Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Cuchnący oddech – karmiczne przyczyny i wyleczenie.

Nieświeży i cuchnący oddech przysparza zmartwień wielu osobom i zdarza się, że ta przypadłość dotyczy nawet znanych osób. Wielu aktorów nawet hollywoodzkich znanych jest ze swojego nieświeżego, cuchnącego oddechu, który może być nie do zniesienia dla współpracowników, bliskich osób i przyczynić się do problemów w pracy i pogorszenia relacji z innymi. Brzydki oddech może stanowić duży problem w relacjach intymnych.
Problemy w układzie trawiennym m.in. wrzody, zapalenie żołądka i dwunastnicy, kamienie kałowe (możliwe nawet kilka kilogramów w jelitach), czy zakażenie bakteriami m.in. helicobacter pyroli, próchnica, nie muszą dawać objawów bólowych, niestrawności, ale zazwyczaj objawiają się nieświeżym, cuchnącym oddechem. Warto poddać się niezbędnym badaniom diagnostycznym m.in. gastroskopii, czy kolonoskopii, wymazom, testom na bakterie, celiaklię, badaniu krwi, aby diagnoza była jak najbardziej szczegółowa, co potem można szczegółowo omówić w intencjach oddanych Bogu. Helicobacter pyroli jest tylko jednym szczepem bakterii z wielu, które mogą dawać oddech powiewający nawet zapachem rozkładającego się ciała. Każdy opis wyników badań można opracować na intencje i oddać w pokłonie Bogu.
Przyczynami cuchnącego oddechu może być m.in. prostytucja, homoseksualizm Link, koprofilia, czy zamiłowanie do seksu oralnego, które mogą być obciążeniami zarówno karmicznymi, albo być praktykowane przez kogoś obecnie. Dusze homoseksualnych gejów.... chodzi mi tu naprawdę o ludzkie Dusze a nie osoby. Dusze homoseksualnych gejów lub innych koprofilów ze względu na zamiłowanie do kału a nawet do jego spożywania, przebywania w nim, czy do unoszących się jego zapachów, mogą codziennie mieć dostarczany kał zgodnie z zamiłowaniami, spożywać go, co koreluje z cuchnącym oddechem człowieka czyli ziemskiej osobowości Duszy.
We wglądach jasnowidczych u osób z cuchnącym oddechem można zaobserwować również odwrócony układ trawienny, który może być spowodowany inkarnowaniem w jakieś żyjątko z takim odmiennym układem organizmu. Jeżeli nastąpi podobne pomieszanie energetyczne, kiedy to w energetycznym miejscu głowy przejawia się energetyczna odbytnica, a w miejscu odbytnicy umieszczona zostaje głowa, to pokłosiem  z oczywistych powodów, może być również cuchnący oddech. Znajoma osoba z cuchnącym oddechem jednego dnia żartowała o odwróconym układzie trawiennym, że może posiada taki i stąd ten cuchnący oddech, a na drugi dzień jasnowidząca zaobserwowała właśnie taki sam u chorego. Zdarzyło się to po modlitwach do Boga o wyjaśnienie przyczyn problemów z cuchnącym oddechem. Boska inspiracja może zostać odrzucona lub niezauważona przez kogoś, a nawet najśmieszniejsza myśl może się okazać trafną wskazówką.
U osób z nadżerkami żołądka i cuchnącym oddechem, we wglądach jasnowidczych w okolicy jamy brzusznej można niekiedy zaobserwować pasożyty astralne, nadzwyczaj wielkie m.in. przypominające tasiemca. Odpowiednio mogą to być białe robaki astralne, lub żerujące w odźwierniku robaki karbowane przypominające kształtem giętką rurę ssącą odkurzacza. Dlatego też warto oddać Bogu intencje z tematyki szkodników, pasożytnictwa, zarówno przyciągania, posiadania, utrzymywania takich, jak i bycia takimi u innych. Podobnie warto postąpić z tematyką bakterii, wirusów, grzybów, pleśni, które mogą zagnieździć się w różnych odcinkach układu trawiennego od ust aż do odbytnicy. Warto wykonać pokłony uzdrawiające relacje z tymi istotami, które wyżerają ciało, bo mogą to być Dusze czyichś kochanek, żon, przeciwników, którzy chcą w ten sposób odpłacić za wyrządzone krzywdy i dalej drążyć temat lub działają po wzorcach, dopóki ktoś nie wyrazi chęci uzdrowienia relacji.
Kolonie helicobacter pyroli mogą się utrzymywać w organizmie, choćby w wyniku nieoddanych intencji z wojskowości i tematyki władców, kiedy to karmiczni żołnierze z armii nadal chcą trwać przy swoim wodzu.
Jedna z osób od momentu podjęcia decyzji o leczeniu cuchnącego oddechu wspomagająco stosowała mieszankę gansów cynku i dwutlenku węgla w stosunku ¾ ZnO i ¼ CO2, co skutkowało rozświetleniem energetyki. Antybiotykoterapia została wdrożona po około miesiącu od rozpoczęcia pracy z intencjami z tematyki poruszanej w tym artykule.
Po modlitwach i pokłonach na omawiane wyżej tematy, oraz prośbach o najlepsze lekarstwa, boskie zabiegi dokonane na samej Duszy (lewatywa, opróżnianie nosa, detoks, odwyk, oraz oczyszczanie, udrażnianie, irygacja i płukanie układu trawiennego od ust aż do odbytnicy, prysznic, regeneracyjna kąpiel w odpowiednim basenie z wodą z Morza Martwego), o wszelkie ułatwienia, we wglądach jasnowidczych u osoby z tą przykrą dolegliwością zaobserwowano m.in. wyciąganie czegoś ostrego z żołądka w formie dużych wykałaczek. Po modlitwie na nadżerki, w miejscach wrzodów zostały nałożone złote łatki. Przed antybiotykoterapią poproszono Boga o Sąd Boży, odprowadzenie Dusz tych istot, które skolonizowały żołądek w postaci helicobacter pyroli, aby wszystko odbywało się bezpiecznie. Poproszono o wszelkie zadośćuczynienia, rekompensaty, wyrównanie energii. Bakterie w wyniku wspomagania leczenia antybiotykoterapią zostały uśmiercone. Z wglądów jasnowidczych wywnioskowano, że tłem utrzymywania bakterii przez chorego było utrzymywanie przez niego karmicznych armii, co po leczeniu równoznaczne było z uśmierceniem żołnierzy, którzy być może wiernie służyli i dotrzymywali kroku, gdyż dowódca nie wydał rozkazu, prośby, aby go opuścili. Po oddanych intencjach z wojskowości, tematyki dotyczącej bakterii, pokłonach uzdrawiających relacje, Dusza chorego brała każdą bakterię w ręce, tuliła, żegnała się i oddawała, jak najdroższy skarb. Podobnie rzecz dzieje się w przypadku oddawanych zwierzątek, kiedy to Dusza kogoś obciążonego karmicznie zoofilią oddaje ich całe stada i nawet na koniec potrafi dać ostatniego klapsa na pożegnanie.
Leczenie cuchnącego oddechu może sprawiać trudności, jeżeli nie zna się jego przyczyn. W przypadku zakażenia helicobacter pyroli, cuchnący oddech może nasilać się po spożyciu produktów bogatych w węglowodany m.in. cukier, słodycze. Niezbędnym krokiem w leczeniu cuchnącego oddechu może być rezygnacja z takich produktów w diecie, a także przyjęcie dawek antybiotyków. Jeżeli ktoś nie odda intencji z omawianych wyżej tematów, leczenie może się wydłużyć, co znajduje potwierdzenie w relacjach osób, które pracowały z intencjami, kiedy to po antybiotykoterapii miały efekty po kilku dniach, cuchnący oddech zniknął, a przy zakażeniu tymi samymi bakteriami osoby z rodziny musiały powtórzyć serię leków, bo cuchnący oddech był trudniejszy do wyeliminowania. Należy tu zaznaczyć, że wyniki gastroskopii były podobne.

Autor tekstu K. Darek. 


Dodano : 12-01-2018 Przez: s_majda Przeczytano: 283 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.