rozłoży ciało.
Tak samo wyłącznie wola jednostki decyduje o chęci posiadania dzieci lub o ich braku. Dorabianie sobie ideologi, tak samo jest zaciemnianiem prawdy jak w przypadku mojej wiary w to, że oświeci się pleban który grzmiał nade mną z ambony , że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty trafi do nieba.

Oporniki zawsze będą przeciwko temu co im nie pasuje i znajdą powód aby czynić wedle uznania tłumacząc się nawet wolą Boga. Bez względu czy dotyczy to pieniędzy czy relacji dajmy na to mężczyzn z kobietami.
009-10-03 10:21 Sławomir Majda (m)
#
Polaryzacja to nie jest powód rodzenia chłopców tylko nieistotny bzdet. Decyduje wyłącznie wola duszy kobiety lub męża. I to z którego egregoru dzieci przychodzą kobiety lub mężczyzny, czyli kto akurat na dane wcielenie podjął decyzję o wyborze płci dziecka.
Wola duszy jest realizowana na planie ziemskim przez Boga jaki dobiera odpowiednie dusze dziecięce a potem buduje już w łonie matki wehikuł którym owa dusza poruszać się będzie w materii.


2009-10-03 09:45 Hera (k)
#
Oh ,jeszcze marze o takiej słodkiej córeczce ,może być jak Jolaola .
Ja tam rodzę tylko synów ,bo mam polaryzacje do tego odpowiednia .Synów-blondynów .
Ale taka słodka córeczka by mi się bardzo przydała .
Kupowała bym jej piękne różowe ciuszki ,domy dla lalek .
To by było piękne życie .
Dzieci wychowuje się same ,nas potrzebują tak do 5 roku życia ,wtedy są rzeczywiście ssawkami.
Po 5 tym roku życia następuje otwarcie na świat i zainteresowanie rówieśnikami,
i przy tym jest jedna zasada trzeba przy nich być.
Mnie dzieci oczarowały ,bardzo je lubię i przy dziecku przerabia się własne dzieciństwo
od nowa .To tez jest piękne uczucie .
Od grzechotki do komputera .Super sprawa .Polecam !Do podniesienia
samooceny własnej tzn. w tym procesie zachodzi ,bo się sprawdzamy w dawaniu i otwieramy
sobie czakram serca .
Piękna sprawa -polecam ! .
2009-10-03 08:54 Tygryski (m)
#
Elijah, Edyta P - jak się was czyta w tym wątku to odżywa nadzieja w to, że rozsądek w temacie dzieci jeszcze nie upadł ;-)

O dziwo nawet ze Sławomirem Majdą się zgadzam.

Leszka wypowiedzi na temat dzieci skomentuję krótko. Zachowanie niczym się nie różniące od "moherowego bereta" który co rano leci do kiosku po "Fakt" żeby przeczytać o tym że znowu kogoś zabili, emerytury maleją i świat jest wstrętny a tym samym udowodnić sobie swój punkt widzenia.

Napisałbym więcej, ale właśnie idę zmienić dziecku pieluszkę bo zrobiło kupę*

---------
* Uwaga - tekst prowokacyjny - może służyć do udowodnienia że dziecko ogranicza np w pisaniu i zawiera słowo "kupa" może więc działać uczulająco na tych którzy należą do lobby antydzieciowego. Jak w ogóle Bóg mógł stworzyć świat w którym są kupy dziecięce!
2009-10-02 23:33 Bhupati (m)
#
no i fajne te modlitwy o wchłonięcie, rozproszenie, wygaszenie i neutralizację różnych energii, oporów, lęków, potrzeb, pragnień,
przy takim podejściu odpada też motyw potrzeby karania siebie i innych za błędy które się popełniło ( które się popełnia albo które popełniają inni kierując to jeszcze w naszym kierunku, zgodnie z naszym nieświadomym, ale jednak naszym, zapotrzebowaniem )


2009-10-02 23:27 THALA (k)
#
Dla mnie dzieci mają piękne buźki ;}


2009-10-02 23:25 Bhupati (m)
#

punkt zero ; ) dobry punkt wyjścia żeby móc uświadomić sobie i kierując się sercem wybrać to, czego się chce w tym temacie


2009-10-02 22:59 Witek (m)
#
No, przymus posiadania dzieci też by warto odpuścić sobie. Ja ani się nie opieram, ani nie muszę:)


2009-10-02 22:39 Sławomir Majda (m)
#
Zaiste masz rację. To sobie dopisz


2009-10-02 22:22 Marek M (m)
#
Sławomir
Ta modlitwa wydaje mi się jednostronna i sugerująca. Wolałbym neutralnie oczyszczać intencje wobec posiadania dzieci i wobec nieposiadania dzieci. Oddać Bogu zarówno chęć jak i niechęć.


2009-10-02 22:14 Sławomir Majda (m)
#
Może ktoś z oporników popracuje z tydzień nad modlitwą i pochwali się co mu wyszło?

Otwórz proszę Boże moje serce oraz moją duszę.
Oddałem Tobie Boże blokowanie się i cały mój własny opór przed posiadaniem własnych dzieci. Proszę Boże wchłoń w siebie i zneutralizuj cały ten opór oraz jego energie.
Oddałem Tobie Boże blokowanie się oraz cały opór mojej duszy i jej ziemskich awatarów przed posiadaniem własnych dzieci. Proszę Boże wchłoń w siebie i zneutralizuj cały ten opór oraz jego energie.
Oddałem Tobie Boże cały opór mojego serca
2009-10-02 21:28 Sławomir Majda (m)
#
Pamiętam kazania mojego plebana. Miałem jakieś 5 lat kiedy on grzmiał z ambony , że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty trafi do nieba. A że chciałem się oświecić wybór był prosty- brak pieniędzy.
Leszek ty jakoś podobnie dobierasz przykłady trafiające ci do przekonania o szkodliwości posiadania dzieci.
Pytała się mnie kiedyś dusza suczki należącej do moich rodziców,, czy dzieci są jakoś szkodliwe?" bo dawaliśmy jej zastrzyki przeciwko ciąży. Powiedziałem jej, że nie są szkodliwe a ty sama przeszłaś na świat jako mały dzidziuś.2009-10-02 14:51 Leszek (m)
#
Faktycznie, dzieci wcale nie przeszkadzają w rozwoju duchowym. Pod warunkiem, że się je trzyma z daleka od rozwijającego się. :))
No ale bywają też wyjątki, kiedy dzieckiem jest były Mistrz, na dodatek wierzący w swoje zobowiązania karmiczne wobec byłych uczniów. I wtedy to dziecko pomaga rodzicom w RD.
O innej "pomocy" w RD ze strony dzieci pogadaj z rodzicami. Bo ja osobiście znam takich, których dziecko zainspirowało do RD. Ale założę się, że takich sk***ich inspiracji to byś nie chciał.
A! ostatnio rozmawiałem z kolega, który stwierdził, że dzieciak daje mu dobrą szkołę. Po prostu pokazuje mu, jakie są jego słabe strony i czym go jeszcze można rozwścieczyć. No a potem uwalnia się od intencji i mechanizmów rozwścieczania się.


2009-10-02 12:11 Elijah (m)
#
Leszek,
piękny wywód z którym nawet się zgodzę, ale nijak mający się do tego, co napisałem.

Wychodziłem raczej z perspektywy ciekawego ćwiczenia, o którym gdzieś przeczytałem (chyba w RzB, ale nie jestem na 100% pewny). To był taki prosty mentalny test: co by było gdyby. Zastanawiasz się, co by było gdyby WSZYSCY postępowali w pewien określony sposób. Bardzo ciekawe ćwiczenie, bo pozwala rozwijać empatię i pewne reakcje i korzystne zachowania pro-społeczne 2009-10-02 11:52 Sławomir Majda (m)
#
Wizytowałem wczoraj znajomego. Przeszlifował mojemu dziecku 3 diamenty w jej astralnej koronie noszonej na głowie. Dziecko pręży się teraz dumnie. Korona to spuścizna po jakimś królestwie. Trzeba mi z nią kiedyś przerobić na miał te tiary, buławy i wieniec wawrzynowy.
2009-10-02 09:55 Mariusz (m)
#
No co wy, przecież bez pobudzania gospodarki zastrzykami nowej krwi zbankrutuje kapitalizm ! Już dzisiaj fundusze emerytalne ledwo rzężą :-))

Ja miałem wcześniej jakieś wyobrażenia o tym dlaczego trzeba lub warto mieć dzieci. Trzeba, bo to obowiązek. Warto, bo mogłem zrealizować swoje marzenia o zapewnieniu tymże dzieciom optymalnych warunków do rozwoju tak, żeby były najmądrzejsze i w ogóle :-))
Ale jak się człowiek już chce oświecać to stopniowo opada chęć kontynuowania tego ciągu pokoleń. Może jest tak, że ludzie płodzą dzieci, bo to im umożliwia reinkarnowanie. Jak się już chce przekroczyć reinkarnację to i płodzenia nie ma i czuje się, że to w porządku.


2009-10-02 09:47 Timmy (m)
#
Zgadzam się z Leszkiem, od wielu lat tak sądzę. Argumenty "za rodzeniem" są absurdalne, a potem narzekają na przeludnienie planety.


2009-10-02 08:36 Leszek (m)
#
Elijah
Tak, tak. Mam kilkadziesiąt koleżanek, które zaszły w ciążę, "bo ktoś musi rodzić dzieci". A ponieważ ciągle "ktoś musi", to mamy na świecie zaledwie 6 miliardów ludzi. Jak widać, chętnych do rozmnażania się nie brakuje.
Tak, ja wiem, że z punktu widzenia KK, to mało, bardzo mało. Bo przecież "Bóg kazał się rozmnażać". I KK nie odpuści, póki na 1 metr kwadratowy Ziemi nie przypadnie po 4 obywateli. "Bóg na pewno wymyśli, co z tym fantem zrobić".
Jak więc pomyślisz logicznie, to gdyby nasi rodzice nie chcieli płodzić / rodzić dzieci, to... kto inny byłby naszymi rodzicami. I może byłoby to lepsze rozwiązanie, bo ci, co chętnie się rozmnażają czyniąc to z miłości, potrafią docenić swoje potomstwo i okazać mu miłość. A więc nie rozumiem SENSU argumentów "gdyby... " albo "bo to obowiązek wobec ludzkości, rodziny..."
Dzieci powinno się mieć z miłości, a nie z UROJONEGO obowiązku. Jak ktoś nie ma czasu ani ochoty niańczyć dzieci, to nie powinien ich robić, albo je oddać komuś, kto potrafi o nie zadbać.
2009-10-01 19:51 Tomek D (m)
#
Rozmawiałem dzisiaj z pewnym panem w okienku w banku. Proponując mi założenie lokaty, w trakcie rozmowy pan stwierdził, że sam też by sobie założył ale nie stać go na to, gdyż spłaca jakiś kredyt i ma jeszcze inne dość spore inwestycje. 2 dzieci. Mówiąc to, od razu się zreflektował, że coś tu nie tak i zapytał sam siebie "zaraz....ale czy łożenie na dzieci można nazwać inwestycją? No nie! Przecież inwestycja ma przynosić jakieś profity, zyski a tu psińco!". Razem doszliśmy do wniosku, że tu raczej pasuje określenie darowizna. Muszę przyznać, że nawet zaskoczyło mnie jego podejście. Spokojnie, rzeczowo, bez emocji. Bankowa kalkulacja :)
Czytam ostatnio ten wątek i przyciągam takie sytuacje :)))
2009-10-01 10:49 Aldus (k)
#
e tam, ja tam kocham dzieci i to ze wzajemnością :D mimo ze z moim najmłodszym to nie mam zbyt łatwo, drze się dużo ale i jest bardzo radosny.Tylko dziecko umie dotknąć pogłaskać przytulic pocałować cala swoja istota, piękne energie:)

ponadto zauważam ze dzieci odzwierciedlają stan emocjonalny i podświadomość rodziców ( i psy tez ) Obserwując nie które rodziny i właścicieli psów.


2009-10-01 09:11 Maciuś (m)
#
Może lepiej ubezpieczyć się od własnych intencji i odpowiedzialności za życie?


2009-10-01 08:57 Leszek (m)
#
Masz dzieci? A może dopiero chcesz mieć dzieci?
Podobno dzieci to aniołeczki!
Dlatego, dlatego...
coraz większą popularnością cieszą się ubezpieczenia od szkód, jakie te aniołeczki są w stanie wyrządzić innym.
http://ubezpieczenia.wp.pl/POD,2,hor,1,p,2,ver,w,wid,11550582,wi...
TO mi się może przydać szczególnie wtedy, gdy Aniołeczek jest mścicielem, albo ma tylko ADHD.
09-09-30 20:29 Witek (m)
#
No fakt:) Nowe dusze mają zazwyczaj to do siebie że mało kierują się boską mądrością, a dużo chęcią doświadczania. Więc sobie tworzą karmę.


2009-09-30 20:28 Karoli (k)
#
Mi się dziecko kojarzy ze ... śmiercią. Z rezygnacją z siebie (bo dziecko nie pozwala być sobą bo trzeba się nim zajmować), z odcięciem od siebie, czyli ze śmiercią właśnie. To tak jak Laocconia gdzieś pisała, że mnie może w pełni realizować siebie, bo syn Jej w tym przeszkadza.
Całe szczęście, że nie ma obowiązku ani przymusu posiadania potomstwa.
A z moim wewnętrznym dzieckiem, to nie wiem jak jest. Jakoś mi ciężko zaakceptować tę koncepcję, w ogóle jakieś to abstrakcyjne.


2009-09-30 20:26 Sławomir Majda (m)
#
Cayce komuś tam podał i to w 100 lat temu ze jest to jego trzecie wcielenie. Wcześniej ta osoba była mnichem. Ot zszedł np jakiś aniołek lub ewoluowała dusza zwierzęca. Dzieje się to cały czas, że pojawiają się nowe dusze i doświadczają. One nie mają karmy rodzica ale mają genitalia i korzystają z nich z woli Boga oraz własnej. Z takiej działalności biorą się dzieci -a liczba ich jest zależna znów od woli jednostki, świadomości czy sytuacji finansowej.
Jeśli ktoś zszedł dla seksu to też może mieć jazdę po iluś tysiącach bachorów, że mu pieluchy podejrzanie śmierdzą.2009-09-30 18:16 Witek (m)
#
Nie pisałem o sobie w kontekście czystej karmy. A jednak mam dość czystą jeśli chodzi o stosunek do płodzenia dzieci. Bez czarnej magii proszę ;))
Chęć posiadania dzieci wynika z karmy, ot co. A to że nie ma się tej chęci często oznacza że się nie ma karmy z tym związanej - czyli ma się zdrowy stosunek bo nieuwarunkowany ani emocjonalnie ani karmicznie. Niechęć (awersja) do posiadania dzieci wynika z karmy, sam brak chęci bez emocji z tym związanych - nie.


2009-09-30 18:11 Sławomir Majda (m)
#
Witek. Czysta karma- sorry no chyba że sprawdziłeś wahadełkiem.
Nawet Satia Sai Baba chciał mieć dzieci, wybrał sobie też kobietę i to bardzo stosowną. Tylko ona nie chciała mieć z nim nic wspólnego a on nie zostawił sobie alternatywy. Ta albo żadna inna. Takie tam historie żywych bogów.


2009-09-30 18:06 Witek (m)
#
No i zazwyczaj z karmy wynika nie chęć by nie mieć dzieci, a to że chce się mieć dzieci (zresztą chęć posiadania dzieci zawsze wiąże się z karmą).


2009-09-30 18:05 Sławomir Majda (m)
#
Edyta. Dzieci mogą przyjść przez ojca lub przez matkę. Może twoje dziecko przyszło przez ojca?


2009-09-30 18:04 Witek (m)
#
Nie ma to jak nie mieć dzieci, nie chcieć dzieci i mieć przy tym czystą karmę:) Dla niektórych poza możliwościami ich wyobraźni :))


2009-09-30 17:59 Sławomir Majda (m)
#
Ja nie wiem jakie ma intencje 6,8 mld ludzi. Każdy własne.
Wiem jednak, że zarówno w Holandii z 16 dziećmi, we Włoszech z 4-ką czy teraz z jednym Dusza i jej awatarowie w każdym przypadku mieli wolę posiadania dzieci choć już żołnierz ich nie miał kiedy wychowywać. Nie odczuwam presji jak biblijny Israel do płodzenia dzieci i to tak aby za 3 tysiące lat moich potomków było 13 mln.
Przeludnienie ? toż żaden argument do braku własnego potomstwa. Równie dobrze możesz teraz się tłumaczyć, że nie masz pracy lub mało zarabiasz bo wszystkie pieniądze musiałbyś posłać do afryki dla głodujących murzynków. Albo, że z braku na świecie chętnych kobiet doświadczenia seksualne wypada mieć tylko ze sobą (bez obrazy proszę). Co też w rezultacie nie przynosi skutków namnażania ludności na ziemi.
Lepiej -tu domniemam - popatrzeć kto najgłośniej oponuje posiadaniu potomstwa. Ci którzy nie potrafią mieć właściwych relacji z płcią odmienną. Powody są zwykle te same. Dawna prostytucja, obyczaje bóstw tantrycznych, kurewstwo, potem jazda po kilku zakonnych wcielaniach i nagle człowiek nie potrafi dogadać się z kimkolwiek. Większość tych co nie chcą mieć dzieci nie ma w sobie pewności czy dana kobieta (mężczyzna) to jest na chwilę czy chociaż na 2 miesiące. W takich warunkach gdzie przerób jest duży potomstwo nie jest wskazane.
Jak przyjrzałem się znajomym bezdzietnym to zwykle jedno chciało a drugie nie. Każdy może przytoczyć wiele przykładów. Znam dziewczynę jaka dała się zgwałcić, powstałą ciążę usunięto razem z jajnikami. Wszyscy w rozpaczy a ona po prostu nie chciała nigdy rodzić. Itp itd
Chłopak się z nią ożenił. Minęło 25 lat, och zawsze chciał mieć dzieci ale ona nie nie. Takie kombinacje też są karmiczne.


2009-09-30 15:28 Marek M (m)
#
Sławomir
Masz rację. Powstrzymywanie się do płodzenia dzieci ma wpływ na karmę. Tylko jaki wpływ? Karma jest budowana z intencji a nie z tego co się robi. Na ziemi jest w tej chwili 6,8 mld ludzi. Ktoś mógłby powiedzieć że płodząc dzieci przyczyniasz się do przeludnienia, jaka z tego zrodzi się karma? Dusza która chce się wcielić znajdzie wśród tych miliardów wiele możliwości.


2009-09-30 15:20 Edyta W (k)
#
Karoli
ja mam dziecko, nie miałam wielkich chęci do bycia mamą ale widać siła intencji do bycia z istotą która teraz jest z moim dzieckiem była silniejsza.
Jakoś nie czuję abym miała mamą ponownie zostać, i nie czuję też aby jakaś inna istota szczególnie do mnie chciała przyjść, no może jak sama bym zapraszała to by się znalazła istotka która chciała by mieć taką fajną mamę :)
Dzieci są mi obojętne tzn. dziecko to dla mnie mały dorosły bardziej szczery w wyrażaniu siebie i tyle.
Dziecko w moim przypadku zmusza mnie cały czas do konfrontowania się z moim dzieciństwem.
Myślę że niechęć do pracy nad moim dzieciństwem u mnie przekładała się na niechęć do bycia mamą wtedy.


2009-09-30 14:48 Karoli (k)
#
Ja na serio nie rozumiem tego gadania o bezwarunkowej miłości, szczęściu itp. które to niby ma zapewnić dziecko. ;) Jakby tak było, to wszyscy rodzice byliby już chyba oświeceni ;)
A jak patrzę na niektórych rodziców, to jest mi ich żal i za nic w świecie nie chciałabym się wpakować w coś takiego.
Ale ja też mam głównie niechęć do formy dziecka, dla mnie to obrzydliwe potwory. ;) Już jaszczurki czy myszy wydają się być milsze i ładniejsze, ale lepiej nie rozwijam wątku. ;)


2009-09-30 12:56 Witek (m)
#
Zawsze można przekroczyć własną karmę, w tym intencje posiadania dzieci. Niektórzy mają niechęć do potomstwa i nie chcą mieć dzieci, inni mają uzdrowioną karmę rodzica, więc też nie chcą mieć dzieci. Różnica jest ogromna tym bardziej w konsekwencjach.


2009-09-30 12:47 Sławomir Majda (m)
#
To nie tak.
W zasadzie jestem kopią nawet z urody XIX wiecznego żołnierza. Nie było go w domu całe lata. Pomarła mu żona, dzieciak jeden, rodzice itp kiedy on stale pracował gdzieś daleko. Dzieci było 4.
Teraz dusza miała jedno jedyne w planach na obecne swoje wcielenie.
Nie chodzi mi o przywoływanie tłumów dzieciaków- takie wcielenie zresztą doświadczaliśmy z moją córką (wówczas mężem)w Holandii, gdzie samych dziewczynek przyszło na świat 15. Było to przegotowanie do ostatecznego i strasznego wcielenia w Tybecie gdzie już nie kobieta ale kapłan namotał sobie Bodhisattwę na przyszłość.
Inaczej mówiąc moja dusza w obecnym wcieleniu pojawiła się z chęcią posiadania jednego konkretnego dziecka- ale i z jednej konkretnej matki. Stały za tym dawne wcześniejsze intencje wobec i matki i dziecka. Oraz własne chęci nacieszenia się ich obecnością w obecnym życiu.
Przez analogię akceptuję, że ktoś ma niechęć do potomstwa z tym że ja już teraz spłacam jakieś długi dawniejszej niechęci a osoba dziś niechętna dopiero będzie to robiła w przyszłości.
No bo czemu cały ten proces miałby być wyjęty z prawa karmy?


2009-09-30 12:04 Tomek D (m)
#
Sławomir Majda
Nie blokuj więc swojego kanału.
Strzel se jeszcze trójeczkę dzieciaczków a będzie łatwiej w następnym wcieleniu :)
2009-09-30 11:16 Sławomir Majda (m)
#
Rezygnacja jest ok, akceptacja jest ok. Ino trza brać pod uwagę skutki jakże odmienne.
1. małżeństwo dla samego bzykania się. Czyli pożądanie energii 2 czakry- niby miłość ale nie w kolorze różowym.
2. Dusza może zstąpić w materię jedynie w ciele fizycznym. Zablokowanie tego kanału dla jakiejś mającej się urodzić duszyczki poskutkuje tym samym. Kiedy obecnie blokująca dusza będzie miała chęć inkarnować to usłyszy ,,tatuś (mamusia) to tylko kocha bzykanie się" idź sobie do kogoś innego kto ciebie urodzi.
Blokujący dziś rodzic -takie jest prawo boskie- spotka się kiedyś z własną decyzją i też będzie blokowany. Skutek jak zwykle-to wybór gorszego rodzica niż ten najlepszy z możliwych. Wybór gorszych warunków, czasami wybór cierpienia, tylko po to aby w ogóle udała się dziecku urodzić na ziemi, celem pracowania z jakimiś aspektami własnej karmy. W astralu przecież tego nie przerobi.


2009-09-30 11:09 GraĹźyna Anna (k)
#
I bezwarunkowej miłości :)


2009-09-30 11:05 Lideczka (k)
#
Dzieci m.in. uczą czerpania radości z bezwarunkowego dawania.


2009-09-30 10:57 Marek M (m)
#
Osobiście po tej krótkiej wywałce jestem znowu na "nie" dla posiadania przeze mnie dzieci. Tylko jest to głębiej przemyślane niż wcześniej. Nie opieram tego już na niechęci do życia w materii jak to wcześniej było. Puściłem dużo z tej niechęci i stąd miałem trochę zamieszania w głowie. Teraz to jest decyzja co jest dla mnie najważniejsze w życiu i co chcę osiągnąć. I świadomość że mojego czasu w ciągu dnia nie rozciągnę.


2009-09-30 10:11 Marek M (m)
#
Sławomir
Rezygnacja z posiadania dzieci może być wyparciem ale może też być decyzją wynikającą z drogi życia. Z drugiej strony decyzja o posiadaniu dzieci może być wyparciem innych potrzeb. Skutki karmiczne są zawsze a jakie to już zależy od osoby. Jeden poprzez dziecko spełni coś ważnego w sobie a drugi zablokuje się na rozwój.


2009-09-30 08:57 Sławomir Majda (m)
#
Przy dzieciach ważne jest to w jakim celu one mają przybyć do nas. Ja zobaczyłem duszę mojej córki na 8 lat przed narodzeniem jak biegnie ku mnie. Jej dusza była takim małym trzylatkiem. Biegła z szeroko rozłożonymi rękami. Była przy mnie tylko jej dusza aż do swoich narodzin. I teraz już w ciele fizycznym jest tak samo jak było przed narodzeniem. Mamy przeszłość i teraźniejszość poukładaną. Była moim karmicznym mężem, bratem mojej babki itp. Kiedy wtulałem się w ciężarną żonę z jej brzucha moja przyszła córka zaczepnie stukała mnie w plecy, a ja śmiałem się do niej.
Jak tu nie kochać dzieci?


2009-09-30 08:40 Sławomir Majda (m)
#
Zwierzęta też jak my posiadają własne dusze. Niekiedy zaawansowane osoby potrafią pokierować taką duszyczkę do rozwoju do wcieleń w ciałach ludzkich. Ale nic nie zastąpi własnego dziecka. ani owca ani piesek. Takie wyparcie -jest karmiczne i skutki też są karmiczne.


2009-09-29 20:31 Ewa Helena (k)
#
hum.
;)


2009-09-29 20:27 Marek M (m)
#
Wracając do tematu. Zauważyłem że umysł daje mi to co jest zgodne z torami myślowymi w jakie wchodzę. Jeśli wczuwam się w rolę tatusia to otrzymuję pozytywne uczucia na ten temat i myśli zgodne z rolą tatusia. Jak się wczuwam w tory oświeceniowe to otrzymuję świadomość że rola tatusia jest nieco transującą, poświęcająca. Mógłbym być dobrym ojcem, tak samo jak mógłbym być dobrym murarzem. Pytanie tylko w czym się naprawdę spełnię.


2009-09-29 20:17 Marek M (m)
#
hehe Sławomir, lubię jak ci się żart włącza ;-) A film pamiętam. Pan doktor zakochany w owcy ;)


2009-09-29 19:14 Sławomir Majda (m)
#
Ewa na filmie Allena jeden pan jak kupił owieczkę to też nie chciał dzieci


2009-09-29 12:11 Marek M (m)
#
"Marek, Ty potrzebujesz kobiety :)))"
Zgadza się, a całe to zamieszanie w mojej głowie nt. dzieci to z zastanawiania się jaka to ma być kobieta i z badania swojej pś pod kątem bachorków ;-)


2009-09-29 10:46 Edyta W (k)
#
dodam od siebie że z moich bardzo subiektywnych i nie naukowych badań w temacie intencji do posiadania dzieci wynika że panowie z konfliktem Pś - tak, ?w - nie, często wybierają za partnerki kobiety z dziećmi. Ma to takie uzasadnienie że potrzeb dziecka ( tatusia) zostaje zaspokojona ale odpowiedzialność ( utrzymanie , wywiadówki itp.. ) ponosi inny facet :D

2009-09-29 10:44 Ewa Helena (k)
#
Moja siostra kiedy zastanawiała się czy mieć dzieci czy nie, doszła do wniosku, że najpierw, na próbę, kupi sobie psa. :P
Kupiła i dzieci już jej się nie chce mieć ;)


2009-09-29 10:37 Łukasz 83 (m)
#
"2009-09-29 09:48 Edyta W (k)
#
Leszek
:) a ty chcesz mieć dziecko ? dużo piszesz w tym wątku wiec może nad czymś się zastanawiasz ?"
Leszku, nigdy nie jest za późno;)
2009-09-29 09:48 Edyta W (k)
#
Leszek
:) a ty chcesz mieć dziecko ? dużo piszesz w tym wątku wiec może nad czymś się zastanawiasz ?

bo wiesz ja jakoś tak facetom do końca nie ufam w tej kwestii, znam przypadki gdzie niby nie chcieli i się zarzekali że nie , a potem po pół roku "a może byśmy tak sobie zrobili dziecko? bo kobiety z brzuszkiem są takie seksowne itd.."

kiedyś kolega który tak się zarzekał że nie chce, nagle mi opowiada że poszedł do do znajomych co mają dzieci aby mu się odechciało mieć dzieci więc podświadomie chciał tylko świadomie się deklarował że nie. No i te leki przed seksem gdyby była na 100% zgodność Pś ze świadomością to by nie było takiej paniki.
Więc jak to jest z wami panowie ? bo do jak śpiewa znany piosenkarz "do tanga trzeba dwojga"
kobieta sama sobie nie zrobi :D

2009-09-29 08:57 Leszek (m)
#
8 powodów, dla których NIE warto mieć dzieci:
http://kobieta.wp.pl/gid,11538739,img,11538741,kat,79596,galeria...
2009-09-29 07:21 JOANNAP (k)
#
...egzorcystki właściwie-niech przepędzi tego demona niewłaściwie pojętej kreacji tworzenia-hahaha!!!


2009-09-29 07:20 JOANNAP (k)
#
...kobiety-egzorcysty:-)))


2009-09-29 07:17 kinga roszczyniała (k)
#


Marek, Ty potrzebujesz kobiety :)))


2009-09-29 01:13 Marek M (m)
#
Dzisiaj takie coś mi przyszło: Po co w ogóle się pieprzyć jeśli się nie chce mieć dzieci. A gadanie że seks jest oświecający jest ucieczką od prawdy. Seks nie został stworzony dla oświecania się. Czy ja potrzebuję egzorcysty? ;-))


2009-09-25 11:08 Sławomir Majda (m)
#
Spotykam dość często dusze kobiet z duszami dzieci. Bywa że przychodzą one do mnie załatwić jakieś własne sprawy. Jedna trafiła z dorastającą pannicą aby ją przedstawić ale dziecko już zdążyłem poznać wcześniej. Sporo matek ma przy sobie dusze dziecka jeszcze przed jego poczęciem. Potrafią nawet takie dziecko (duszę) zaprezentować. Rozumiem to tak, że dusza matki lub ojca dogaduje się z duszą dziecka i czekają tylko na stosowny moment do narodzenia do zejścia duszy w ciało materialne. Najdłuższy zaobserwowany przeze mnie okres oczekiwania na narodziny dogodnego już dziecka -dotyczył mojego własnego potomstwa i trwał 8 lat. Było to 8 lat presjowania na mnie -przyszłego ojca. Czasy były ciężkie bo nie pasowała mi na matkę pewna bogini tantry.
Nie istnieje jakiś obiektywny powód jak te z linku Leszka, który powoduje niechęć do posiadania dzieci. Jest to tylko wola duszy i jej własna niechęć. Niechęć duszy do oświecenia powoduje jej dalsze brykanie w materii tak samo niechęć do posiadania dzieci może być dla odmawiającej duszy kłopotliwa, kiedy najlepsi dla niej przyszli rodzice -nie wyrażą kiedyś woli posiadania potomstwa czyli nie pozwolą jej narodzić się ciele fizycznym.

Dodane przez s_majda dnia paĹşdziernik 16 2009 14:43:20 · 0 Komentarzy · 492 Czytań · Drukuj

 


Dodano : 16-10-2009 Przez: s_majda Przeczytano: 577 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.