Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Czczenie bałwanów, bałwochwalstwo.
2009-12-13 18:38 Michał (m)
#
Sławomir Majda


Ty musisz mieć na prawdę życiowego pecha, że akurat przyciągnąłeś do siebie sytuację, w której ktoś dokonywał abiszekamu figurki moczem, bo przeważnie robi się to m. in. mlekiem. Ja się z tym jeszcze nie spotkałem, widywałem natomiast jak się posażek obsypuje pięknymi i pachnącymi płatkami róży. :)

Choć agnihotrę rzeczywiście pali się z wysuszonych krowich odchodów, ale nie widzę w tym nic dziwnego, bo to najlepszy naturalny nawóz. Są też znani ludzie którzy z powodzeniem stosują na sobie urynoterapię i też to jakoś szczególnie ich godności nie uwłacza.

Wszystko jest jak widać kwestią czystości intencji, a nie środka za pomocą którego się to oczyszczenie dokonuje.


2009-12-13 17:19 Sławomir Majda (m)
#
Hera dobrze jest umieć rozróżnić astrale MM od tego co stworzyła dusza Normy J. Baker dusza znana z aktorskiej inkarnacji w USA. Mamy setki pewnych inkarnacji MM ale tylko jedna dusza inkarnuje ze spuścizną karmiczną N.B. Czym są dzisiejsze pewniaki MM- nie mam pojęcia.
Bhupati czcza gadanina- jak zwykle.
Michał- przepraszam za pomyłkę. Masz prawo polerować moczem każdą figurkę jak jest na to otwarta i jak ma na to ochotę.


2009-12-13 17:05 Danusia (k)
#
Bhupati
:)
Sławomir
dostałeś wędkę to idź wyłów dalej sam.


2009-12-13 16:54 Bhupati (m)
#
Sławomir Majda

z tego co wiem to na wszystkie te pytania dostałeś już tutaj odpowiedzi...
przy tym wydaje mi się, że miałeś i masz już przygotowane własne odpowiedzi na nie, oraz niezmienny stosunek do tego wszystkiego o czym piszesz i piszą inni, więc nie odrobiłeś swojego zadania domowego
ja osobiście akceptuję twoje przekonania i poglądy w tym temacie, tak zupełnie odmienne od moich, więc nie chce mi się ciebie ani uświadamiać ani przekonywać, tak jak nie chce mi się często wgłębiać się w cudze problemy niezależnie od tego jak ważne by się komuś nie wydawały, czy też ulegać presji oczekiwań, zwłaszcza gdy towarzysza im takie czy inne oceny i presje

doceniam za to ten potepiająco-wyśmiewająco-oskarżająco-oceniająco-belferski ton twoich wypowiedzi, cieszy mnie to, że takie egzaminowanie i wywoływanie innych "do tablicy" bardziej wywołuje we mnie uśmiech niż potrzebę dorównywania/dostosowywania się do poziomu tych którzy narzucali mi swój punkt widzenia w podobny sposób... choć pewne odruchy jeszcze mam

: )


2009-12-13 16:05 pszczoła (m)
#
Na pewno masz otwarte serce bardzo często:) ja też:) ale pewnego "subtelnego"zrównoważenia nam brakuje .Zrównoważenia żebyśmy nie byli "tarczą"( pozdrowienia Woj:) za ciekawą uwagę:):) jak się otwieramy.


2009-12-13 15:43 Hera (k)
#
Sm

Czyżby Marlyn Monroe cię podłączyła do jej astralu ,że tak pytasz na forum o nią?
Leszek nie podłącza i to jest ta wielka różnica z ta reszta ,którą wymieniasz .


2009-12-13 15:42 pszczoła (m)
#
U mnie jest podobnie nie afirmuję , nie modlę się w typowy sposób .Po prostu czuję że muszę być szczery sam ze sobą a tu potrzeba innej "metody" niż afirmowanie szczerości czy modlitwa o szczerość.Szczera potrzeba zmian to jest to co naprawdę skutecznie mnie zmienia inne metody w moim przypadku zawodzą albo słabo działają.


2009-12-13 15:42 Woj (m)
#
Boguś nie rób z siebie żywej tarczy :D Nie jesteśmy na strzelnicy.
Żywa tarcza z otwartym sercem się nie równa:)

Otwarte serce chroni cię przed atakami bo często one nawet nie następują bo płynie przez nie Miłość.


2009-12-13 15:38 Bogdan 0 (m)
#
pszczoła
ja mam otwarte serce bardzo często i jakoś nie boje się ran choć często mnie atakują.
Zamknięcie serca spowodowałoby stagnacje w rozwoju.


2009-12-13 15:08 Bogdan 0 (m)
#
Sławomir
Na mnie już nie działają formułki, pozostało rozszerzanie świadomości bez sztucznego programowania, a to działa spontanicznie jakby kierowane inteligencją.


2009-12-13 15:01 pszczoła (m)
#
Bogdanie:) Ja nie potrafię widzieć Dusz jak Sławek:)ale czuje że jesteś bardzo kreatywną pozytywną,osobą.Z jakiś powodów po blokowaliśmy nasze serca i nie tylko my:( Może boimy się że jak je otworzymy to ktoś nas skrzywdzi,wyśmieje i okaże się że skoro z otwartym sercem tak jesteśmy nie rozumiani to może nie warto je otwierać.Ale myślę że stać nas na taką równowagę między otwartym sercem a dojrzałością cechującą stare dusze żeby być naprawdę rozumianymi i pozytywnie:) odbieranymi .Pozdrawiam tą starą:) ,odpowiedzialną cześć twojej duszy i tą która chciałaby czegoś nowego może obie "części " chcą tak naprawdę:) tego samego:)


2009-12-13 14:25 Michał (m)
#
Sławomir Majda


To nie napisał Bhupati tylko Michał. :)

Ale w sumie to nie ma większego znaczenia, bo i tak nie zrozumiałeś, dlatego całą resztę którą w oparciu o to niezrozumienie napisałeś, można tylko o kant tyłka potłuc. :)


2009-12-13 12:11 Sławomir Majda (m)
#
Bogdan to nie było pytanie do ciebie. Patrzę na twoją duszę i jej potencjał z którym przyszła na nasza ziemię. Podoba mi się.
Stań przed lustrem i pomódl się- zrobisz to pewnie z 3 oka lub z brwi. Chodzi o to abyś sam to poczuł. To błąd którego nauczyli jej rożni astralni mistrzowie, archanioły itp. Twoja wielka dusza pragnie zmiany a ona możliwa jest tylko poprzez twoje serce. Modlitwy kierowane z 3 oka idą w astral czyli nigdzie a tu potrzeba ruchu Energi od serca kanałem czakrowym w górę.
Masz wątpliwości wobec Boga zewnętrznego jaki może wyrazić się poprzez twoje bezpieczne serce ,jaki poprzez ciebie może wyrazić własne czyste energie i to jest ok.
Poproś Boga o otwarcie serca- dusza czeka na twoje słowa, na twoją modlitwę. Poproś tak;
,,Dawco życia otwórz teraz moje serce, i duszę. Wskaż mnie i mojej duszy drogę prostą, drogę światła i miłości"
Sam zobaczysz co się stanie kiedy kilka dni popracujesz z tą myślą, kiedy wyrazisz ją własnym głosem.


2009-12-13 11:46 Bogdan 0 (m)
#
Sławomir
owszem, to tworzy negatywną karmę i powoduje blokadę na obecnym poziomie rozwoju. Ale niektórym o to chodzi i tak im wygodnie przynajmniej na jakiś czas.


2009-12-13 11:36 Sławomir Majda (m)
#
Danusia to jeszcze nie to co obiecałaś tylko opis wojen bazujących na konflikcie bałwochwalstwa.
Bhupati piszesz, że figurka jest cenna a wypromieniowana do niej miłość zawsze wraca zwielokrotniona.
Zostałeś wprowadzony w błąd albo nie byłeś pilnym uczniem w podstawówce. Figurki i obrazy nie mają serca, krwiobiegu, kośćca i nie będą promieniować na ciebie miłością bo to jest atrybut ludzkiego serca, czakr i kanału czakrowego. Argumentacja mierna- powinieneś się może wzmocnić wiedzą swojego guru kiedy nie dajesz rady. Nie odpowiedzieliście na żadne z moich pytań co też świadczy o lukach w podstawowej wiedzy. Mnie nie chodzi o wasze czcze gadaniny a o fakty.
Polewanie moczem figurki, kalanie go gównem, co sam widziałem w hinduskiej świątyni jest dla ciebie dowodem czci. Więc nich tak ciebie ktoś uczci a potem opowiesz jak się czujesz. Dostałem propozycje takiego uczczenia figurki ale odmówiłem.
Każda istota zrodzona w tym świecie to inkarnowana (internowana) na ziemi dusza. Ty czcząc Sai, Krisznę czy Hera czcząca Leszka czcicie jedynie inną duszę. Za kilka wcieleń kiedy Sai czy Leszek nie będą już mieli obecnych mocy mogą stać się stać znów obiektem nienawiści, kiedy nie dadzą spodziewanej bądź obiecanej pomocy. A nienawiść do bóstwa wiąże się ze złożeniem bóstwa w ofierze bóstwu potężniejszemu np Zeusowi, czy Matce Mera którzy akurat w danym wcieleniu mogą posiadać ponownie większe moce.
Pytania czekają na twoja odwiedź. I kolejne;
h) czy czczenie kogoś za umiejętności nie jest bałwochwalstwem?
i) czy czczenie bóstwa tantry seksualnej (ładnego aktora, piosenkarki np Meriln Monroe) za jej urodę, za umiejętności seksualne za wzorce wabienia płci przeciwnej nie jest bałwochwalstwem? czy to nie daje karmicznych rezultatów?


2009-12-13 11:11 Bhupati (m)
#
do wieku ciała czy duszy nie ma przypisanych jednoznacznie określonych intencji, skłonności czy ograniczeń, stare może oznaczać zarówno zepsute jak i dojrzałe, młodość może być zaślepiona hormonami bardziej niż starczą kataraktą : D

"Każda osoba na tym świecie podąża swoją własną, wybraną przez siebie ścieżką. Ale paramatma (najwyższa jaźń) jest jedna dla wszystkich!"
SSB


2009-12-13 10:32 Bogdan 0 (m)
#
Stare prędzej same stworzą własne podobizny do czczenia niż będą czcić inne.


2009-12-13 09:53 Bhupati (m)
#
również stare, zdegenerowane czy zagubione tu dusze mogą odnieść korzyści z wielbienia formy czy form Boga, bo nie o wiek dusz tu chodzi, ale o urzeczywistnienie Boga przez nie:
"Swami (Premananda) daje statuetki hinduskich aspektów boskości Centrom Sri Premanandy, takie jak Ganesia, Amman(Boska Matka), Kriszna, Muruga. Wielbienie Boga w jednej z tych Jego form pomaga urzeczywistnić boskość będącą wewnątrz nas. "
http://www.sripremananda.org/Polish/pl5_centres/pl5_ce1_centres....


2009-12-13 09:37 Bogdan 0 (m)
#
Czczenie figurek jest potrzebne młodym duszom, dla tych starszych jest to jak cumlanie smoczka przez 10 letnie dziecko.


2009-12-13 08:59 Bhupati (m)
#
takie trzy cytaty w temacie wątku:

"Od najdawniejszych czasów człowiek pragnął poznać Boga. Nasi najstarsi przodkowie, nie rozumiejąc istoty boskości, oddawali boską cześć naturze (prakriti). Z biegiem czasu Hindusi zaczęli wielbić posągi Boga (murthi aradhana). Każda istota zrodzona w tym świecie posiada pewną formę (murthi). Posąg to tylko bezwładna materia; nie ma w nim współczucia, miłości, wyrozumiałości ani innych podobnych cech. Dlatego też niektórzy ludzie są przeciwni oddawaniu boskiej czci posągom. Jest to wyrazem ich niewiedzy. Używacie palca, żeby wskazać dany przedmiot, na przykład kwiat albo kubek. Podobnie, posągi Boga wskazują wam boskość. Gdy poznacie Boga, nie będą już wam potrzebne. Zatem, czy sprzeciwianie się praktyce oddawania czci posągom nie jest wyrazem głupoty?"

"Tak jak mój palec wskazuje ten oto kwiat, tak posąg Boga wskazuje wam boskość. Zatem wielbienie posągów nie jest żadną głupotą. Nigdy nie sprowadzajcie posągu Boga do bezwartościowego, martwego przedmiotu. ?wiadomość (czajtanja) przenika również i martwe przedmioty. Anoranijan mahato mahijan - brahman jest mniejszy od najmniejszego i zarazem większy od największego. Ta sama świadomość żyje w tym, co najmniejsze, jak również w tym, co największe. Z waszej perspektywy dany przedmiot może wydawać się martwy, ale z perspektywy wiedzy zawartej w Wedach świadomość (czaitanja) przenika wszystko, co istnieje."

"Ponieważ nie potraficie zrozumieć boskiej istoty w całości, ograniczacie Boga do określonej nazwy i formy takiej jak Rama, Kriszna, Wisznu itd. i w niej Go czcicie. Garncarz wytwarza figurki Ramy, Kriszny itd., jednak jest to tylko glina, która przybiera formy różnych bóstw. Z tej samej gliny są modelowane różne formy.

Klejnotów jest wiele, ale złoto jest jedno.
KrĂłw jest wiele, ale mleko jest jedno.
Istot jest wiele, ale oddech jest jeden.

Ponieważ nie potraficie zrozumieć podstawy jedności, zwodzi was pozorna różnorodność."

Sai Baba


2009-12-13 01:28 Michał (m)
#
Sławomir Majda

Figurka jest atrybutem naszej własnej wyższej jaźni i to do niej kierowane są wszelkie modlitwy. Zasada jest taka, że wypromieniowana miłość zawsze wraca zwielokrotniona. To droga bhakti - serca. A bhakta musi mieć obiekt poza sobą, aby mógł go adorować np. obsypując kwiatami. Wszystko są to zabiegi nad własną wyższą jaźnią tożsamą jakościowo z nieosobowym Bogiem. Na przykład czyszcząc posążek aż będzie lśnić bhakta tak na prawdę czyści lustro własnej duszy z karmicznych naleciałości, którego figurka jest zewnętrznym odbiciem.

Nie jest to więc żadnym bałwochwalstwem, a ktoś kto tak uważa, sam jest bałwanem. :))


2009-12-12 20:35 Danusia (k)
#
http://www.fronda.pl/monitako/blog/sporu_o_ikony_trudne_dzieje


2009-12-12 20:15 Sławomir Majda (m)
#
No to akurat napisał na zlecenie kilku dzisiejszych regreserów jeden kapłan w Egipcie. Nie zrobił bym tego lepiej.


2009-12-12 20:09 Danusia (k)
#
Na gorąco po, bo to miałam w komp, resztę dokleję, jak znajdę
"Zwróćmy uwagę na przykazanie drugie i przypomnijmy sobie, jak ono brzmi w biblijnym oryginale: „Nie będziesz czynił Ĺźadnej rzeĹşby ani Ĺźadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im słuĹźył, poniewaĹź Ja Jahwe, twĂłj BĂłg, jestem Bogiem zazdrosnym, ktĂłry karze występek ojcĂłw na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, ktĂłrzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aĹź do tysiącznego pokolenia tym, ktĂłrzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań”


2009-12-12 20:05 Sławomir Majda (m)
#
Aż mnie świerzbi poczytać.


2009-12-12 19:52 Danusia (k)
#
Sławomir,
masz żywcem pytania ściągnięte z jakiejś rzymsko-katolickiej wykładni, jak poszukam to znajdę, który papież głosił to samo. Aż dziwne, że poglądy te same:D


2009-12-12 19:52 Bogdan 0 (m)
#
Sławek
związek z zewnętrznym Bogiem miałem rzadko, prędzej z opiekunami wszechświatów do których przybywałem z zewnątrz.
A z Bogiem we mnie było różnie, czasem silny związek a czasem minimalny.
Taka sobie fala.


2009-12-12 19:16 Sławomir Majda (m)
#
Może jest tu ktoś po Mariologii na KUL to proszę o opinię. Tymczasem Bhupati, Dawid i sympatyzujące dziewczęta, jak widzicie taką kwestię. Mamy obraz lub figurę Maryi, Kriszny i każdy rozumny człowiek wie, że nikt nie zrobił im zdjęcia tylko jest to fantazja. Zatem;
a) w rzeczywistości wizerunek przedstawia jakiegoś modela którego tylko namalowano. Czy uważacie, że modlicie się do prawdziwego Kriszny, Maryi czy też modlicie się do modela?
b) czy czczenie duszy modela nie jest grzechem wobec Maryi, Sziwy?
c) czy czczenie duszy modela nie jest grzechem wobec Boga dawcy Ĺźycia?
d) kiedy modlisz się Kriszny, Maryi to czy twoja modlitwa do nich dociera- czy tylko masz takie urojenie? I jaką droga powraca do Ciebie ich odpowiedź?
e) jeśli modlisz się do figurki Kriszny obrazu Maryi to modlitwa idzie do modelki czy do samej drewnianej figurki lub trafia bezpośrednio do samego Kriszny?
f) modlicie się do figurki Kriszny obrazu Maryi czy też tylko przed nim ?
g) Jeśli modlisz się do modelki czemu oczekujesz odpowiedzi od Maryi lub Kriszny?


2009-12-12 19:00 Sławomir Majda (m)
#
Bogdan. delikatnie zmieniłeś akcenty i wszedł miodzio. Ty nigdy nie doświadczyłeś boskiej ingerencji pochodzącej z zewnątrz z poza ciebie więc myślisz mądrze ale brak ci doświadczenia z Bogiem który nie jest twoim umysłem a poza nim.


2009-12-12 16:29 Bogdan 0 (m)
#
melissaa
teraz jestem w Krakowie, a mieszkam w pobliĹźu.


2009-12-12 16:29 Bogdan 0 (m)
#
melissaa
teraz jestem w Krakowie, a mieszkam w pobliĹźu.


2009-12-12 14:31 melissaa85 (k)
#
Bogus skąd jesteś?





2009-12-12 08:45 Bogdan 0 (m)
#
melissaa
może podłączać pod siebie telepatycznie, ten mechanizm może być aktywny nawet jeśli dana osoba już nie jest Awatarem, skaczące erd w górę przy przy kontakcie z osobą która ma wyższe lub skaczące w dół jeśli były awatar ma niższe.


2009-12-12 00:06 melissaa85 (k)
#
a co to w ogóle znaczy błogosławić Bogus?


2009-12-11 23:47 Bogdan 0 (m)
#
Ego woli czcić bożków i otrzymywać błogosławieństwo bo to może kontrolować, Boga w sobie nie da się kontrolować ani programować, ani przekupywać. Można tylko zgodzić się na współprace o ile jest wystarczający poziom zgody, akceptacji - bez tego walki ego ciąg dalszy.
Poddanie się, zaufanie Bogu w sobie jest bardziej korzystne niż choćby błogosławieństwo samego oświeconego.
Ale czy oświeceni potrzebują manipulować innymi poprzez błogosławieństwo ?


2009-12-11 23:21 Bogdan 0 (m)
#
Od związku z Bogiem w sobie można uciekać w darhsan czyli telepatyczny związek z guru.
Związek z guru jest wzmacniany poprzez jego wizerunek, poprzez jego głos nagrany, poprzez przedmioty otrzymane od guru.
Błogosławieństwo guru czym ono jest?
Idź w błogiej chwale sławie ale czyjej - jeśli nie własnej to z pakietem kodów bo tylko tak może się przykleić.

Nie będziesz miał bogów cudzych przed Bogiem w sobie


2009-12-11 22:53 Hera (k)
#
Przecież patrzenie to darhsan ,po proszę jeszcze o błogosławieństwo i będzie dobrze .
Po proszę telepatycznie i już będzie świetnie .

Zasada jest przebywać z oczyszczonymi i na miejscach mocy .


2009-12-11 22:31 Bogdan 0 (m)
#
Idąc dalej - gdy przestanie ciało x postrzegać innych jako bardziej wartościowych to automatycznie zacznie się w nim budzić świadomość boskości, czyli jest to brama do związku z Bogiem w sobie.


2009-12-11 21:59 pszczoła (m)
#
Sławku:) ale Hera:) zapomniała dodać że jak przestaniesz regularnie oglądać Leszka :)to Erd wróci Ci do stanu sprzed :)dlatego najlepiej warto oglądać Leszka:) podczas miłego sympatycznego spotkania wtedy nie warto już mówić o korzyściach:)tylko o tym że wytwarza się miła atmosfera pomiędzy ludźmi a że są to postacie wielkiego formatu to nie najważniejsze ,ważniejsze jest że jesteśmy wspaniałymi ,prawdziwymi ludźmi nie wielkimi wojownikami, nauczycielami tylko ludźmi:)


2009-12-11 21:43 Sławomir Majda (m)
#
Bogdan mądre- parząc inaczej ciałem włada osobowość -maleńka wydzielona cząstka duszy. Czczenie jednej osoby jest zatem czczeniem duszy przez dusze czy jak chcą inni podświadomości przez inną podświadomość.


2009-12-11 21:37 Bogdan 0 (m)
#
Jak ciało x postrzega ciało y jako bardziej wartościowe to można to zaliczyć do czczenia.


2009-12-11 21:23 Sławomir Majda (m)
#
Dla monoteistów jakimi są Żydzi, Muzułmanie wszyscy inni czczą bałwany. Jeśli spojrzymy na chrześcijan to protestanci twierdzą, że tylko katolicy modlą się do drewnianych figurek a oni nie. Patrząc na podział biedy i bogactwa w tym środowisku trudno nie przyznać im racji. Bieda jest tam gdzie kwitnie katolicyzm i prawosławie.
Katoliccy myśliciele zaś odpowiadają, że nie modlą się do obrazów ale przed nimi. Patrząc znowu na nich kiedyś modlą to raczej pokrzepiane są energie figurki a modlitwy nie wznoszą się kanałem czakrowym do Boga.
Jednoznacznie jako bałwochwalców wszyscy wskazują czcicieli religii wschodnich i bóstw. Sam widziałem jak oddaje się prawdziwą cześć krowie. Poruszyło mnie polewanie moczem figurki bóstwa.

Leszek. Może być np 6 ciał aurycznych na anielskich skrzydłach.
Hera. To pięknie. Jeśli pooglądam sobie Leszka przez tydzień to mi ERD też skoczy 7 dni x2 ERD = 14ERD ?


2009-12-11 21:19 pszczoła (m)
#
Inspirujemy:) tak:) to słowo jest właściwsze:) choć czasami odbieramy inspiracje:) jako coś co miałoby w nas"uderzyć" choć niema chyba ani jednej osoby na tym forum która by tak na prawdę w tej głębszej warstwie nie życzyłaby jak najlepiej wszystkim forumowiczom ,a że czasem "iskrzy"....po prostu czasem harmonizujemy się na drodze elektrycznej:)


2009-12-11 20:49 Danusia (k)
#
pszczoła
jak zamienisz "wytykamy" na "inspirujemy" to też się podpiszę pod Twoim postem:)i nie zapominaj, ze w istocie jako ukochane Dzieci Boga doskonali jesteśmy już teraz:)


2009-12-11 20:45 pszczoła (m)
#
*Bhupatiego:) powinno być:) dopiero teraz zauważyłem że nie prawidłowo odmieniłem nika:)


2009-12-11 19:40 pszczoła (m)
#
Tak przeczytałem post Bhuptiego i pomyślałem że droga Bhuptiego:) i Sławka:) na pewno się różnią ale obydwoje się na swojej:) na pewno się realizują a że wiadomo że wszyscy jeszcze sporo mamy pracy nad sobą to i druga osoba wychwytuje czasem że moglibyśmy coś robić lepiej i wytykamy sobie czasem za pomocą innego spojrzenia te swoje "odmienne" drogi:)


2009-12-11 19:05 Danusia (k)
#
Bhupati
kolejny raz podpisuję się pod Twoim postem:)


2009-12-11 19:01 Bhupati (m)
#

mając miłość do Boga w sercu można wielbić Go nawet w formie bałwanka, zresztą to fajny symbol: rozpuszcza się pod wpływem ciepła, oddając życiodajną wodę glebie, a do tego można zjeść na koniec pożywną i zdrową marchewkę : D


boska miłość czasem otwiera serce : ) oczywiście niektórym wystarczyłoby gdyby tylko przestali konkurować z Sai i przy okazji przebaczyli sobie, że manipulowali innymi

można czcić Boga na różne sposoby, wg mnie ważne jest czy wielbiąc Go w ten czy inny sposób wzrasta czy maleje w tym procesie we mnie np. fanatyzm, osąd, poczucie winy i obwinianie innych, lęk przed Bogiem i jego karą, przywiązania, duma i presje itp. oraz czy wzrasta czy maleje przy tym moja akceptacja, miłość, świadomość mojej wartości i boskości, bezpieczeństwo i wolność, a choćby na początek drogi duchowego rozwoju akceptacja swojego i innych prawa do wielbienia Boga tak jak się samemu lubi i pod taką formą jaką się wybrało.

"Tjadża durdżana samsargam; bhadża sadu samagamam; kuru punjam ahorathram; smara nitjam anitjatham" - unikaj złego towarzystwa; szukaj dobrego towarzystwa; zawsze spełniaj szlachetne uczynki i rozróżniaj między tym, co trwałe i tym, co ulotne.
-BABA


2009-12-11 18:14 pszczoła (m)
#
Fajnie jest zobaczyć kogoś silnego duchem ale wielbić a o to pewnie chodzi Sławkowi kiedy mówi o Sai czy Maryji i się oświecić to chyba się nie da, ale przecież nie każdy chce się oświecić no chyba że za 50 lat ludzie tak pójdą do przodu że wiedza o tym że jest to możliwe i dostępne będzie powszechna.


2009-12-11 17:55 Hera (k)
#
Slawek

JAK PATRZE NA Leszka oglądająca film na DVD pt.Uzdrawianie związku u Bogiem ,
to mi od razu ERD o 2 punkty wzrasta .
Po to są na ziemi prawie oświeceni ,aby na nich patrzeć .


2009-12-11 17:22 Leszek (m)
#
Sławomir Majda
Ty tak na powaĚźnie z tymi czakrami podziemnymi?
Czy tylko dla gĂłrnikĂłw? :)))


2009-12-11 17:20 Leszek (m)
#
Ja mówię A, a w odpowiedzi słyszę: Beee, beee.
Czy to już jest czczenie bałwanów?
O kurcze, pomyliło mi się chyba z czymś innym na "B"


2009-12-11 16:57 THALA (k)
#
o właśnie Marek świetny pomysł , popieram tę ideę ;}


2009-12-11 16:54 Marek M (m)
#
Pomijając tych co już teraz są narcyzami, uważam że najlepiej byłoby wytapetować sobie mieszkanie swoimi własnymi podobiznami i czcić siebie. Najlepiej wyjdzie dla rozwoju.


2009-12-11 16:19 THALA (k)
#
no nie dobrze , bo to pomieszanie , zwierzę to zwierzę , nie chcę go zabijać z własnej woli , a nie ze strachu przed gniewem bogów, uważam , że personifikowanie zwierząt jakichkolwiek , czyli nadawanie im cech ludzkich to pozostałości po ich czczeniu.


2009-12-11 16:16 melissaa85 (k)
#
hhhahahah i dobrze


2009-12-11 16:14 THALA (k)
#
na przykład czczenie niektórych zwierząt - jeśli brało się udział w takich ceremoniach w poprzednich wcieleniach to teraz odczuwamy respekt przed tym stworzeniem i prawdopodobnie nigdy byśmy go nie odważyli się zabić (oczywiście to tylko hipotetycznie , bo nie sprawdzamy) bojąc się zemsty bożków natury.


2009-12-11 14:41 Sławomir Majda (m)
#
W jaki sposób czczenie Sai otworzyć ma moje serce, odbudować mojej skrzydła czy wyczyścić czakry podziemne?


2009-12-11 14:35 Witek (m)
#
To zależy. Czy ktoś czci Sai jako Boga czy czci Boga który jest tak samo w nim jak i we wszystkich innych a wpatrywanie się w zdjęcie ułatwia mu nawiązywanie kontaktu z Bogiem w sobie. Każdemu według potrzeb. ?wiat jest lustrem umysłu, więc kogoś czczenie bałwana może go inspirować do kontaktu z Bogiem.


2009-12-11 14:31 Sławomir Majda (m)
#
Sympatyczne śnieżne bałwany z marchewkowym nosem są w naszych warunkach symbolem bezbożnych kultów i bałwochwalstwa.
Mam kilka pytań.
Czy kult Maryi, czczenie jej obrazu i figur jest równoznaczne z czczeniem bałwanów i bałwochwalstwem?
Czy kult Sai, Kriszny i innych osobowych bogów, czczenie ich obrazów i figur jest równoznaczne z czczeniem bałwanów i bałwochwalstwem?
Przywiozłem sobie kiedyś z Niemiec fotografie Matki Mery i rozłożyłem w kilku pokojach. Czy to jest równoznaczne z czczeniem bałwanów i bałwochwalstwem?
Czy bezpieczne jest dla nas (w sensie karmicznym- dla naszych dusz) dekorowanie domu porterami guru, porterem Vishnawady, JKP?
Załóżmy, że ktoś CUD-u się oświeci. Czy będzie dla nas bezpieczne wyklejenie ścian (jego-jej) fotografią O?WIECONEGO czy może przyczynić się do upadku duszy. Może należy już ustawić kilka portretów osób z ERD > 34 tak na wszelki wypadek.
Jak wreszcie czczenie bałwanów niszczy duszę- może ktoś pamięta z przeszłości konsekwencje czczenia krowy, obrazu, jakiś cud związany ze złotym cielcem?
Serdecznie proszę o wasze opnie
Biały astral. Modlitwa uwalniająca Link
Jaszczury; uwalnianie się od ich wpływu. Modlitwa Link
Na stronie MINW jest wiele art. poświęconych obu zagadnieniom.
Dodane przez s_majda dnia grudzień 18 2009 14:21:48 · 5 Komentarzy · 992 Czytań · Drukuj
Dodano : 18-12-2009 Przez: s_majda Przeczytano: 965 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.
  • s_majda 16-08-2010 10:08:27
    Marku. W rozmaitości poglądów na CUD )portalu( 2010-08-16 09:19 Sławomir Majda (m)

    #
    bywają tu ludzie twierdzący że

    -Boga nie ma a jest źródło(- to Verowa)

    -Będę Bogiem a dziś już napełniłem się boskością w 85%. (Leszek, i Witek).

    -Jestem Bogiem (Mojżesz)

    Moja Sławka opinia na ten temat jest następująca -Nigdy nie będę Bogiem, nie ogłoszę siebie Bogiem, gdyż byłoby to bałwochwalstwo bolesne dla mojej duszy i dla mnie samego. Inni jednak mogą doświadczać skutków własnych poglądów.

    Tak w skrócie-Bóg stworzył nieśmiertelne dusze. Dał im wszystko co miał. Dusze i ich ziemskie osobowści mogą stwarzać materię jak Sai Baba, Vishnawanda z wyjątkiem możliwości stwarzania życia, stwarzania innych nieśmiertelnych dusz. To jest tylko jego domena.

    Wiele dusz inkarnując na Ziemi począwszy od Wisznu ogłaszało się bogiem z uwagi na okazywane moce.

    Marku niezależnie od opinii Wed, od innych twierdzeń ty, ja, Ania oraz Kiszna mamy własne dusze. Kriszna nie roztopił sie w nicości. Wedy zapowiadają jego kolejne przyjście. Będzie białym człowiekiem. Zobacz jakie talenty są dziś na CP - sami bogowie przyszli lub dawni. Jeden z nich to może być inkarnacja Kriszny. Tego Kriszny. Może to Bhupati wielbiący dziś samego siebie, swą dawną cielesna formę, może ty Marku, może to być Marysia pisząca tu pod nickiem Szara Gęś.





    2010-08-15 16:18 markjkp (m)

    #

    Slawomir,

    "Zarówno Kriszna jak i Jezus żyjąc na Ziemi posiadali własne dusze. Kiedy im się pomarło to dusze dalej realizują jakieś programy"



    Nie wiem skad wziales te informacje.

    Veda dokladnie pisza, ze Radha-Kryszna jest Najwyzsza Boza Osobowoscia. Kryszna posiada w sobie wszystkie formy Bogow, z Kali wlacznie.

    Kryszna schodzi na ziemie (nie mylic z reainkarnacja) w roznych formach, miedzy innymi Kali.

    Jezus natomiast, jak sam powiedzial byl synem Bozym i nie nalezy Go porownywac do Boga. Jezus mial w sobie Jego Laske, innymi slowy, mogl Ja przekazywac innym.

    Sri Kryszna jest Bogiem i prozno ci szukac Jego duszy. Nigdy Jej nie znajdziesz. Sri Kryszne mozna przezyc tylko wtedy, kiedy On do ciebie przyjdzie.

    Boga nalezy sie nauczyc kochac, a nie wydawac opinie o Jego duszy i mierzyc Jego poziomy.



    Jay Jay Sri Radhey





    2010-08-15 12:36 Sławomir Majda (m)

    #

    Zarówno Kriszna jak i Jezus żyjąc na Ziemi posiadali własne dusze. Kiedy im się pomarło to dusze dalej realizują jakieś programy. Dusza Jezusa co zaświadcza wielu na CP pełni funkcje opiekuna duchowego. Dusza Kriszny zaniknęła. Nie ma jej-kompletna cisza w temacie. Co prawda Wedy podają, że kiedy umarł to narodziła się bogini Kali. Nie wiadomo dlaczego nikt nie łączy tych 2 osobowości ze sobą, z tą samą duszą.

    Na CP pisuje grupa osób jakie chcą w podobny sposób zostać bogiem. Uważam jednak, że ani boscy, ani Jezus, ani zaginiony Kriszna bogiem nie są i nie będą. Dusza ludzka nie jest Bogiem i nigdy nim nie zostanie, bez względu na lansowane opinie czy wahadalarskie pomiary świadczące jakoby o pozyskaniu 85% własnej boskości.



    2010-08-14 16:56 markjkp (m)

    #

    Mirek



    Uczucie Milosci Sri Krysznyjest tak piekne, ze nie mozna go wytlumaczyc. Jest to uczucie blogosci, ktore mozna przezywac i czuc w sobie ciagle. Jest to najwieksza przyjemnosc jaka mozemy doznac i nigdy o niej nie zapominamy, przeciwnie, pragniemy ja ciagle przezywac.

    W malenkim stopniu mozna ja powornac do kobiety kochajacej mezczyzne. Ona nigdy o swoim ukochanym nie zapomina, przeciwnie pragnie ciglego z nim zblizenia.

    Roznica jest tylko taka, ze MIlosc Sri Kryszny calkowicie obezwladnia a jej rozkosz jest tak slodka, ze nie jestesmy w stanie ja w pelnej swiadomosci przezywac. Wtedy wlasnie calkowicie sie w niej zatracamy. Jest to uczucie nie do zapomnienia i kazdy devotee Sri Kryszny za nim teskni.

    MIlosc Sri Kryszny jest jak fala oceanu, przychodzi i odplywa, a kiedy odchodzi, w sercu devoee rozpala sie ogien tesknoty (viraha) az do mamentu powrotu jednosci z Sri Kryszna,(milan).

    Taka jest Laska Sri Radha/Kryszna

    Jay Sri Radhey
  • s_majda 15-09-2010 12:12:24
    Każdy powinien być świadom faktu, iż na przełomie długiej historii Wyznań Abrahamowych, byli ludzie, którzy wierząc w Jedynego Boga, uprawiali praktyki religijne, które totalnie przeczyły monoteizmowi pod którym się podpisywali. Tak właśnie muzułmanie postrzegają chrześcijan. Jesteśmy świadomi faktu, iż ich oświadczenia słowne nie idą w parze z czynami, które przeczą wierze w Jednego Boga. Dzieje się tak dlatego, iż wielu ludzi po prostu nie zostało wystarczająco dobrze wyedukowanych w zakresie co oznacza czysty monoteizm. Z punktu widzenia Islamu, monoteizm może być unieważniony na wiele sposobów. Oczywiście nie oznacza to, że taki człowiek, niezależnie od tego czy jest żydem, chrześcijaninem czy muzułmaninem, wierzył kiedykolwiek, że istnieje inny Wszechmogący Stwórca i Pan Samowładny. Jednakże, z praktycznego punktu widzenia, ludzie tacy - czy temu zaprzeczają , czy nie - dodali Bogu współtowarzyszy. Podążając tym tokiem rozumowania, ludzie tacy dodają współtowarzyszy Bogu Najwyższemu (arab. szirk) i w praktyce stają się oni politeistami, niepomni monoteizmu, którego oświadczanie było tylko pustosłowiem. To potwierdza fakty, nawet jeśli osoba taka, nie uważa, aby to co robi było formą czci. Na przykład, osoby wyznania Rzymskokatolickiego modlące się do Maryi Dziewicy, będą zaciekle zaprzeczały, że ją czczą, nazywając swoje czyny adoracją lub jakimś innym wymijającym określeniem.



    Jednakże z punktu widzenia Islamu czym innym jeśli nie tym właśnie jest czczenie? Islam naucza, że modlitwa i błagania to istota aktu czczenia, więc jeśli ktoś kieruje swoje modlitwy do pośredników (nawet jeśli modlitwa jest ostatecznie skierowana do Boga), to co pozostaje z czci? Dodatkowo, jak ktoś - kto wierzy w Boga Wszechmogącego - może przestrzegać praw nałożonych przez człowieka, zamiast podążać za Prawem Boskim, zaprzeczając jakoby czcił kogokolwiek innego niż Bóg? Czy oni wiedzą lepiej niż Bóg?



    Dodatkowo, Stary Testament w sposób absolutnie klarowny wyjaśnia, iż czynienie bóstwa z jakiegokolwiek stworzenia (ST ani razu nie wspomina o istnieniu reprezentanta Wszechmogącego Boga) jest zakazane. Proszę zajrzyjcie do Księgi Wyjścia 20:4-6 , Księga Kapłańska 26:1 i Księga Powtórzonego Prawa 4:16, 23, 25, 5:8; oraz Księgi Nehemiasza 9:6, po niektóre wyrażenia opisujące to zagadnienie. Bez orzekania, że Chrześcijanie zwykle bezczeszczą jednoznaczne nakazy, które mówią, że nie ma reprezentantów /pośredników/ niczego, co jest „na niebie nad nami lub na ziemi pod nami”, wersy te nie tylko uczą, że bałwochwalstwo jest zabronione, ale także, iż Bóg Wszechmogący jest absolutnie odrębny od swego stworzenia, i dlatego nic z jego stworzenia nie może go reprezentować. Jeśli ktoś wierzy inaczej, popełnia bałwochwalstwo - nawet jeśli twierdzi, iż wierzy w Jednego Jedynego Prawdziwego Boga. W Księdze Wyjścia 20: 4-6 oraz w Księdze Powtórzonego Prawa 4:16, Bóg Wszechmogący jest Bogiem Zazdrosnym - co w sposób jednoznaczny wskazuje, iż jest on odrębny od Swego stworzenia.

    Pobrane ze strony ,,O Islamie "http://sites.google.com/site/oislamie/artykuly/allah-prorocy-niewidzialne/kim-jest-allah
  • s_majda 16-09-2010 21:15:08
    [Koran 10:106-107] {I nie wzywajcie poza Bogiem innych stworzeń, one nie są w stanie wam pomóc ani zaszkodzić, a jeśli tak postąpicie, zaprawdę znajdziecie się wśród zalimun (politeistów, niesprawiedliwych, złoczyńców). Kiedy Bóg doświadcza was nieszczęściem, nikt nie może go odjąć poza Nim; On chce jedynie waszego dobra i nikt nie może powstrzymać Łaski, którą obdarza On tego ze swoich poddanych, którego chce. On jest Najbardziej Miłosiernym, Najbardziej Litościwym.}



    [Koran 29:17] {Proście Go o wasze utrzymanie i módlcie się tylko do Niego.}



    [Koran 46:5] {A kto błądzi bardziej, niż ten, kto wzywa poza Bogiem tych, którzy mu nie odpowiedzą do Dnia Sądu. Oni nie dbają o jego wezwanie.}



    [Koran 27:62] {(Czyż to nie Bóg) odpowiada na prośby potrzebującego, kiedy ten wzywa Go, i usuwa zło?}
  • s_majda 23-12-2010 20:07:40
    Naszła mnie taka refleksja, że Babaji nie jest jednostką samodzielną, ale jakby sztucznym tworem zbudowanym przez grupę innych istot (dusz). Astralny wyzłocony golem, inkubus. Służy im jako projektor do propagowania idei, pomysłów których samodzielnie można by się powstydzić z obciachu. Ale można je wyrazić jako Babaji.
  • s_majda 22-06-2013 14:25:43

    Kasia: a propos zdjęć np rodziny i innych. Mam wrażenie, że trzymanie zdjęć różnych osób w domu w ramkach na ścianie lub meblach jest takie jakieś dziwne. Wiem że prawie wszyscy tak robią, kiedyś też tak robiłam no bo wszyscy tak robią i jak ja nie będę to uznają mnie za dziwaczkę... A już najbardziej dziwne są zdjęcia zmarłych osób, takie puste...

    [14:07:17] Mirka: a ciekawy temat

    wiesz- ubóstwianie

    [14:08] Kasia: <<< albo ta mania noszenia zdjęć w portfelach i innych schowkach, ale zawsze przy sobie, ble.





    [6/26/2013 11:04:13 PM] Marlena: hm ..bo jest ciężko dla tych ludzi którzy tak jak ja wcześniej i reiki i runy i karty itd

    pewnie jest im ciężko to wszystko objąć umysłem

    ja na przykład czuje się jeśli chodzi o zdrowie o dużo lepiej

    [6/26/2013 11:05:20 PM] Mirka: to najważniejsze

    [6/26/2013 11:05:43 PM] Marlena: kiedyś szukałam pomocy wszędzie poza Stwórcą

    i ciągle się źle czułam albo bałam ze jestem strasznie chora

    choć w duchu coś mi mówiło że jest Stwórca i do niego trzeba się zwrócić 

    ...

    ja nawet nie wiem jak znajomym wytłumaczyć jak to jest naprawdę

    bo wcześniej przecież to ja proponowałam pomoc reiki runy itd.

    [6/26/2013 11:08:01 PM] Mirka: powiesz że odstawiłaś bo źle się czułaś ;)

    [6/26/2013 11:10:07 PM] Marlena: doszłam do tego że z prośbami to do SZEFA (STWÓRCY) a nie do pośredników

    [6/26/2013 11:10:28 PM] Marlena: to jeszcze to są w stanie znajomi zaakceptować :)

    [6/26/2013 11:11:07 PM] Mirka: Należy wystrzegać się pokusy kierowania się ku innym, jako źródłu informacji, ukierunkowania lub uzdrawiania, zamiast szukania zestrojenia ze Stwórcą.

    Innymi słowy, chociaż inni mogą być pomocni, swoje zaufanie musimy pokładać w Nim. Każdy może uczynić z kogoś fałszywego proroka- jeśli będzie przekładał skostniałą strukturę. ;)