Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Opętanie przez dusze żyjących ludzi.
Na temat opętań przez dusze ludzi umarłych poczytamy w książce p Leszka Żądło i Anny Atras ,,Egzorcyzmy".
Opętanie przez dusze żyjących ludzi uwidacznia się najłatwiej przy nieszczęśliwym i wieloletnim zakochaniu, kiedy osoba poszkodowana, staje wobec obojętności drugiej na okazywane zainteresowanie. Wykluczam tu próby rozbijania istniejących małżeństw. Beznadziejne staranie o uwagę, o miłość i seks innego człowieka niezależnie od płci jest zabieganiem również o miłość jego duszy i o własną decyzyjną wolność. Podłoże takich stanów może być karmiczne tj dotyczące to co wydarzyło się w poprzednim wcieleniu i zostało przeniesione do obecnego wcielenia duszyczki. Opętania przez dusze żyjących ludzi, te obecne jak i karmiczne, inicjują się, gdy osoby znają się w jakiś sposób.
Jeśli starania trwają całe lata a druga strona nie reaguje, to powinniśmy;
-Przeprowadzić na sobie egzorcyzm wobec duszy tej konkretnej osoby i duszy. Tekst adaptujemy pod własne potrzeby i pod konkretne nazwisko oraz jej duszę. Link
-Odciąć niewolnicze pęta, węzy, liny, kajdany na nogach, rękach, szyi oraz na skrzydłach.
-Usunąć ew inne nałożone przez oblubienicę (oblubieńca) i jej duszę ograniczenia; jak energetyczne dzwony, czy energie w rozmaitych formach.
-Usunąć z przestrzeni energetycznego serca założone tam blokady. Mogą mieć rozmaite kształty i zwykle są bolesne. Dodatkowo instalowano je z hipnotyczno- narkotycznym przekazem, że samodzielnie nie można się ich pozbyć i zrobi to jedynie oblubienica (oblubieniec)-jeśli zechce.
-Moja oblubienica była tą istotą, która wcześniej związała skrzydła mojej duszy i dołożyła wielu starań aby nie były widoczne, aby dusza pozbawiona była pełni jej własnych energii. Uzdrowienie relacji z osobą i jej duszą stało się koniecznym warunkiem odbudowy skrzydełek. Głównie polegało to na zwróceniu wolności, kombinującej nadal osobie a po latach modlitwy samej duszy.
-Oblubienica (oblubieniec) w destrukcyjnej formie oraz jego dusza, staje się istotą ważniejszą niż Bóg dawca życia. Tak może powstać prawdziwa nienawiść do Boga przeniesiona z człowieka o którym myśli się jako o żywym bogu a który swojemu seksualnemu niewolnikowi potrafi jedynie zadawać ból.
-Po kilkumiesięcznych uwalniających modlitwach dobrze jest przypomnieć sobie np. za pomocą sesji Regresingu, jak to kiedyś wyglądało i w jakim stanie umysłu ktoś pozwolił się zniewolić.

Nie należy oczekiwać, że dusza ,,właściciela” zechce seksualnego niewolnika uwolnić w sposób łatwy i nader chętnie. Opór postawi nie tyle człowiek, ile właśnie dusza. Dusze ,,panów” potrafią użyć wszystkich technik, w czasie realnym, aby uniemożliwić komuś odejście. Stąd wypływa moja sugestia, wykonania egzorcyzmu wobec duszy żyjącego człowieka. Korzystne jest otwieranie serca na uwolnienie i prośba o boską interwencję, oraz wewnętrzna potrzeba uwolnienia.
Energie Reiki, wahadła, archanioły, piramidy nie są pomocne w uwalnianiu i mogą być energiami strażnikującymi, aby zniewolenie trwało nadal.


Dodano : 30-05-2010 Przez: s_majda Przeczytano: 1301 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.
  • s_majda 13-06-2010 20:36:40
    Jesteś osobowością twojej duszy. Twój umysł jest może procentem lub nawet promilem umysłu twojej duszy. Duszy nieuwarunkowanej obecnością w świecie materialnym. Dusza może ukazać światu własny geniusz i talent na miarę J.S. Bacha, Giotta, Homera lub geniusz wojenny Hannibala. Uważam, że nie jest możliwe aby te aspekty jakakolwiek dusza zdolna była ukazać w jednym wcieleniu równocześnie. To jest jedynie jej potencjał, możliwość zrealizowania czegoś na planie ziemskim. Tak wszechstronna dusza jest kontrolerem osobowości. (niekiedy widzę jednak dusze bezradne które prowadzone są przez osobowość nieświadomą ani duszy ani tego co robi.)

    Spotkałem tylko kilka osób z większości opętujących dusz, jakie to dusze próbowały zawładnąć mną lub innymi ludźmi. Mam też znajomą duszę której osobowości nie widziałem od 20 lat a ciągle coś odpinam z lin, kajdan jakie ona i jej poprzednie ziemskie osobowości założyły -przecież nie mnie, ale duszy i jej poprzednim awatarom.

    CP jest dobrym polem do obserwacji tego efektu, gdyż skupia ludzi świadomych zjawiska i badających te sprawy. Niekiedy ktoś sygnalizuje, że np Adam lub Ewa przychodzą do niego i robią przykre rzeczy, a bywa, że bolesne. To trzeba umieć dobrze rozróżnić i rozumieć, że Adam lub Ewa są ludźmi a do osoby pokrzywdzonej docierają ich dusze. Osobowość -jestem tego pewien- nie będzie wiedziała o tych wyprawach. Nawet Leszek Żądło którego jasnowidzenie jest faktem oczywistym, nie wie co robi jego dusza. To, że on myśli iż sam jest duszą i że osobiście jako Leszek inkarnuje wynika z innych wzorców do odreagowania i jest też własnym programem jego duszy.

    Ja Sławek nie jestem świadomy co robi moja dusza w ciągu dnia, a tym bardziej nocami kiedy śpię. Może się zdarzyć wizyta u kogoś mojej duszy- i ja nie mam nad tym kontroli. Definiuję tu zaobserwowane u innych fakty. Jak działa moja dusza nie wiem i jeśli ona do kogoś dotrze, aby czynić jakieś szkody to proszę o przekazanie mi tej informacji. Ja się nie obrażę, i już teraz z góry przepraszam za ewentualne kłopoty.

    <czy może być tak, że osoba jest czysta, ma otwarte serce, a gdzieś "pod spodem" jej duszyczka realizuje swoje karmiczne intencje, zupełnie inne od deklarowanego zwrócenia wolności?>

    Akurat od kilku dni medytuję nad kwestią różnicy pomiędzy samą afirmacją- deklaracją, a niewzruszoną wolą w sercu aby się dokonało. Bo to jest różnica i potrzebny jest czas, zależny od otwartości na zmiany. Jeśli ktoś sobie afirmuje i wysyła energie z III oka, to trochę dłużej poczeka, niż ten co kieruje modlitwę kanałem czakrowym prosto w górę. Moment startu jest ten sam, ale czas materializacji inny.

    Chyba najważniejsza jest też sama intencja. Ludzi świecących prawdziwie jasnym światłem jest wielu. Kilku potrafi materializować nawet złote lingamy ale nie mają takich intencji aby uwolnić się od karmy, aby te duszyczki wyszły poza niebo i poza świat materialny do swojego stwórcy. Deklaracja afirmacyjna to jedno a zdefiniowanie wzorca obciążenia drugie. Wracając na CP -dziś piszą tam prawie sami ludzie ze swastyką na czole. Opisują wszystko tylko nie rozliczają się z przeszłości, z tego co najważniejsze, co sami mogą prawie dotknąć. Nikt nie poprosił zakatowanych- przebaczcie mi. To też jest sprawa duszy i jej uwarunkowań.