Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.


artykułach i komentarzach w komentarzach

Losowe zdjęcie

Modlitwa Inna Niż Wszystkie
Poaborcyjna modlitwa

Link do strony gdzie dokładnie przedstawiłem w jaki sposób powstawały te modlitwy

Jeśli jesteś kobietą jaka dokonała aborcji to tekst samej modlitwy głośno przeczytaj sobie w osobnym pokoju i ciszy. Powinnaś słyszeć każde własne wypowiedziane teraz słowo. Nich nikt nie zakłóci twojego spokoju, bądź wówczas sama ze sobą oraz z własną duszyczką.

Temat poboczny aborcji to utrata piersi przez kobietę np poprzez raka. Pierś lewa to aborcja córki, prawa syna. Utrata może pojawić się w dowolnym czasie życia nawet w starości lub następnych inkarnacjach duszy na skutek
- poczucia winy?
- poczucia niegodności do bycia matką karmicielka, pełnowartościową kobietą.
- Niezasługiwania na...
- i najważniejsze -poczucia niegodności do bycia kobietą. To zaś skutkuje szukaniem odpowiedzi ...do czego mi są potrzebne jajniki, piersi, macica.....
Chętnie opiszę z tobą te kwestie w jakimś osobnym pliku.
,,Oddałam Tobie Boże dawco życia wszystkie skutki dokonanych aborcji -proszę zatem o ochronę moich własnych piersi, jajników, macicy, narządów rodnych.
Oddałam Tobie Boże dawco życia wszystkie skutki dokonanych aborcji -proszę zatem o kasacje wszystkich zgorzeń jakie mogłyby kiedykolwiek - w związku aborcjami-dotknąć mnie lub moją duszę. Oddałam Tobie Boże dawco życia wszystkie skutki dokonanych aborcji -proszę zatem o kasację wszystkich zagrożeń wobec moich własnych piersi, jajników, macicy, narządów rodnych.


Oddałam Tobie Boże dawco życia wszystkie skutki dokonanych aborcji -proszę zatem o kasację wszystkich zagrożeń utraty moich własnych piersi, jajników, macicy, narządów rodnych."
może to jakoś jeszcze rozbudujesz o kilka zdań
***
Otwórz teraz Boże twórczej Miłości, moje własne serce i mój umysł oraz moją własną duszę na pełne uwolnienie mnie od przeszłości związanej z zabiegiem wykonanej aborcji, mojego nierodzonego dziecka.
Oddałam Tobie Boże mego serca, wszystkie szkodliwe wzorce, programy, myśli i intencje dotyczące aborcji, które powstały, w moim umyśle, w moim sercu, w moim ciele fizycznym i ciałach energetycznych oraz w mojej duszy.

Oddałam Tobie Boże dawco życia cały strach przed ciążą.
Oddałam Tobie Miłości przyjaciółko moja, wszelkie negatywne przekonania, że ciąża jest szkodliwa.
Oddałam Bogu przekonanie, że dziewczyna zachodzi w ciążę w tym samym wieku, kiedy jej matka była po raz pierwszy w ciąży.
Oddałam Bogu wszelkie negatywne przekonania, że ciąża moja musi być wynikiem przypadku, że ciężko jest posiadać i wychowywać dzieci, że dzieci staną się wielkim problemem.
Wybaczyłam sobie, że latami bałam się ciąży, że nie potrafiłam dostrzec piękna w rozwoju nowego życia, we mnie i prze mnie.
Oddałam Bogu dawcy życia cały mój strach, ból, szok i żal związany z zajściem w ciążę.
Wybaczyłam sobie samej cały strach, ból, szok i żal związany z zajściem w ciążę.
Wybaczyłam sobie swoją bezradność, brak odwagi przed tym by powiedzieć komuś, że jestem w ciąży.



19:14:58
Wybaczyłam wszystkim; moim rodzicom, rodzeństwu, znajomym, że nie dostrzegli,że coś się ze mną dzieje, że jestem w ciąży.
Wybaczyłam mamie, że nie zorientowała się, że jestem w ciąży.
Przepraszam mojego partnera, moją rodzinę, w szczególności mamę, że obwiniałam ich o nieoczekiwaną moją ciążę i dokonaną aborcje.
Wybaczyłam sobie, że czułam się niedojrzała, niegodna, otumaniona i niegotowa, aby mieć własne dziecko.
Wybaczyłam sobie oraz mojej duszy to, że nie chciałyśmy mieć własnych dzieci. Wybaczyłam wszystkim, którzy pomogli mi to urzeczywistnić- to czyli brak dzieci i aborcję.
Wybaczyłam sobie, że zrobiłam test ciążowy sama, byle gdzie, byle jak i pozostałam sama z tą informacją.
Oddałam Tobie Miłości przyjaciółko moja, cały uraz do kobiet w ciąży oraz mój strach, złość i smutek, gdy je ciągle widywałam.
Oddałam Tobie Miłości przyjaciółko moja, zazdrość i ból doswiadczane, gdy widywałam kobiety, które urodziły dzieci, szczęśliwe w macierzyństwie
19:15:48
Oddałam Tobie Miłości przyjaciółko moja, cały mój strach, ten paniczny strach przed terminem ""aborcja"".
Wybaczyłam sobie, że tak długo- prawie 2 lata, zwlekałam z rozpoczęciem uzdrawiania tematu aborcja.
Wybaczyłam sobie, że aborcja wydawała mi się wtedy jedynym i słusznym wyjściem.
Wybaczyłam sobie całkowicie aprobatę aborcji jako sposobu na zwyczajne usunięcie problemu i ,,strupa??? na głowie.
Wybaczyłam sobie, że dawałam się manipulować feministycznymi hasłami, ideami dotyczącymi aborcji, a nawet sama je propagowałam.
Wybaczyłam wszystkim, którzy doprowadzili do tego, że aborcja w Anglii jest tak łatwo dostępna i akceptowana.
Oddałam Tobie Boże wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób nakłaniali mnie i zachęcali do aborcji.
Wybaczyłam Bogu, że nie zrobił nic, aby powstrzymać u mnie aborcję.
Wybaczyłam sobie całkowicie moją decyzję o dokonaniu aborcji.
--Wybaczyłam mojemu partnerowi to, że gdy okazało się, że jestem w ciąży nieskutecznie próbował odwieść mnie od decyzji dokonania aborcji, a następnie się zgodził i pomagał załatwiać wszelkie formalności.

19:16:14
Wybaczyłam sobie i swojej Duszy wszelkie zranienia, jakie zadałam mojemu partnerowi decydując się i dokonując aborcji mimo jego protestów.
Wybaczyłam moim dwóm przyjaciółkom, że tak łatwo zaakceptowały moją decyzję o aborcji.
--Oddałam Bogu wszelkie negatywne uczucia i myśli jakich doświadczyłam w szpitalu, podczas przygotowania do zabiegu aborcji i po nim samym. Oddałam Tobie Miłości przyjaciółko moja, odrazę do samej siebie, przerażenie i wszystkie moje łzy.
Wybaczyłam sobie, że bezmyślnie zgodziłam się na wszczepienie implantu hormonalnego podczas zabiegu aborcji.
Wybaczyłam to, że termin aborcji wypadł w dzień urodzin mojej mamy, że tym samym jakby symbolicznie zabiłam matkę w sobie.
Wybaczyłam wszystkim, którzy uszkodzi mi kiedyś jajniki, macicę przy zabiegu aborcji. Wybaczyłam sobie swoją bezradność, brak odwagi przed tym by powiedzieć mojemu mężczyźnie z radością, że jestem w ciąży.
Oddałam Tobie Boże całe moje poczucie winy, wyrzuty sumienia i mój strach za dokonaną aborcje.
Oddałam Bogu, dawcy życia fizyczny ból mojego ciała, oraz wszystek ból mojej duszy po zabiegu aborcji.
Miłością Twoją Boże uwolnij mnie teraz od poczucia winy, za to, że doprowadziłam do zabiegu aborcji.

19:16:34
Oddałam Tobie Miłości przyjaciółko moja, przekonanie, że ja przez mój czyn aborcji jestem godna już tylko potępienia, że już nic mnie innego nie czeka.
Wybaczyłam wszystkim, którzy na każdym kroku- świadomie bądź nieświadomie przypominają mi o aborcji.
Wybaczyłam wszystkim, którzy świadomie bądź nieświadomie oskarżają, obwiniają mnie mnie za aborcje.
Wybaczyłam wszystkim, którzy wmawiali mi, że aborcja jest ""grzechem śmiertelnym"".
Wybaczyłam wszystkim, którzy wmawiali mi, że w dwa lata po aborcji kobieta zaczyna chorować, a związki się rozpadają.
--Oddałam Bogu wszystkich, którzy wmawiali mi, że aborcja powoduje czarną karmę i jest najsurowiej karana.
Wybaczyłam sobie, że stałam się oschła, niedobra i surowa dla otoczenia, dla siebie po zabiegu aborcji.
--Zaakceptowałam u mojego partnera, że nie potrafił wyrazić swojego bólu, że był zamknięty w sobie, gdy usunęłam ciążę, podczas gdy oboje potrzebowaliśmy miłości w sercu, rozmowy, wsparcia.
Wybaczyłam sobie, że nie wyraziłam dostatecznie żalu po aborcji, że nie pozwalałam sobie na płacz, wtedy kiedy najbardziej tego potrzebowałam.
--Wybaczyłam sobie wszelkie usprawiedliwienia, jakie wymyślałam by zagłuszyć ból i wyrzuty sumienia, aby doznać ulgi, aby się usprawiedliwić przed samą sobą i partnerem, aby zminimalizować ciężar mojego uczynku.
19:18:29
--Oddałam Bogu wszelkie szkodzące mi i raniące ""gdybania"" i wyobrażenia, na temat mojego nienarodzonego dzieciątka, jego duszyczki oraz mojego macierzyństwa.
--Boże stwórczej Miłości, uwolnij mnie od przyciągania kobiet, które poddały się zabiegowi aborcji. -Boże stwórczej Miłości, uwolnij mnie od dostrajania się do bólu i do emocji kobiet, które poddały się zabiegowi aborcji.
--Wybaczyłam sobie, że w pewnym momencie zwątpiłam w Boga, w Jego opiekę nade mną, w cudowną moc Miłości, w jakikolwiek sens istnienia.
--Oddałam Bogu poczucie nijakości, bylejakości istnienia, tego, że nie mam kontroli nad własnym życiem, że nie mogę go świadomie kreować.
--Oddałam Tobie Boże wszelkie moje i Duszy mojej intencje robienia z siebie ofiary losu, cierpiętnika, bohatera tragicznego.
--Oddałam Bogu wszelkie upodobania do uczucia smutku, melancholii, do dramatycznych przeżyć i tragedii.
--Oddałam Bogu zachłanność moją i Duszy mojej na otrzymywanie współczucia, empatii, na to by mnie żałowano, uwolnij mnie teraz Boże od prowokowania i przyciągania takich sytuacji i ludzi, którzy mi pomagali te moje przekonania urzeczywistniać.
--Oddałam Bogu wszelkie wzorce depresji, traumy i poczucia krzywdy jakie pielęgnowałam w sobie również związane z aborcją.
--Wybaczyłam sobie czarną rozpacz, i to, że nakręcałam, dopieszczałem boleści, celebrowałam swój smutek, co większe depresje.

19:18:51
--Oddałam Bogu wszystkich znajomych, którzy ode mnie odeszli, odrzucili lub nabrali dystansu, po zabiegu aborcji. Przebaczyła wszystkim, którzy nie mieli dla mnie miłości po zabiegu aborcji. Przebaczyłam sobie, że nie miałam Miłości dla siebie i dla mojego dziecka.
--Wybaczyłam sobie wszelkie pretensje i żale do świata, do ludzi, do Boga, jakie miałam po aborcji.
--Wybaczyłam sobie, że chwilami szukałam ukojenia, zapomnienia i poprawy nastroju w alkoholu.
--Wybaczyłam sobie całą niechęć do świata, do ludzi, do samej siebie, jakiej doświadczyłam po usunięciu ciąży.
--Wybaczyłam sobie brak miłości, akceptacji swojej osoby, swojego ciała.
--Wybaczyłam sobie całą niechęć, obrzydzenie do swojego ciała po aborcji.
--Oddałam Bogu wszelkie blokady na tle seksualnym przed i poaborcyjne.
--Proszę Boże stwórczej Miłości o całkowitą ochronę mojego ciała fizycznego o to abym doświadczała Miłość do siebie i bliźnich.

Oddałam Tobie Boże cały zespół medyczny, tych wszystkich, którzy dokonali zabiegu aborcji na moim własnym dziecku. Przebaczyłam im ich działania oraz finansowe zyski.
Oddałam Tobie Boże wszystkie skutki aborcji na moim własnym dziecku. Przepraszam teraz moje nienarodzone dziecko, oraz jego duszę za tamtą dokonaną aborcje.

19:19:04
Przepraszam teraz moje dziecko oraz jego Dusze za przerwanie aborcją kanału stworzonego, dla jego doskonałej ekspresji w świecie przejawionym.
Przepraszam Cię dzieciątko moje, za ból i za aborcję. Proszę cię teraz i twoją dziecięcą Duszyczkę o całkowite wybaczenie.
Wybaczyłam sobie, że nieświadomie zaprosiłam tę duszę do wcielenia się przeze mnie, przez moje własne ciało, przez moją rodzinę- a potem odrzuciłam ją.
Wybaczyłam sobie, że dałam się zmanipulować tej kochanej duszyczce, która chciała się przeze mnie wcielić.
Wybaczyłam sobie, że choć nieświadomie zaprosiłam tę duszę do wcielenia się przeze mnie, to traktowałam to dziecko, tę duszę jako intruza we mnie i nie potrafiłam tego dziecka pokochać, oraz godnie przyjąć.
Wybaczam duszy tego dziecka, że mnie po aborcji nawiedzała, dziękuje jej, że nie odeszła, że została przy mnie w Miłości, pozwalam jej odejść do Boga i proszę Cię Boże, abyś tę duszyczkę uzdrowił i do siebie przyjął. Powierzyłam Bogu dawcy życia dalsze losy tamtej duszyczki.
Proszę Cię Boże wszechmocny o uzdrowienie relacji między moją Duszą, a Duszyczką tego mojego dzieciątka.
--Przebaczyłam mojej Duszy i jej wszystkim kobiecym awatarkom wszelkie aborcje i poronienia, jakich kiedykolwiek dokonywały na różne sposoby- za pomocą drutu, skakania, uderzeń, ziół, gorących kąpieli,
oddaję Tobie Boże wszelkie relacje z Duszami tamtych nieurodzonych moich dzieci, przepraszam je za to i proszę o przebaczenie.
--Boże, pomóż mi zaakceptować i przyjąć przebaczenie.
Przebaczyłam wszystkim matkom czy akuszerkom, które dokonywały aborcji, kiedy moja dusza zamierzała inkarnować jako ich dziecko.
Proszę Cię Boże o uzdrowienie mnie i wzmocnienie ochrony przed negatywnymi ingerencjami i szkodliwymi wpływami na moje życie, wbrew mojej świadomej woli, chcących się wcielić przeze mnie duszyczek.
--Wybaczyłam sobie swoje nieprzemyślane słowa, że "" teraz to, już nigdy nie chcę mieć dzieci- i miała ich nie będę"".
--Oddałam Bogu wszelkie przekonania, że już nigdy nie będę miała dzieci, że nie chcę mieć już nigdy dzieci, Jestem istotą boskiego światła, zatem wiem, że chcę i zaakceptowałam to, że będę miała dzieci w najodpowiedniejszym dla mnie czasie, miejscu i z moim ukochanym mężem.
Przygotuj mnie całą Boże do pięknego macierzyństwa, rodzicielstwa i wszystkich jego radości.
Oddalam się pod Bożą opiekę i Boskie prowadzenie, zatem proszę o to, abym ja mogła i potrafiła Twój cały pozytywny Boski plan dla mnie zrealizować bezpiecznie i łatwo, w zgodzie z energią mojego własnego serca.
Proszę, abym ja mogła i potrafiła Twoją Bożą Miłość najlepiej wyrażać we wszystkich moich uczynkach, we wszystkich moich myślach i energiach.

Poniżej publikuję kilka inf o tym jak rozwijał się tekst.
Otwórz teraz Boże twórczej Miłości, moje własne serce i mój umysł oraz moją własną duszę na pełne uwolnienie mnie od przeszłości związanej z zabiegiem wykonanej aborcji. Oddaję Tobie Boże mego serca wszystkie szkodliwe wzorce, programy, myśli i intencje dotyczące aborcji, które powstały, pozostały w moim umyśle, w moim sercu, w moim ciele fizycznym i ciałach energetycznych oraz w mojej Duszy. Oddałam Tobie Boże cały strach przed ciążą. Wersja z dnia 19-III-10
Oddałam Bogu dawcy życia strach, ból, szok i żal związany z zajściem w ciążę.
Wybaczyłam wszystkim-rodzicom, rodzeństwu, znajomym, że nie dostrzegli, że coś się ze mną dzieje, że jestem w ciąży. Wybaczyłam mamie, że nie zorientowała się, że jestem w ciąży. Przepraszam moją rodzinę oraz rodziców, że obwiniałam ich o nieoczekiwaną moją ciążę i dokonaną aborcję. Wybaczyłam sobie swoją bezradność, brak odwagi przed tym by powiedzieć komuś, że jestem w ciąży.
Wybaczyłam sobie, że czułam się niedojrzała, niegodna, otumaniona i niegotowa by mieć własne dziecko. Wybaczyłam sobie, że zrobiłam test ciążowy sama, byle gdzie byle jak i sama z tą informacją byłam. Oddałam Tobie Boże mój uraz do kobiet w ciąży oraz mój strach, złość i smutek, gdy je ciągle widywałam. Oddałam Tobie Boże zazdrość i ból, gdy widywałam kobiety, które urodziły dzieci, szczęśliwe w macierzyństwie. Wybaczyłam sobie cały strach, ból, szok i żal związany z zajściem w ciążę. 
Przebaczyłam Bogu, że nie zrobił nic, aby powstrzymać u mnie aborcję. 
Wybaczyłam sobie całkowicie decyzję o dokonaniu aborcji.
Wybaczyłam mojemu partnerowi, że nie próbował mnie odwieść od aborcji. Wybaczyłam moim dwóm przyjaciółkom, że zaakceptowały moją decyzję o aborcji. Wybaczyłam sobie całkowicie aprobatę aborcji jako sposobu na usunięcie problemu i ,,strupa” na głowie.
Wybaczyłam sobie, że dawałam się manipulować feministycznymi hasłami, ideami dotyczącymi aborcji a nawet sama je propagowałam. Wybaczam sobie, że aborcja wydawała mi się jedynym i słusznym wyjściem.
Wybaczam wszystkim, którzy doprowadzili do tego, że aborcja w Anglii jest tak łatwo dostępna i akceptowana.
Oddałam Tobie Boże całe moje poczucie winy i mój strach za dokonaną aborcję.
Oddałam Tobie Boże wszystkich, którzy nakłaniali mnie do aborcji. Oddałam Tobie Boże wszystkich, którzy dokonali zabiegu aborcji na moim własnym dziecku.
Oddałam Tobie Boże wszystkie skutki aborcji na moim własnym dziecku. Przepraszam teraz moje nienarodzone dziecko za tamtą dokonaną aborcję. Przepraszam teraz moje dziecko oraz jego duszę za przerwanie aborcją kanału dla jego doskonałej ekspresji w świecie przejawionym.
Proszę je teraz i jego duszę o całkowite wybaczenie.
Oddałam Bogu, dawcy życia fizyczny ból mojego ciała, oraz wszystek ból mojej duszy po zabiegu aborcji.
Wybaczyłam sobie, że nieświadomie zaprosiłam tę duszę do wcielenia się przeze mnie, przez moje własne ciało, przez moją rodzinę.
Wybaczyłam sobie, że choć nieświadomie zaprosiłam tę duszę do wcielenia się przeze mnie, to traktowałam to dziecko, tę duszę jako intruza we mnie i nie potrafiłam tego dziecka pokochać, oraz godnie przyjąć.
Wybaczam duszy tego dziecka, że mnie po aborcji nawiedzała, dziękuję jej, że nie odeszła, że została przy mnie w Miłości, pozwalam jej odejść do Boga i proszę Cię Boże abyś tę duszę do siebie przyjął.
Proszę Cię Boże wszechmocny o uzdrowienie relacji między moją duszą, a duszą tego dziecka.
Wybaczyłam sobie, że nie wyraziłam dostatecznie żalu po aborcji.
Wybaczyłam sobie, że stałam się oschła, niedobra i surowa dla otoczenia, dla siebie po zabiegu aborcji.
Wybaczyłam wszystkim, którzy na każdym kroku przypominają mi o aborcji.
Wybaczyłam wszystkim, którzy świadomie bądź nieświadomie oskarżają, obwiniają mnie mnie za aborcję.
Wybaczyłam wszystkim, którzy wmawiali mi, że aborcja jest ""grzechem śmiertelnym"".
Wybaczyłam wszystkim, którzy wmawiali mi, że w dwa lata po aborcji kobieta zaczyna chorować, a związki się rozpadają. Oddałam Bogu wszelkie negatywna przekonania, że ciąża szkodliwa.
Wybaczyłam sobie, że dałam się zmanipulować tej kochanej duszyczce, która chciała się przeze mnie wcielić.
Proszę Cię Boże o uzdrowienie i wzmocnienie ochrony przed wpływami na moje życie wbrew mojej świadomej woli, takich chcących się wcielić przeze mnie duszyczek.
Wybaczyłam sobie, że zgodziłam się na wszczepienie implantu hormonalnego.
Miłością Twoją Boże uwolnij mnie teraz od poczucia winy, za to, że doprowadziłam do zabiegu aborcji.
Wybaczyłam sobie, że termin aborcji wypadł w dzień urodzin mojej mamy, że tym samym jakby symbolicznie zabiłam matkę w sobie.
Wybaczyłam sobie, że tak długo zwlekałam z rozpoczęciem uzdrawiania tematu aborcja.
Oddałam Bogu wszelkie negatywna przekonania, że ciąża musi być wynikiem przypadku, że ciężko jest posiadać i wychowywać dzieci, że dzieci to problem.
Oddałam Bogu przekonanie, że dziewczyna zachodzi w ciążę w tym samym wieku, kiedy jej matka była pierwszy raz w ciąży.
Wybaczyłam sobie, że latami bałam się ciąży, że nie potrafiłam dostrzec piękna w rozwoju nowego życia.


2010-03-03 12:11 Sławomir Majda (m)
#
Przepraszam teraz moje nienarodzone dzieci. Proszę je wszystkie oraz ich dusze o przebaczenie.
Przebaczyłam wszystkim którzy dokonywali aborcji kiedy moja dusza zamierzała inkarnować jako ich dziecko.

2010-03-03 11:52 Sławomir Majda (m)
#
Oddałam Bogu dawcy życia fizyczny ból mojego ciała oraz wszystek ból mojej duszy po zabiegu aborcji.

2010-03-03 11:51 Sławomir Majda (m)
#
Przebaczyłam wszystkim którzy uszkodzi mi / jajniki, macicę/ przy zabiegu aborcji.
Przebaczyłam sobie oraz mojej duszy to, że nie chciałyśmy mieć własnych dzieci. Przebaczyłam wszystkim którzy pomogli mi to urzeczywistnić.
Przebaczyłam Bogu, że nic nie zrobił aby powstrzymać u mnie aborcję.
***
Przebaczyłam np gwałcicielowi który....
***
Oddałem Bogu dawcy życia fizyczny ból mojego ciała oraz wszystkie bóle mojego ciała po zabiegu aborcji.

2010-03-03 11:32 Sławomir Majda (m)
#
?miało, bierz co chcesz z mojej strony. Napisz własne odczucia w tym temacie. Może nawet być 100 zdań modlitwy to twój tekst. Opisz ból cały. Jeśli wyślesz mi tekst na PRIV to go mogę nieco obrobić potem. Postaraj się zaangażować duszę do tego tematu. Będziesz płakać i płacz aż żale odejdą. Czytaj codziennie i nie wieczorami bo możesz nie usnąć. Obserwuj też sny jakie przyjdą w boskiej odpowiedzi.
**
Otwórz Boże dawco życia moje serce oraz moją duszę.
Oddałam Tobie Boże całe moje oraz mojej duszy poczucie winy za dokonaną aborcję.
***
Poniżej chyba się nie da zmienić. ale coś może wymyślimy oboje
Oddałam Tobie Boże wszystkich jacy nakłaniali mnie do aborcji
Oddałam Tobie Boże wszystkich jacy dokonali zabiegu aborcji na moim dziecku
Oddałam Tobie Boże wszystkie skutki aborcji na moim dziecku.

2010-03-03 02:16 erola (k)
#
Pytanie do Sławomira Majdy:
czy mogę skorzystać z zamieszczonej poniżej przez Ciebie modlitwy i czy są jakieś specjalne zalecenia jak często mam się modlić (1 raz na dzień, dwa..?) i przez jak długi okres czasu (90 dni czy dopóki coś we mnie ""odpuści"" w tym temacie..?) i czy mogę ją ewentualnie nieco rozbudować..?


2010-03-02 11:57 Sławomir Majda (m)
#
Wszystko możemy puścić przez serce i tylko tak oddać stwórcy do końca. Wina mężczyzny za aborcję może powrócić we wcieleniu kobiecym. Ogólnie dla obu płci może wystąpić niespełnienie jako rodzic brak potomstwa, brak królewskiego dziedzica.
- Nie możność dania potomka władcy itp.
- Rzutuje to zatem na przydatność kobiety jako małżonki. ,,Na cholerę komu bezpłodna baba".
- choroba raka /karmicznie/ w narządach rodnych lub piersiach.

2010-03-02 10:21 Hera (k)
#
Problem poczucia winy po poddaniu się aborcji ,to nie jest problem tylko kobiet .

Nie wyobrażacie sobie jak żałują takiej decyzji mężczyźni rozkazujący kobietom
usunąć ciążę i płacący za to.

Po latach oglądają się za dziećmi lub młodzieżą i mówią sobie ,wiedząc o dziwo
dokładnie jaka by była płeć dziecka ,mówią ,o córkę w takim wieku miałam bym
i płaczą na psychoterapii strasznie ,bo są zwykle tacy samotni .

Ja myślę ,ze te decyzje wykonania aborcji ,to nic innego jak próba uniknięcia urodzenia
mściciela .
Dusze dokładnie wiedza ,kto się chce urodzić i jakie ma intencje wobec rodziców
i unikają w ten sposób większych jatek w rodzinie.

A te zabawy we współczucie i litość ,to są sztuczki magów ,każdy ma taka karmę ,
niby jaka sobie sam wymyślił ,wiec jeśli ci rodzice od aborcji maja karmę przyciągania
wrogów karmicznych i unikają tego w ten sposób ,to należy im to zostawić .


2010-03-02 08:29 Sławomir Majda (m)
#
Niezależnie od czasu jaki już upłynął modlitwa w sprawie poaborcyjnej mogła by wyglądać tak;
Prośba o otwarcie serca
Oddałam Tobie Boże całe moje poczucie winy za dokonaną aborcję.
Oddałam Tobie Boże wszystkich jacy nakłaniali mnie do aborcji
Oddałam Tobie Boże wszystkich jacy dokonali zabiegu aborcji na moim dziecku
Oddałam Tobie Boże wszystkie skutki aborcji na moim dziecku.
Przepraszam moje dziecko za tamtą aborcję.
Przepraszam moje dziecko, oraz jego duszę za przerwanie aborcją kanału dla jego doskonałej ekspresji w świecie przejawionym.


Dodano : 03-03-2010 Przez: s_majda Przeczytano: 602 razy
Komentowanie możliwe jest dla osób zalogowanych.
  • s_majda 06-07-2010 12:15:55
    Dokonanie aborcji może odebrać kobiecie poczucie tego, że jest godna nią być, że może czuć się kobietą. Utrata ,,godność bycia Kobietą" może negatywnie skutkować na jajniki, na produkcję hormonów, na macicę, na kobiece piersi....
  • s_majda 21-03-2011 22:29:09
    Spotkałam ostatnio matkę młodej ,obecnie 20-letniej dziewczyny.Wyznała mi,że kiedy jej córka miała 16-lat zaszła w niechcianą ciążę i obydwie podjęły decyzje o aborcji.Sęk w tym ,że to matka ma olbrzymie wyrzuty sumienia,bo namówiła do tego swoją córkę.

    Relacje w rodzinie się pogorszyły. Ojciec miał wypadek , córka od tej pory robi na złość rodzicom i stosuje autograesje wobec siebie.

    Czy mogłabym spróbowac jakoś przerobić fragment tej "modlitwy pozaborcyjnej" tak ,aby to mówiła matka tej dziwczyny,niedoszła babcia nienarodzonego dziecka.Masz może jakąś inną sugestię ?

    Tekst będzie korzystny. To jednak tylko modlitwa wstawiennicza, więc samo orędowanie dla sprawczyni będzie trwało długi okres. Niech matka kupi porządki miłości Helingera i czyta. Trzeba im obu, lecz każda osobno zrobić pokłony ale w formie jaką zaproponowałem, w tamtym artykule.

    a) wobec Boga

    b)dziecka nienarodzonego

    c) matka do córki

    d) córka matce z przebaczeniem


    Proponuję każdej osobno również modlitwę ,,Wielbi dusza moja Boga". Wten sposób wiele się wyjaśni.